Okładka książki - Katedra

Katedra

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2008 (Wydanie II)
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-08-04280-9
Liczba stron: 120
Dodał/a recenzje: Gyero-Saski

Ocena: 5 (2 głosów)

Istnieje kilka opowiadań i książek, których ekranizacje idą o krok przed pierwowzorem literackim, sławiąc jego imię wszem i wobec. Przychodzą mi na myśl tutaj choćby „Skazani na Shawshank”, „Zielona mila”, „Stowarzyszenie umarłych poetów” i „Dziecko Rosemary”. Ekranizacje to fantastyczne, które oglądać można raz za razem, nie odczuwając nudy przy kolejnych podejściach. Wiąże się z tym jednak pewien paradoks, mianowicie znaczna część społeczeństwa w ogóle nie kojarzy ich z utworami literackimi, a zamiast autora jednym tchem wymienia reżysera, bądź aktorów odgrywających główne role. Mało brakowało, a podobny los spotkałby „Katedrę” Jacka Dukaja. Gdy w roku 2000 animacja komputerowa Tomka Bagińskiego święciła triumfy na świecie, mało kto znał twórczość Dukaja (choć przyznać trzeba, że miał już wówczas grono wiernych czytelników, a krytyka ceniła jego prozę). Niemniej dzięki sukcesie filmowej „Katedry”, opowiadanie i jego twórca zaczęli być rozpoznawani, co niejako otworzyło Dukajowi wrota do Wydawnictwa Literackiego oraz obecnych sukcesów.

Czym właściwie jest „Katedra”? Przede wszystkim to hołd oddany sztuce wyobraźni Gaudiego; można powiedzieć, że to impresja na temat wariactw tego architekta. Poza tym, to mistyczna opowieść o budynku stojącym gdzieś w odmętach wszechświata, który fascynuje i zniewala. To także solidne Sci-Fi z domieszką metafizyki i teologii. Całość podana jest charakterystycznym dla Dukaja stylem, który w tym wypadku bardzo często wznosi się na wyżyny plastyki, a nawet swoistego hi-tech liryzmu. Z tych powodów wciąga już od pierwszego zdania, a każde kolejne jakby niewoli umysł i wolę zarazem, przez co nie można się od opowieści oderwać nawet na moment.

Bardzo duży wpływ na odbiór całości ma także wydanie. Wersja albumowa różni się od pierwowzoru (umieszczonego w zbiorze „W kraju niewiernych”) tym, że zniewala wizualnie, zawiera płytę DVD z filmem, wstęp twórców, a także komentarz Tomka Bagińskiego odnośnie do produkcji animacji. Czytając więc poszczególne części opowiadania, mamy możliwość raczenia się pięknymi kadrami z ekranizacji, które wydrukowano w dużym formacie w piekielnie dobrej rozdzielczości. Dzięki temu klimat staje się wręcz namacalny, a samo zakończenie wznosi duszę jeszcze wyżej, niż miało to miejsce w zbiorze. Gdybym znalazł w czeluściach Internetu plebiscyt na najładniej wydaną polską książkę, oddawałbym po kilka głosów dziennie na wydanie albumowe „Katedry”, bowiem prezentuje się pięknie i co istotne – powala również treściowo.

Właśnie dzięki zawartości opowiadania Dukaja nie spotkał los tytułów wymienionych na początku. Oczywiście animacja Bagińskiego jest rozpoznawalna (a sam jej autor wciąż odnosi sukcesy), ale w chwili obecnej tekstowa „Katedra” to taki „klasyk pełną gębą”. Wszystko za sprawą prostego faktu – ekranizacja Bagińskiego ukazuje jedynie niewielki fragment fabuły, będąc bardziej impresją na temat tej opowieści, niż jej wiernym przełożeniem na język filmu. Dzięki temu ludzie skłonni są zapoznać się z tą historią w wersji pisanej, co sprawia, że w tym przypadku, to właśnie literatura wyprzedza kinematografię o jeden krok. Osobiście nie widzę słabych stron w wydaniu albumowym „Katedry”, dlatego też zachęcam każdego szanującego się czytelnika do jej nabycia – szczególnie jeśli uważacie się za „czytelników estetów”, którzy odczuwają przyjemność w podziwianiu prześlicznie wydanej książki.

Kup książkę Katedra

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Katedra

Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2014-09-05, Ocena: 5, Przeczytałam, Ulubione,
Krótkometrażowy film Katedra, jest jednym z tych tworów, których wręcz wstyd nie znać (a przynajmniej hańbą jest taka ignorancja wśród miłośników szeroko pojętej fantastyki). Animacja ta jest dość stara, aczkolwiek przeze mnie uwielbiana - często do niej wracam. Wśród samych odbiorców jest różnorodnie interpretowana: jedni twierdzą, że chodzi w niej o kruchość życia; inni natomiast są przekonani, że chodzi tutaj o stanie się częścią czegoś wielkiego. Sama miałam do tych opinii stosunek skrajnie ambiwalentny, dlatego też postanowiłam przeczytać opowiadanie Jacka Dukaja, na podstawie którego powstało to niejednoznaczne arcydzieło i w ten sposób wyrobić sobie w pełni indywidualną opinię. Na początku chciałabym powiedzieć krztynę o wydaniu Katedry, po które dane było mi sięgnąć. Sam nieszablonowy rozmiar książki zwraca na siebie uwagę, nie wspominając o spektakularnych ilustracjach z filmu, które to zajmują aż (!) połowę książki i rozwijają czytelnicze skrzydła fantazji. Czytając, byłam rozdarta przez kontemplację kadrów filmowych a tekstu, bowiem wizjonerstwo obu twórców jest doprawdy przytłaczające. Opowiadanie Katedra przesiąknięte jest typowo kosmicznym językiem Dukaja, dość trudnym dla początkującego czytelnika tegoż to autora. Muszę przyznać, że choć już miałam do czynienia z tym pisarzem ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - malamimbla
malamimbla
Przeczytane:2015-10-18, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Po obejrzeniu animacji Bagińskiego uznałam, że warto zapoznać się z opowiadaniem które go natchnęło. Chociaż niezbyt obszerne stanowi bardzo dobry kawałek sci-fi/fantastyki.
Link do opinii
Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy