Publicystyka

Przeżył dwa najbardziej zbrodnicze totalitaryzmy w historii ludzkości, trzy wojny, dwa (a może nawet trzy, biorąc pod uwagę tajemniczy epizod ze znalezieniem się poety w szpitalu psychiatrycznym) pobyty w więzieniu: sanacyjnym (do którego pułkownik Wieniawa-Długoszowski przysłał poecie, Hemplowi i  Watowi kosz z delikatesami) i sowieckim (w którym Broniewski stracił wszystkie zęby) oraz dwie tragedie rodzinne: śmierć drugiej żony Marii (i to dwukrotnie, bowiem za pierwszym razem myślał, że zginęła ona w obozie koncentracyjnym, a drugi raz, gdy kilkanaście miesięcy po tym, jak ją odzyskał, umarła naprawdę na nieuleczalną wtedy chorobę) i córki Anki. Jego biografia odzwierciedla całą złożoność polskiej historii, a także życia w ogóle, ze wszystkimi jego wzlotami i upadkami. Jaki naprawdę był Władysław Broniewski? czytaj dalej

Za Władysławem Zdanowiczem nie stoją duże wydawnictwa, o jego książkach rzadko piszą recenzenci modnych magazynów. Wystarczyła jednak poczta pantoflowa, aby jego książki wydane własnym sumptem, w ciągu pięciu lat sprzedały się w ponad ośmiu tysiącach egzemplarzy, a ich czytelnicy stworzyli grupę fanów, jakiej nie powstydziłby się żaden pisarz z głównego obiegu. czytaj dalej

Na tablicę z podobizną Leopolda Tyrmanda przytwierdzoną na gmachu IMKI, gdzie przemieszkiwał on przez lata, wdowa po pisarzu, Mary Ellen Tyrmand, patrzy z niedowierzaniem, bowiem rozmiarami nie przypominała jej żadnej z podobnych form upamiętnienia zasłużonej postaci, jakie widziała w innych miastach. Śmieje się, że odpowiada Lolkowemu EGO - wspomina towarzysząca jej Agata Tuszyńska na swoim blogu.  - Jestem szczeszliwa… szcze… - uczy się, powtarza po raz kolejny to szeleszczące słowo. - Szcze-szliwa, że jestem w Warszawie… […] Mijamy Plac Trzech Krzyży z kościołem świętego Aleksandra, w którym autor Złego lubił się modlić. Wdowa po nim nie może uwierzyć: - Modlił się, nosił krzyżyk?! Chwilę później przypomina sobie, że i w Ameryce miał jeden święty obrazek… Madonnę. czytaj dalej

Kilka dni temu dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci wybitnego polskiego reżysera i producenta filmowego, Janusza "Kuby" Morgensterna.Był on dla polskiego kina tak ważną i kluczową postacią, iż za swego rodzaju obowiązek uznałem przybliżenie sylwetki tego twórcy wszystkim czytelnikom, a zwłaszcza młodszemu pokoleniu. czytaj dalej

Czy był wielkim filozofem? Prawdę powiedziawszy - nie wiem, nie jestem wystarczająco kompetentny, by dokonywać jakichkolwiek ocen w tej materii. Bez wątpienia jednak był największym współczesnym popularyzatorem filozofii, mistrzem duchowym inteligencji - szczególnie tej pozostającej blisko lewej strony sceny politycznej, wspaniałym humanistą i myślicielem. czytaj dalej

Wieczorem 23 czerwca 1984 Stanisław Baliński prosił mnie podczas pożegnania: „Niech pan pozdrowi moją prawdziwą  przyjaciółkę, Marysię Kuncewiczową; niech pan pozdrowi polskie powietrze, którym się tak lekko oddychało”. W lipcu 1984 roku przekazałem pani Marii dobre słowa od pana Stanisława. Przez wszystkie następne lata bezustannie myślałem i nadal myślę o nim i to powietrze pozdrawiam patrząc na białe brzozy, które tak uwielbiał. Spacerował między nimi w okolicach Warszawy, Kazimierza na Wisłą,  i w Sienieżycach na Litwie… W bieżącym roku skończyłby 110 lat - znakomitego poetę, człowieka wybitnego, a przy tym - wspaniałego przyjaciela wspomina prof. dr hab. Włodzimierz Wójcik czytaj dalej

Nie ma prawie polskiego domu, w którym by nie wisiał obrazek przedstawiający a to przylatujące wiosną bociany,  a to babie lato. Mnie od najmłodszych lat życia pociągał obraz Chełmońskiego przedstawiający kuropatwy zimą. Miałem wspaniałą, na kartonie reprodukcję tego dzieła, ponieważ wygrałem ją w jakimś konkursie. Całymi godzinami, dniami i miesiącami z lubością wpatrywałem się w piętnaście kulących się szarych ptaków podczas śnieżnej zawiei. czytaj dalej

Urodziła się we Francji, dzieciństwo spędziła w Jordanie i Niemczech, studiowała w Turcji, jest wykładowcą akademickim w Stanach… Elif Şafak, jedna z najpopularniejszych pisarek tureckich, przez krytykę światową uznana za drugą po Orhanie Pamuku literacką gwiazdę znad Bosforu. Podróżniczka, przechodzień, przybysz… Pisarka, która zawsze jest w drodze. Pisarka, dla której nie istnieją granice. czytaj dalej

Mój wielki profesor Stanisław Pigoń drogę swojego życia określił tytułem książki autobiograficznej Z Komborni w świat. „Chłopak z Sosnowca” - Jan Kiepura - rozwoził po mieście bułki, by w końcu występować w największych salach koncertowych świata, a utalentowana drobna dziewczyna z Niwki nad Białą Przemszą, przez cierpienia egzystencjalne oraz radość podejmowanego trudu zbliżyła się do siedziby greckich muz, opiekunek różnych sztuk i umiejętności. Myślę o Jadwidze Romańskiej i książce wydanej w zasłużonym dla naszej kultury krakowskim Polskim Wydawnictwie Muzycznym pod tytułem Moje woperowstąpienie. Rozmowy z Jadwigą Romańską. czytaj dalej

W Muzeum Górnośląskim dość często zatrzymuję się na dłużej przed obrazami Powrót z polowania z łosiem (olej na płótnie), Widok Krakowa (akwarela, 1886), Wenecja – widok na Santa Maria Maggiore (pastel) oraz Kościół w Mikuszowicach (akwarela). Nie jest to liczba oszałamiająca, ale waga artystyczna tych dzieł jest bardzo wielka. Muszę powiedzieć, że po prostu zwiedzającego wystawę swoim urokiem zniewalają. Fascynująca jest też biografia i droga twórcza sprawcy tych obrazów, Juliana Fałata. czytaj dalej

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Strasznie fajna wichura
Katarzyna Sobczak
Strasznie fajna wichura
Kochankowie miasta
Anna Stryjewska;
Kochankowie miasta
Pokaż wszystkie recenzje