Publicystyka

Lwią część „Katynia” Andrzej Wajda tak naprawdę poświęcił dialogowi z własną twórczością sprzed prawie pół wieku: w jakimś sensie nakręcił post scriptum do „Popiołu i diamentu” czytaj dalej

Druga część obrazu w reżyserii Giacomo Battiato i z Piotrem Adamczykiem w roli głównej miała być bardziej refleksyjna. I – o zgrozo – była aż za bardzo! Bardzo przykro mi to mówić, lecz film był po prostu nudny! To aż dziwne, żeby dwadzieścia pięć lat obfitującego w wydarzenia pontyfikatu zawrzeć w dwuipółgodzinnym obrazie i zostawić tyle miejsca na dłużyzny! czytaj dalej

Polacy o II wojnie światowej potrafią mówić na dwa sposoby. Albo pompatycznie, wzniośle, gloryfikując przy tym bohaterskość postaci, dodając realistyczne ludzkie cierpienie, albo – wcale. Film Jutro idziemy do kina, mający swoją premierę 1 września w Telewizji Polskiej nieśmiało zapełnia tę lukę. czytaj dalej

Już 26 marca swoją premierę będzie miał serial oryginalny Canal+ – „Klangor”. Czy warto zobaczyć nowy polski serial kryminalny?  czytaj dalej

Katyń obejrzeć trzeba, choć presja i wielkie oczekiwania stawiane temu filmowi zadecydowały o jego ostatecznym kształcie, nie pozostawiając wiele swobody reżyserowi. Mamy film historyczno-edukacyjny. Na prawdziwe artystyczne dzieło przyjdzie nam jeszcze poczekać.  czytaj dalej

Pokolenie to najnowsza produkcja oryginalna HBO Max, która opowiada o losach młodych ludzi poszukujących swojej drogi życiowej. czytaj dalej

Francuski reżyser Claude Berri kolejny raz udowadnia, że nawet wycinek smutnej prozy rzeczywistości można w tak zgrabny i inteligentny sposób przelać na ekran, by nie popadając w rutynę, zaserwować niosącą lekki powiew optymizmu, przyjemną dla oka historię trójki całkiem zwyczajnych młodych ludzi, w których każdy z nas może odnaleźć skrawek samego siebie czytaj dalej

Uhonorowane najważniejszą nagrodą festiwalu filmowego w Gdyni „Sztuczki” to obraz poruszający, piękny, choć – po głębszej refleksji – nie całkiem prawdziwy. czytaj dalej

Czwarta w historii kina ekranizacja powieści Jacka Finney’a „Inwazja porywaczy ciał” (tym razem jej tytuł brzmi po prostu „Inwazja”) jest filmem boleśnie słabym. Zarówno jako horror, jak i jeśli traktować ten obraz jako niemal filozoficzną próbę obrony ludzkiej natury ze wszystkimi jej ułomnościami. czytaj dalej

Next to film naprawdę dobry. Wspaniała praca reżysera i kamerzystów sprawiła, że obraz jest doskonały technicznie, wspaniale kadrowany i wymowny.  czytaj dalej

Warto przeczytać