Z tej jasności szlag mnie trafia...

Autor: mh
Okładka publicystyki dla Z tej jasności szlag mnie trafia... z kategorii Brak kategorii

Z tej jasności jasny szlag mnie trafia. Bo głupota czasami świeci. Tak sobie myślę, prowadząc samochód. Żar leje się z nieba, iluminacja pełna, słońce świeci na sto fajerek, a każde auto jedzie z włączonymi światłami mijania. Jakby jaśni, postępowi posłowie za wszelką cenę chcieli oświetlić polski ciemnogród i dopiąć im się swego udało. Uszczęśliwiacze na siłę o lewicowych duszach, uważający, że najlepiej wiedzą, co jest dla ogółu dobre.

    Dlaczego tak mnie drażni ten bezsensowny przepis? Po pierwsze, choć wzrok zawsze miałem wyśmienity – teraz bolą mnie oczy. Bo oto z naprzeciwka nadjeżdżają samochody, słońce odbija się w ich szybach, więc odruchowo patrzę niżej, a tam walą po oczach (często źle ustawione) światła. Po drugie – myślę ekologicznie. Myślę więc o milionach ton dwutlenku węgla dodatkowo i bez potrzeby emitowanego do atmosfery, bo samochód z zapalonymi światłami zużywa więcej paliwa. Co prawda tylko o 3-4 procent, ale pomnóżmy to przez miliony samochodów i miliony kilometrów. Po trzecie – ten bezsensowny w Polsce przepis to kalka z krajów skandynawskich, gdzie być może mam on uzasadnienie (słońce niżej i krócej) i gdzie króluje demokratyc, żzny socjalizm, więc może nawet tam przepis ten nie ma uzasadnienia. W Niemczech na przykład nikt o podobnej bzdurze nie słyszał, dlatego gdy mijam samochód z wyłączonymi światłami, to najczęściej jest to gość zza zachodniej granicy. Po czwarte wreszcie – ten socjalistyczny idiotyzm został uchwalony przez sejm, w którym większość mają partie teoretycznie prawicowe. Jego promotorem był jakiś polityczyna z Platformy Obywatelskiej, jak barany dopuścili do uchwalenia tej bzdury posłowie PiS. Ostatecznie zarabiają na tym producenci żarówek samochodowych. Ciekawe ile wydali na lobbing w tej sprawie? I ile zyskają? Zapewne kokosy.

    Wprowadzając obowiązek jazdy na światłach przez cały rok szermowano argumentem, że w ten sposób na drogach zginie corocznie o 400 osób mniej, bo jacyś teoretyczni kierowcy wcześniej zauważą drugi wóz i zdążą zahamować. To teoria. Gdyby przeprowadzono inne badania, to być może wyszłoby, że teraz zginie 400 kierowców więcej, bo ich oczy tak zmęczą światła mijania świecące przy pełnym słońcu, że w końcu w słońcu nie zobaczą oświetlonego samochodu.

    Teraz każdy kierowca jadący polską szosą jednego może być pewny: posłowie w naszym kraju uchwalają bzdurne przepisy.

MARCIN HAŁAŚ

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy