Nadal nie potrafimy być ludzcy. Wywiad z Michele Zackheim

Autor: Adrianna Michalewska
Okładka publicystyki dla Nadal nie potrafimy być ludzcy. Wywiad z Michele Zackheim z kategorii Brak kategorii

Ostatni pociąg do Paryża oparty jest na prawdziwej historii...

Tak, to prawda. Ta historia dotyczyła mojej dalekiej kuzynki Jean Dekoven, nowojorskiej aktorki. Naturalnie, moja bohaterka nie nosi prawdziwego imienia Jean, jednak to właśnie moja krewna - a raczej jej fotografie - posłużyły mi do stworzenia tej postaci. Nawet teraz widzę w jej oczach tę szaloną pasję, wielkie pragnienie miłości i wyjątkową ciekawość życia. W Paryżu znalazła się z okazji Międzynarodowej Wystawy, na którą wybrała się wraz ze swoją ukochaną ciotką. Mam także zdjęcia tej ciotki, jak siedzi na pokładzie statku, którym obie przybyły do Francji i obserwuje swoją siostrzenicę z wyraźną przyjemnością. Nazywała się The Ida Sackheim, była właścicielką sklepu psmanteryjnego na Brooklynie. To ona zapłaciła za tę wielką wyprawę.

Twoja nowa książka to opowieść o miłości, wojnie i francuskim antysemityzmie. Powszechnie wiadomo, że Europa w latach 1939-1945 nie była dla nikogo bezpiecznym miejscem.

Tak naprawdę Ostatni pociąg do Paryża opowiada o miłości, wojnie, trudnej relacji Rose oraz jej matki i o antyemityzmie po obu stronach niemiecko-francuskiej granicy. Ale masz rację, w tamtych czasach nie było schronienia w Europie. Moża poza Szwajcarią, krajem, który ucierpiał, choć nie był okupowany.

Jednak wciąż zdarza się, że antysemityzm w Europie Zachodniej I połowy XX wieku bywa negowany...

Nie da się zaprzeczyć tonom opracowań i całej literaturze, która ten temat porusza. Wszędzie można znaleźć opowieści o prawdziwym życiu i o nienawisci w tamtych latach. Ale to prawda, wiele osób usiłuje się wybielić i poradzić sobie z wewnętrznymi rozterkami w taki sposób - zwracając się przeciwko innym. To naprawdę niebezpieczne. 

Fabuła powieści jest niezwykle romantyczna, choć szczęśliwego zakończenia spodziewać się nie należy. Uważasz, że nie można myśleć o miłości, nie można kochać, gdy świat wokół nas rozpada się na kawałki? Nie da się połączyć miłości i antysemityzmu?

Ależ miłość może przybierać różne formy. Tak, moim zdaniem wielkie uczucie jest możliwe w każdej rzeczywistosci, nawet w czasie chaosu i horroru. Ale zapewne chodzi Ci o to, czy po Holokauście możliwa jest miłość pomiędzy Żydem i nieżydówką. Wydaje mi się, że odpowiedź leży w innym problemie. Dotyczy on umiejętności wybaczania.

Porozmawiajmy przez chwilę o odpowiedzialności za życie innych. Twoi bohaterowie muszą wybierać pomiędzy ludźmi, których pokochali, a swoją rodziną. To wybór pomiędzy miłością a powinnością. Co jest zatem ważniejsze?

Ależ nie da się odpowiedzieć na to pytanie! Moich bohaterów kreowałam tak, jak prawdziwych ludzi. Jeśli ktoś jest wrażliwy, uczuciowy, odpowiedzialny i przyzwoity, to zawsze wybierze właściwą drogę. Po prostu będzie się starał. Źli ludzie będą po prostu czynili źle.

Jak wyglądało gromadzenie materiałów do tej książki? Napisałaś wiele o przedwojennym Berlinie, o czasach horroru Kryształowej Nocy i konsekwencji ustaw norymberskich. Wiele z tych informacji nie jest powszechnie znanych.

To była ciężka praca. Przeszukiwałam zbiory starych fotografii, filmów, gazet i przeczytałam naprawdę wiele książek. Wreszcie, kiedy przefiltrowałam całą tę wiedzę przez pryzmat mojej wyobraźni, przelałam to na papier. I chociaż jestem pod wielkim wpływem historii, to dopiero moja praca twórcza połączyła tę przeszłość w taki sposób, aby powstała prawdziwie emocjonalna opowieść. 

Czy Ostatni pociąg do Paryża ukaże się w Niemczech? Czytanie o nazizmie musi być dla Niemców wciąż bardzo trudne?

To przykre, ale Ostatni pociąg do Paryża dotychczas nie został zakupiony przez żadnego niemieckiego wydawcę. Naprawdę liczę na to, że jednak trafi na niemieckie półki księgarskie.

Ta powieść opowiada też o tolerancji. Czy wierzysz w to, że po II wojnie swiatowej i po Holokauście coś się w naszych umysłach zmieniło? Czy ludzie są skłonni do akceptowania innych z ich odmiennością, innym stylem życia, wiarą? A może zamiast złych Żydów mamy teraz złych muzułmanów?

To jedno z moich największych rozczarowań. Pomimo doświadczenia wojnyc, ludzie nadal nie nauczyli się być ludzcy. Kiedy byłam młoda, wierzyłam, że ludzkość się otrząśnie, rozejrzy i powie: “Stop! Tak nie można! Tak nie wolno myśleć, musimy być tolerancyjni.” Ale wydaje mi się, że to nie nastąpiło. Instytucja kozła ofiarnego, odpowiedzialnego za całe zło tego świata, ma się doskonale.

Jesteś znana jako artystka - malujesz, piszesz... Uważasz, że ludzie tacy jak Michele Zackheim mogą naprawić świat?

Uważam się za osobę, która ma zobowiązania wobec świata. Chcę dać z siebie wszystko, aby choć odrobinę go ulepszyć.

A jak wygląda Twój dzień? O której pisarka Michele Zackheim pije pierwszą kawę?

Jestem rannym ptaszkiem. Zaczynam wcześnie, od śniadania i podwójnego espresso. Czytam codzienne gazety, ogarniam dom i ruszam do pracy. Najpierw przygotowuję wydruk tego, co udało mi się napisać poprzedniego dnia. Kreślę po wydruku niebieskim długopisem i wprowadzam korekty do komputera. I tak jest codziennie. Śniadanie, korekta, przerwa na lunch i znowu praca aż do późnego popołudnia. 

Czekamy już na Twoją nową powieść. O czym będzie?

Na razie nie chciałabym zdradzać nic więcej. Ale już po wakacjach Ostatni pociąg do Paryża ukaże się w Polsce, a niedługo później na pewno wrócę do polskich czytelników.

 

fot. Charles Ramsburg, michelezackheim.com

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy