Okładka książki - Broda zalana krwią

Broda zalana krwią

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2016-03-15
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788378186700
Liczba stron: 384
Dodał/a recenzje: Olga Majerska

Ocena: 5 (3 głosów)

Po samobójczej śmierci ojca główny bohater wyjeżdża do Garopaby – miasteczka na wybrzeżu, w którym wiele lat temu w tajemniczych okolicznościach zginął jego dziadek. Nikt z rodziny nigdy nie widział ciała, a miejscowi zdają się wierzyć, że Gaudério nadal żyje. Zagadkowa śmierć budzi ciekawość mężczyzny, choć mieszkańcy wyraźnie nie chcą wspominać, co zdarzyło się tamtej nocy i spoglądają na niego wrogo za każdym razem, gdy przywołuje imię dziadka.

 

Brazylijska prowincja. Ocean tak bliski, że niemal podchodzi pod drzwi, nieskomplikowane życie od sezonu do sezonu – można by powiedzieć, że Galera opisuje utopię, miejsce wiecznej szczęśliwości. Jednak w tym świecie tkwi fałsz, a my wiemy o tym od samego początku, od kiedy tylko przeczytaliśmy historię o linczu na potańcówce. Są tu śmierć, tajemnica i groźba, a także wiecznie włączone mechanizmy obronne, które w połączeniu z zabobonnością stają się mieszanką wręcz wybuchową. Jednak Garopaba wydaje się idealnym miejscem dla naszego bohatera, wycofanego mężczyzny po przejściach, pragnącego nie tyle spokoju, co przestrzeni i właśnie tej oszałamiającej i przytłaczającej bliskości oceanu. W jego świecie nieskomplikowanych potrzeb to właśnie ta pierwotna bliskość wody zdaje się najistotniejsza.
 
Bohater Brody zalanej krwią jest idealnym kandydatem do odnalezienia się w sennej miejscowości i jednocześnie obcym, wrogiem, gotowym odkryć tajemnicę Garopaby. Zbyt mocno przypomina swojego dziadka, by starsi mieszkańcy byli w stanie zapomnieć o jego pochodzeniu, o gorącej krwi i szybkich dłoniach Gaudéria, zawsze gotowego do walki. Mężczyzna łączy w sobie nieokiełznanie oceanu i wycofanie osób mieszkających na tym pięknym odludziu. Nie przynależy ani do swojej rodziny, której po części się wyparł, ani do nowo zamieszkałego miejsca. Gdzie więc jest miejsce tego dziwnego mężczyzny, który nie jest w stanie zapamiętać żadnej twarzy? Tego autor nie wyjawia czytelnikom.

 

Kolejnym istotnym motywem powieści jest zapomnienie. Bohater, cierpiący na rzadką chorobę neurologiczną, w ciągu kilku minut zapomina twarze poznanych osób. Nie jest w stanie rozróżnić nawet własnej twarzy, choć porównując zdjęcie swoje i dziadka, zauważa podobieństwo. Mieszkańcy Garopaby z kolei zdają się cierpieć na tajemniczą amnezję, gdy pytani są o jakiekolwiek informacje związane z Gaudériem. Do tego dochodzi jeszcze niemożność zapomnienia o zdradzie, jakiej dopuścił się brat mężczyzny, Dante. Galera zastanawia się nad naturą niepamięci, nad wszystkimi jej zaletami i przekleństwami, jednocześnie pokazując, że zapomnienie to lekarstwo gorzkie i działające kapryśnie, na własnych zasadach.

 

Broda zalana krwią to powieść niespieszna, skupiona przede wszystkim na wnętrzu bohatera, jego współgraniu z otaczającą go naturą, a także na relacjach z ludźmi i jedyną istotą, której okazuje prawdziwą, niczym niezachwianą czułość – z psem „odziedziczonym” po ojcu. To najpiękniejsza, najbardziej budująca relacja w życiu mężczyzny, jednocześnie wskazująca na pewnego rodzaju fatalizm. To kolejna istotna kwestia poruszona przez autora: czy wolna wola w ogóle istnieje? Czy człowiek dokonuje wyboru? A może podąża tylko za pewnym utartym planem istnienia? Te pytania silnie wpisują się w atmosferę miasteczka i przekonania mieszkańców, którzy wierzą w zjawy, zakopane skarby i wielką moc snów. Nasz bezimienny bohater nie wierzy jednak w magię. Jest prostym, mądrym, choć nieoczytanym człowiekiem, który stąpa mocno po ziemi, nie przyjmując filozofii buddystów czy wiary w boga. Wie jednak, że istnieją rzeczy nieuniknione, od których nie można się uwolnić ani przed, ani po fakcie, o których nie da się zapomnieć tak, jak zapomnieć można twarze.

 

Powieść Daniela Galery to literatura ekstremalna – zmusza czytelnika do wysiłku intelektualnego, zapędza go na skraj wytrzymałości, dusi i przytłacza, jakby zamykały się nad nim hektolitry zimnej wody. Nie sposób przejść obok niej obojętnie, nie sposób o niej zapomnieć.
 

 
Autorka bloguje na: Okiemwielkiejsiostry.blogspot.com

Kup książkę Broda zalana krwią

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Broda zalana krwią

Broda zalana krwią Daniela Galery inauguruje nową serię Wydawnictwa Rebis – Serię Brazylijską. Powieść została uznana za najlepszą brazylijską książkę ostatnich lat. Z literaturą pochodzącą z tego ogromnego kraju dotychczas nie było mi po drodze, zatem postanowiłam to zmienić. Dziś mogę powiedzieć, że Broda zalana krwią jest jedną z najbardziej specyficznych książek, jakie zdarzyło mi się czytać. Może właśnie w tym tkwi jej znakomitość? Bohaterem powieści jest młody człowiek, który po śmierci ojca przybywa do niewielkiego miasteczka położonego na wybrzeżu. To właśnie w Garopabie przed laty żył i tajemniczo zginął jego dziadek. Chłopak pragnie odszukać jego ślady i poznać historię śmierci, ale przekonuje się, że gdy chodzi o historię mężczyzny, mieszkańcy miasteczka cierpią na zbiorową amnezję... Broda zalana krwią to jedna z oryginalniejszych powieści, jakie przyszło mi czytać. Już jej forma zaskakuje i intryguje. Nie zaznaczono tutaj dialogów, a jedynie wspomina się o nich w kolejnych wersach. Czytelnik nie poznaje także imienia głównego bohatera, choć poza tym dość dużo o nim wiadomo, a pozostałe postacie znane są z imienia. Początkowo taka forma nieco mnie uwierała, ale z czasem przywykłam do niej. I pozwoliłam się porwać tej historii, ponieważ zawiera ona coś, co bardzo w książkach cenię: niesamowitą aurę tajemniczości. I bynajmniej nie chodzi mi wyłącznie o sekrety skrywające historię dziadka ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2016-03-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Niedawno ukazała się na polskim rynku wydawniczym powieść "Broda zalana krwią" pod skrzydłami Rebisu. To pierwsza pozycja z serii brazylijskiej. Z zapowiedzi wynika, że 29 marca wydawnictwo planuje wypuścić na rynek kolejną książkę z tego cyklu - "Symfonia w bieli" Adriany Lisboa. Ogromnie mnie cieszy ta inicjatywa, ponieważ niewielu brazylijskich autorów było/jest publikowanych w Polsce. "Broda zalana krwią" to już czwarta książka w dorobku tego 37-letniego pisarza. Ciekawe czy pozostałe jego utwory też zostaną wydane w tej serii?. Powyższa pozycja ukazała się w wersji oryginalnej w 2012 roku i została obsypana od tamtej pory dużą ilością nagród literackich. Daniel Galera już od 4 lat uważany jest przez krytyków za jednego z najbardziej wpływowych młodych autorów w literaturze brazylijskiej. Ponadto twórca jest także tłumaczem przekładającym m.in. powieści pióra Zadie Smith. Tym razem pisarz osadził akcję swej powieści w miejscowości Garopaba, w której kiedyś mieszkał. Z pozornie niełączących się kawałków zbudował historię. Scalił bardzo szczegółowe opisy i subtelne dialogi. Stworzony tu przez niego bezimienny bohater uwikłany jest w skomplikowane relacje międzyludzkie. Stopniowo zbiera elementy układanki jednocześnie pogrążając się w izolacji geograficznej i psychologicznej. Nie ustaje w poszukiwaniu prawdy. Podczas gdy nasz bohater walczy z chorobą, mieszkańcy Garopaby ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-05-13, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Wybaczyć to jakby udawać, że coś nie istnieje. Ale życie jest wynikiem tego, co człowiek zrobił. Nie ma sensu żyć, jakby się nic nie wydarzyło." Powieść, której niepowtarzalny klimat urzeka nas z całą mocą i nie chodzi tu tylko o przepiękny brazylijski odcień narracji, lecz przede wszystkim o to, co dzieje się w ludzkiej duszy, kiedy zostanie ona głęboko zraniona i wystawiona na zmagania z bolesną samotnością. Z jednej strony mamy w niej coś złowieszczego, coś co utrzymuje nas w niepewności i niepokoju, a z drugiej napełnia ładunkiem pozytywnych emocji i nieśmiałą nadzieją na wywalczenie kolejnej szansy. Przepiękne opisy, zbliżenia na szczegóły, uwypuklenia odbieranych zmysłami bodźców, tylko z pozoru nieistotnych czy mało ważnych, ale tak naprawdę cudownie kształtujących opowieść. Wspaniałe dialogi niosące w sobie dodatkową treść, czasem brutalne i mocne, a kiedy indziej delikatne i subtelne, ich celowe niewyróżnienie intrygująco wtapia je w tło i akcję, powodując, że współtworzą one interesującą i malowniczą mozaikę. To szczera i przekonująca ludzka historia, którą trzeba dawkować małymi porcjami, w spokojnym rytmie, nie przeoczając żadnej myśli drzemiącej między wierszami kolejnych stron. Dopiero po zrozumieniu drobnych fragmentów opowieści jesteśmy w stanie nadać sens całości, delektować się jej niewątpliwym urokiem i bogactwem wrażeń. Co ciekawe, zakończenie książki można interpretować wielorako, przewidywać dalszy rozwój sytuacji, albo zatrzymać się w miejscu, które zaproponował nam autor, w obu przypadkach otrzymujemy pełną satysfakcję czytelniczą. W powieści spotkamy wiele bólu i cierpienia, ale też radości i miłości. Wspólnie z bohaterem poszukiwać będziemy tego co nieuchwytne a mocno determinujące nasz stosunek do świata, przyrody, innych ludzi i nas samych. Nie znając własnej tożsamości, priorytetowych wartości, granic wytrzymałości psychicznej i fizycznej, nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć ścieżki życia, nauczyć się wyciągnięcia wniosków, zrozumienia błędów, w pewnym sensie zaakceptowania odrzucenia przez innych, a co najważniejsze, odszukania wolności w przebaczeniu. Główny bohater podąża za głosem serca, czasem świadomie, częściej intuicyjnie. Ma wrażenie, że spełnia nie tylko swoją misję, ale również ojca i dziadka, a towarzyszy mu pies, stający się synonimem nierozerwalnego paktu, niewypowiedzianych zobowiązań, oczekiwań i głębokich uczuć. Czy młodemu mężczyźnie uda się wyjaśnić tajemnicę związaną z zaginięciem Gauderio? Jak wiele nieoczekiwanych zmian pociągnie za sobą wyjazd do Garopaby? Dlaczego miasto skrywa przed światem prawdę wydarzeń sprzed czterdziestu lat? W jaki sposób to co nieprawdopodobne może przybrać realne kształty i wpływać znacząco na nasze życie? Czyż nie jest tak, że to co zrobimy, zostało postanowione dawno temu, zanim sami na to wpadliśmy? Koniecznie zajrzyjcie do tej powieści, w której główna postać znacząco nie ma imienia, nie potrafi odróżniać ludzkich twarzy, będąc zmuszoną wciąż na nowo je identyfikować, ale przez to głębiej odkrywać osobowości i przyzwyczajenia napotykanych osób. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy