Okładka książki - Kto wiatr sieje

Kto wiatr sieje

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2012-12-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788327301598
Liczba stron: 464
Dodał/a recenzje: Justyna Gul

Ocena: 4.75 (36 głosów)

Stare grzechy mają długie cienie…

 

Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli(…) Te słowa zaczerpnięte z Nowego Testamentu doskonale oddają losy mieszkańców Foxwort Hall. Grzech i śmierć są wciąż obecne w tym domu i nawet pożar nie zdołał strawić nienawiści mieszkającej w murach, krwi, którą zbrukane są fundamenty i żałosnego płaczu umierających na poddaszu dzieci. Na poddaszu, bowiem tam umieściła je chciwa matka w nadziei na przejęcie rodzinnego majątku. Tam właśnie spędziły trzy lata, karmiąc się nadzieją na lepszą przyszłość, na legendarne bogactwo. Karmiąc się fałszywą miłością na równi ze słodkimi pączkami z arszenikiem…

 

Saga o Dollangangerach jest już znana na całym świecie, a wstrząsająca historia opisana przez Virginię Cleo Andrews budzi od lat niesłabnące emocje. Więzione przez lata rodzeństwo, siostra i brat, pomiędzy którymi rodzi się grzeszna miłość, oraz dalsze ich losy przykuwają uwagę i nie pozwalają spocząć, nie poznawszy wcześniej zakończenia opowieści o destrukcyjnej rodzinie i toksycznej miłości.

 

Powieść Kto wiatr sieje, opublikowana nakładem wydawnictwa Świąt Książki, to kolejna już, przedostatnia odsłona losów rodziny Dollangangerów, chyba - jak dotąd - najsłabsza. Znów przenosimy się do Foxwort Hall, odrodzonego niczym Feniks z popiołów, pieczołowicie zrekonstruowanego przez Barta, właściciela rezydencji. Do czasu ukończenia przez niego wymaganego testamentem wieku, tymczasowym zarządcą spadku jest znienawidzony przez chłopaka Chris – brat matki i równocześnie jej „mąż”. Jako państwo Sheffield, Chris i Cathy są ze sobą już od lat, a choć ich włosy przyprószył szron, zaś skórę pokryły zmarszczki, to ich miłość pozostała niezmienna, podobnie jak namiętność, z którą wciąż nie może pogodzić się Bart.

 

Ten po latach leczenia psychiatrycznego wydaje się odzyskiwać równowagę, a nawet wieść normalne życie. Ukończył studia prawnicze, zdobył wielu znajomych, a w perspektywie ma wielkie bogactwo. Jednak jego dusza wciąż pragnie więcej, jego chora ambicja nie pozwala mu zatrzymać się w miejscu, a przekonanie o własnych słabościach i niepewność, maskowana jest agresją i nienawiścią.

 

Choć wydawałoby się, że Bart ma już wszystko, o czym może marzyć młody człowiek, on uparł się stworzyć z Foxwort Hall wierną replikę posiadłości Malcolma sprzed lat. Przeraża to Cathy, która wraz z Chrisem planuje tu krótki pobyt w drodze na Hawaje. Niestety, okrutny los po raz kolejny zakpi z rodzeństwa  Dollangangerów, a tragiczny wypadek, jakiemu ulega Jory, gościnnie występujący w spektaklu baletowym na urodzinach brata, znów więzi rodzinę w przeklętym domu.

 

Uszkodzony kręgosłup nie tylko kończy karierę taneczną rozchwytywanego tancerza, który wraz z żoną Melodie obecny był na wszystkich scenach świata. Rozpada się również jego małżeństwo, bowiem ciężarna Melodie nie może pogodzić się z żadną formą niedoskonałości ukochanego, zaś świadomość, iż Jory pozostaje sparaliżowany i nigdy z nią już nie zatańczy, nie pozwala jej normalnie funkcjonować. Odsuwa się zatem od męża, choć tragedia nie powstrzymuje jej przed romansem z… Bartem. Po raz kolejny nienawistnemu chłopakowi udało się zniszczyć coś pięknego, po raz kolejny złamał komuś życie. Czy to on stoi również za wypadkiem Jory`ego? A może winny jest odnaleziony w tajemniczych okolicznościach wuj Cathy, Joel, którego Bart nie tylko zaprosił do domu, ale również uczynił swoim mentorem? Teraz wraz ze starcem, który spędził większość swojego życia w klasztorze, może modlić się całymi dniami o zbawienie duszy matki i słuszną karę, która oczyści ją z grzechu.

 

Powieść z każdą stroną wciąga coraz bardziej i choć szaleństwo Barta przybiera tu formę religijnego fanatyzmu, to niebezpieczeństwo wciąż czai się w każdym zakamarku Foxwort Hall. Przeraża nie tylko zachowanie młodego dziedzica, ale również bezwzględność i słabość Melodie, rozwiązłość adoptowanej córki Cathy i Chrisa, Cindy, oraz zapalczywość Joela. Przede wszystkim jednak uderza niemoc Cathy względem Barta i chory układ, w jaki się wikła. Podczas lektury nieustanie zadajemy sobie pytanie, dlaczego Cathy i Chris nie zabiorą z tego przeklętego domu całej swojej rodziny i nie zostawią Barta, zaciętego w swej nienawiści do całego świata, samemu sobie?. Może wówczas, odseparowani od źródła kłopotów, od słów nieustannie przypominających o grzechu, mogliby żyć w szczęściu i spokoju…

 

Powieści Kto wiatr sieje nie sposób jest czytać, nie poddając się emocjom, jakie wywołuje. Gniew, frustracja, a nawet nienawiść do Joela i Barta – to wszystko tkwi w czytelnikach, nie pozwalając pogodzić się z okrutnym losem Dollangangerów oraz kłopotami, które na nich spadają. A wypadek Jory`ego to tylko początek tragicznych wydarzeń, które znów rozgrywają się w ponurych murach Foxwort Hall. Autorce po raz kolejny udało się stworzyć atmosferę grozy, a stopniowane napięcie sięga zenitu, kiedy czekamy na powrót Chrisa, który ma zabrać rodzinę z tego mrocznego, odciętego od świata miejsca. Biorąc pod uwagę rozwój wydarzeń i powstrzymując się przed zdradzeniem fabuły, mogę tylko przyznać, że z niecierpliwością czekam na ostatni tom sagi…

Kup książkę Kto wiatr sieje

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - figlarna24
figlarna24
Przeczytane:2013-05-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Kto wiatr sieje to czwarta, przedostatnia część sagi opowiadającej o rodzinie  Dollangangerów. Akcja wcześniejszej powieści skończyła się w momencie, gdy w pożarze umiera seniorka rodu, Corrine, matka Cathy i Chrisa. Mogłoby się wydawać, że ciężar kazirodczego związku Cathy i Chrisa nie może przynieść rodzinie już nic gorszego, niż wydarzenia, które miały miejsce do tej pory. Jory zostanie słynnym tancerzem, a Bart upora się ze swoją skomplikowaną psychiką. Jednak los znów nie jest dla naszych bohaterów łaskawy.   Gdy Corrine zapisuje swój majątek Bartowi, nieszczęścia ponownie spadają na potomków rodu. Bart odtwarza z gruzów rezydencjeę Foxworth, przyjmując to nazwisko. Przyjmuje także pod swój dach zaginionego w młodości brata Corrine - Joela. Joel jest już starcem, który sprytnie manipuluje Bartem, ale też w sarkastyczny sposób ostrzega go przed niechybnym upadkiem.    Bart, zaślepiony swoją władzą, pieniędzmi i posłuchem wśród prawników, inwestorów itp., wydaje pieniądze z rozmachem. A na swoje 25-te urodziny organizuje wielki bal, podczas którego Jory, prezentując scenę baletową, ulega wypadkowi. Okazuje się, że zostanie już na zawsze kaleką. Gdy Jory popada w depresję, a Cathy poświęca synowi całą swoją uwagę, Bart uwodzi żonę brata - ciężarną Melody....   Kto wiatr sieje to część chyba ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Kto wiatr sieje

Avatar użytkownika - losar
losar
Przeczytane:2017-05-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Cathy i Chris znów przybywają do Foxwarth Hall na przyjęcie zokazji25 urodzin Barta. Przyjeżdzają również Jory z Melodie i szesnastoletnia Cindy. Pojawia się też uznany za zaginionego Joel Foxwarth brat matki rodzeństwa. Niestety koszmary przeszłości nie mineły. Na przyjęciu podczas występu ulega wypadkowi Jory. Melody natomiast najpierw zdradza Jorego a potem ucieka od niego zostawiając bliźniaki Darena i Deirdre. Natoniast Bart i Cindi sa w stalym konflikcie. Na domiar zlego kiedy chca się oni wyprowadzic z ponurego domu, w którym dzieja się dziwne zeczy ginie w wypadku Chris. Cathy nie moze się z tym pogodzic i umiera w miejscu ich papierowevo ogrodu
Link do opinii
Avatar użytkownika - weronikka1
weronikka1
Przeczytane:2017-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,
Cathy i Chris, to dwójka z czworga rodzeństwa, którzy nadal żyją. Niestety ich młodszy brat umarł w czasie, gdy byli więzieni przez własną matkę na poddaszu, a młodsza siostra zmarła w późniejszych latach, już po ucieczce, gdy wydawałoby się, że nareszcie ich życie się ułoży. Jednak czy po tak traumatycznych przeżyciach łatwo jest zapomnieć i żyć normalnie? W czwartej części sagi o rodzinie Dollangangerów poznajemy dalsze losy dwójki rodzeństwa. Wielki dom Foxworth Hall, w którym to spędzili koszmarne lata na strychu, a który później spłonął, został odbudowany. Bart, syn Cathy w wieku 25 lat ma stać się właścicielem tej wielkiej posiadłości. To on dopilnował, by wszystko zostało odbudowane na wzór poprzedniego domu. Na wielką uroczystość 25 urodzin mężczyzny zjeżdża się cała rodzina. Jest Cathy z Chrisem, Jory (brat Barta) wraz z żoną Melodie oraz Cindy, która jako mała dziewczynka została adoptowana przez Chrisa i Cathy. Wśród rodziny pojawia się jeszcze jedna tajemnicza postać, a jest nią uznany za zaginionego wuj Joel Foxworth. Jest on postacią, którą Cathy oskarża o wiele przykrych sytuacji. Ale czy kobieta ma rację? Czy słusznie podejrzewa starszego człowieka o zło, które spotyka jej najbliższych? Tego nie zdradzę. W czasie wielkiej uroczystości, czyli w czasie 25 urodzin Barta wydarza się wypadek. Niesie on za sobą wiele zmian, które mają wpływ na dalsze losy bohaterów. Cała masa nieszczęść spotyka tę rodzinę. Chris i Cathy tak bardzo się kochają, że nadal są razem, pomimo iż ich kazirodczy związek niesie wiele cierpienia i potępienie. Niestety ogromna posiadłość, przepych jaki w niej panuje i całe bogactwo jakie posiadają nie dają im szczęścia. Według mnie czwarta część, czyli ta, o której dziś napisałam była zdecydowanie lepsza od drugiej i trzeciej. Miałam wrażenie, że dużo bardziej trzyma mnie w napięciu. Dużo więcej jest zagadek i tajemniczości, choć nie trudno domyślić się kto stoi za całym złem, jakie spotyka tę rodzinę. I to mnie bardzo irytowało, że pomimo tej wiedzy nie było mocnej, zdecydowanej i stanowczej reakcji. Jednak "Kwiatów na poddaszu" swą mocą nie przebiła. Zdecydowanie tyle nieszczęść, jak na tak małą liczbę osób, to zbyt wiele. Podziwiam Cathy za tak mocną postawę i za taką walkę o swoich najbliższych. Wcześniej mi się wydawało, że jest ona delikatną i kruchą kobietą, a okazała się dużo twardszą niż można było się spodziewać. Bardzo smutne zakończenie książki spowodowało u mnie wiele emocji, tak bardzo chciałam szczęścia dla jej bohaterów. Ale jak wiadomo, nie zawsze mamy upragniony happy end. Opinia pochodzi z mojego bloga biblioteczkamoni.blogspot.co.uk
Link do opinii
Avatar użytkownika - worldbysabina
worldbysabina
Przeczytane:2017-03-12, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Jak to się skończy ? Ponownie udajemy się do Foxworth Hall. Tam gdzie wszystko się zaczęło, tam również się wszystko skończy. Tragedia, która ma miejsce podczas urodzin Barta po raz kolejny uziemi Cathy i Chrisa w Foxword Hall. Cathy przebywając w posiadłości, która niesie za sobą tyle złych wspomnień próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Chce poprawić kontakty z Bartem, młodszym synem, który znów zatraca się w świecie religijnym za sprawką wujka Joela (który jak się okazuje wcale nie zaginął). Starzec wykorzystuje trudną przeszłość Barta by potępić Cathy i Chrisa za ich związek (oraz mam wrażenie, że nie tylko po to) i zniszczyć całą rodzinę. Czytając ,,Kto wiatr sieje" mam wrażenie, że pochłaniam ja jeszcze szybciej niż wcześniejsze części. Razem z każdą stroną czuje, że przeżywam historię razem z Cathy i czuje wszystko to co ona. Choć wszystkie części bardzo mnie poruszyły to pod koniec czytania czwartej książki z cyklu ,,Kwiatów..." było mi tak szkoda biednej Catherine, że aż łzy miałam w oczach. Czy potępiam ich tak jak robił to Bart ? Nie, jest o wiele więcej gorszych rzeczy niż miłość jaką darzyło się rodzeństwo. Od początku ich rozumiałam. W końcu mieli tylko siebie. Powieść o Dollangerach pozostanie u mnie już na zawsze i będę do niej wracać niejednokrotnie. recenzja pochodzi z bloga: www.worldbysabina.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - chimerzasta
chimerzasta
Przeczytane:2017-01-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2017 roku,
W ogólnym rozrachunku cała seria zdecydowanie na plus. Ciekawy pomysł, sprytnie poprowadzona fabuła, choć niektóry motywy aż rażąco kiczowate. Przed ostatnim tomem muszę sobie jednak zrobić przerwę.
Link do opinii
To już czwarta część opisująca dalsze losy rodzeństwa Cathy i Chrisa, którzy są już w średnim wieku i znowu muszą stawić czoła rezydencji Foxworth Hall, w której przeszli największą tragedię swojego dzieciństwa. W tej części narracja Cathy naprawdę mi przypadła do gustu, w poprzednich tomach miałam wrażenie, że czasem przemawia jakaś egzaltowana nastolatka, tutaj pozytywne wrażenie, bo odniosłam wrażenie, że bohaterka stała się nieco dojrzalsza. Miałam wrażenie, że jakieś ogromne fatum ciąży nad tą rodziną, z kart powieści bije też gorzka prawda, która pokazuje kto tak naprawdę kocha szczerze kiedy przytrafia się nieszczęście. Jakoś nie mogłam znieść Cindy, adoptowanej córki Cathy i Chrisa, zachowywała się jak typowa kobieta lekkich obyczajów i nawet nie dziwiłam się niechęci Barta w stosunku do niej. Kolejne przesłanie jest takie,że bogactwo nie zawsze daje poczucie szczęścia. Czy można być szczęśliwym mając ogromny dom i fortunę, ale będąc zupełnie samotnym człowiekiem? Bardzo mi się podobała kreacja bohaterów, każdy ma inny charakter, swoje wady i zalety. Nie da się przewidzieć jak zakończą się losy bohaterów, a samo zakończenie jest bardzo poruszające i zupełnie nie spodziewałam się takiego momentu. Bardzo zżyłam się z bohaterami od początku czytania sagi, śledziłam ich dzieciństwo, młodość i ciężko się z nimi rozstać. Ten tom zamyka losy rodzeństwa,jednak jest jeszcze piata część, która opisuje tragiczne losy rodziny Dollangangerów od początku. Nie każdemu książki autorki przypadną do gustu, albo się lubi takie historie albo nienawidzi. Dla mnie ta seria była niezwykle wciągająca a losy bohaterów na długo zapiszą się w mojej pamięci. Polecam także ekranizacje na podstawie serii, które mimo, że różnią się od książek to uważam, że są warte uwagi a gra aktorska robi wrażenie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Willa871
Willa871
Przeczytane:2016-03-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 2016,
Po ostatniej części jak najszybciej wzięłam się za kolejny tom bestsellerowej sagi o rodzinie Dollangangerów. Tym razem akcja posunęła się do przodu o kilkanaście lat, kiedy synowie Cathy: Jory i Bart są już dorosłymi mężczyznami. Autorka znowu powraca do narracji z punktu widzenie Cathy, co mnie bardzo cieszy, gdyż można wyczuć ten klimat i grozę. Cathy i Christopher powracają do Foxworth Hall, miejsca, które kojarzy im się z traumatyczną przeszłością, gdzie jako dzieci byli więzieni na poddaszu przez matkę i babkę. Bart w wieku 25 lat ma odziedziczyć cały majątek w tym dom, zostawiony mu przez babkę. Do dnia urodzin, które mają być uroczyste w posiadłości trwają przygotowania. Bart zadbał o to, żeby dom powrócił do swojej świetności sprzed lat. Zadbał o każdy nawet najdrobniejszy szczegół, żeby posiadłość wyglądała tak jak sprzed pożaru, a nawet jeszcze lepiej. Gdy Cathy i Chris docierają na miejsce przeżywają szok. Spotykają tam Joela, brata matki, który był uważany za zmarłego. Mężczyzna wiele lat spędził w klasztorze. Cathy od początku przybycia czuje się nieswojo, taj jakby duch Malcolma wciąż krążył wokół. I zbytnio się nie myli. Joel jeszcze potęguje w niej to uczucie gdy na każdym kroku wypomina jej i Chrisowi kazirodczy związek, za który będą cierpieć ognie piekielne. Mężczyzna jest fanatykiem religijnym i tak jak w poprzedniej części John Amos, tak on truje umysł Barta. Duchy "Kwiatów na poddaszu" znowu dają o sobie znać. Tutaj nikt nie może być szczęśliwy. Jory po wypadku po którym jest sparaliżowany próbuje odnaleźć sens życia. Po odejściu Melody, która zostawiła swoje nowo narodzone bliźnięta i męża dużym wparciem jest dla niego Cathy. Ta postać ewaluowała. Jest już dorosłą, silną kobietą, próbuje stać na straży rodziny, ale nawet ona nie może wszystkich rzeczy przewidzieć. Jestem pełna podziwu dla jej siły wewnętrznej. Chrisa było troszkę mniej w tej części, to ona stanowiła główną postać. Denerwowały mnie pozostałe dwie kobiety: Melody i Cindy - adoptowana córka Cathy i Chrisa. . Ta druga wydawała mi się taką "słodką idiotką", typową lalką Barbie. Strasznie mnie irytowała i działała na nerwy. Zmieniła się pod koniec powieści, gdzie była " do zniesienia". Co do Melody okazała się płytką i słabą osobą. Przy pierwszych problemach użalała się nad sobą i momentami była jeszcze bardziej denerwująca od Cindy. Miałam ochotę wziąć coś ciężkiego i czymś w nią walnąć. A po tym co zrobiła Jory'emu i swoim dzieciom znienawidziłam ją. Bart, który w tej powieści odgrywa jedną z ważniejszych ról stara się upodobnić do swojego pradziadka Malcolma. Uważa, że dzięki pieniądzom będzie szczęśliwy. Chce tak jak on być najbogatszym człowiekiem. Tylko to się w jego życiu liczy. Czas pokaże, że się myli i że nie można kupić miłości. To bardzo złożona postać. Przez cały czas nie akceptuje Chrisa jako swojego przybranego ojca. Wolałby, żeby go nie było. Czy kiedyś zmieni swoje nastawienie? Mężczyzna czasami odkrywa swoje dobre cechy, ale częściej jest agresywny i łatwo wybucha gniewem. Walczą w nim dwie natury: dobra i zła. Która w końcu zwycięży? Nie wszystkim odpowiada zapewne styl autorki, którą charakteryzuje troszkę ciężki i kwiecisty styl, ale mi dobrze czytało się tą powieść. Oczywiście dużo brakuje jej do "Kwiatów na poddaszu", ale także wywołuje szok, niedowierzanie i atmosferę mroku, szczególnie jeśli chodzi o Joela, który ciągle straszy piekłem. nieraz czułam ciarki na plecach. Pisarka w tej części poruszyła także kwestię niepełnosprawności, jak wpływa na człowieka, który do tej pory był aktywny, a teraz musi do końca życia być przykuty do wózka. Bardzo realistycznie to wyszło. Trudno mi było się rozstać z bohaterami, zżyłam się z nimi. Zakończenie miało sens i taki był zamysł autorki. Zakończyła się pewien rozdział w życiu rodziny i taki musiał być finał. Kolejna część jest prequelem tych czterech tomów. Dawno w żadną sagę tak się nie wciągnęłam jak w tą. Można ją albo znienawidzić, albo pokochać. U mnie było to drugie i pewnie jeszcze długo nie znajdzie się godny następca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mercredi
Mercredi
Przeczytane:2016-03-09, Ocena: 3, Przeczytałam,
Ten tom zdecydowanie był już niepotrzebny. Za dużo tych nieszczęść i udziwnionych kolei losu. Żałuję, że go przeczytałam, bo poprzednie części straciły dla mnie na wartości.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2013-11-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013,
W tym tomie mamy podsumowanie całego życia Dollangagerów i znalezienie jego ostatecznego sensu. Pełno tu emocji i różnorakich uczuć. Autorka pokazuje, że pieniądze oraz władza nie dają prawdziwej miłości i szczęścia. A także to, że miłość i dobro zawsze zwyciężają. Bo czym byłoby życie bez miłości?
Link do opinii
Avatar użytkownika - anka920
anka920
Przeczytane:2015-08-13, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2015, Mam,
W czwartej już z kolei części bohaterowie wracają do Foxwort Hall na 25 urodziny swojego syna - Barta. Zarówno w poprzednich tak samo i w tym tomie wydarza się wiele tragedii, które dotykają zarówno rodzeństwo z poddasza jak i dzieci Cathy. Ogromna podatność Barta na wpływy zostaj wykorzystana przez nagle pojawiającego się wujka - Joela. Tragiczny koniec wzmaga emocje emanujące z książki od pierwszych jej stron.
Link do opinii
Pomimo powtarzania niektórych elementów (ale sprawdzonych i naprawdę wstrząsających czytelnikiem) autorka rozwija historię rodziny w sposób nie dający czytelnikowi odsapnąć, trzyma w napięciu, cały czas mamy świadomość że coś się zaraz wydarzy. I tragedia nastepuje...
Link do opinii
Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2015-03-04, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 w 2015 :), Mam,
25 urodziny to bardzo ważny moment w życiu Barta. Zgodnie z wolą babki tego dnia stanie się on właścicielem rodzinnej posiadłości. Na jubileuszowe przyjęcie zjeżdża się cała rodzina. Pojawiają się Cathy i Chris, a także rodzeństwo Cindy i Jory z żoną Melodie. W posiadłości jest też dawno uznany za zmarłego wujek Joel. Spotkanie nie przynosi jednak nikomu nic dobrego. Dla rodziców Barta wizyta w Foxwort Hall wiąże się z traumatycznymi przeżyciami, jest wspomnieniem trzech lat, które jako dzieci spędzili uwięzieni na strychu rezydencji. Jory ulega poważnemu wypadkowi, który na zawsze zmieni jego życie, a cienie przeszłości próbują dosięgnąć następnego pokolenia...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Versatile
Versatile
Przeczytane:,

Foxwort Hall to miejsce, które dla Cathy i Chrisa nie kojarzy się z niczym pozytywnym. To tutaj bohaterowie zaznali niewyobrażalnego cierpienia, poznali smak zakazanej miłości, a także śmierci. Wydawać by się mogło, że każdy normalny człowiek, znajdujący się w ich sytuacji, omijałby okolicę owej posiadłości szerokim łukiem. Tymczasem rodzeństwo, złączone fatalnym uczuciem, jak gdyby nigdy nic wprowadza się do odbudowanej po latach rezydencji. Teraz Bart, jako pan domu i prawny właściciel majątku, może sprawować pełną kontrolę nad życiem wszystkich mieszkańców posiadłości.

Ogólnie rzecz biorąc to nie mam żadnego instynktu mordercy, aczkolwiek w trakcie lektury książki pani Andrews po raz pierwszy zdarzyło mi się posiadać przemożną chęć uśmiercenia jednego z głównych bohaterów. Po prostu przez większość powieści zastanawiałam się kiedy wreszcie jakaś cegła całkiem przypadkowo spadanie Bartowi na głowę i tym samym uwolni całą rodzinę od wszelkich utrapień, które powodował owy mężczyzna. Dodatkowo jego charakter, sposób postępowania czy też wypowiedzi nieprzerywanie budziły moją irytację. Nie da się ukryć, że w moją ulubioną postacią z czwartego tomu serii o Dollangangerach był Jory. Bohatera tego pokochałam całym sercem za jego dobroć, pogodę ducha i pasję do tańca. Dlatego też nie mogłam uwierzyć, że jedyna postać, którą darzyłam niewątpliwą sympatią została tak okrutnie okaleczona i pozbawiona marzeń. Ponadto jego żona okazała się kobietą, zdecydowanie niezasługującą na miłość tak cudownego mężczyzny. Na szczęście w tym tomie wreszcie nie musimy czytać o żadnym miłosnych ekscesach samej Cathy, której uroda nie jest już tak zachwycająca jak przedtem. Jednak spokojnie, spokojnie, w jej rolę wcieli się jej przybrana córka Cindy. Nastolatka zacznie zachowywać się identycznie jak jej macocha w „Płatkach na wietrze”, czyli skąpe ubrania, wyzywający sposób bycia i niesłychana chęć uwodzenia mężczyzn staną się jej codziennością. „Kto wiatr sieje” to książka pełna emocji i odmiennych uczuć. Jednak we mnie w głównej mierze wywołała jedynie smutek. Przykro było mi czytać o kolejnych nieszczęściach dotykających rodzinę Dollangangerów. Odniosłam też wrażenie, jakoby życie nie dawało im żadnych uciech ani nadziei. Od samego początku nad miłością Cathy i Chrisa wisiało fatum, od którego nie mogą się uwolnić. Teraz ich rzeczywistość przypomina jedną wielką patologię. Mimo wielu wad, jakie posiada owa książka, czyta się ją szybko i przyjemnie. Autorka dalej pisze w sposób bardzo prosty i przystępny. Fabuła jest niebywale wciągająca, a bohaterowie dają się poznać z zupełnie innej strony niż dotychczas. Co więcej, zakończenie powieści jest nadzwyczaj zaskakujące, ale szczerze przyznam, że mi niespecjalnie przypadło ono do gustu. Podsumowując, czwarta część serii rozpoczętej przez fantastyczne „Kwiaty na poddaszu” jest zdecydowanie lepsza od swoich dwóch poprzedniczek, jednak do genialnego pierwszego tomu jest jej jeszcze bardzo daleko. Szczerze przyznam, że nie mam pojęcia, co autorka przygotowała czytelnikom w ostatniej, piątej części sagi. Według mnie z historii Dollangangerów wyciśnięto już naprawdę wszystko. www.public-reading.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - Barbarka
Barbarka
Przeczytane:2014-11-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2014,
Ciąg dalszy losów bogatej rodziny. Polecam przeczytanie wszystkich części losów sagi o Dollangangerach. Bardzo wzruszająca powieść.
Link do opinii
To już moje czwarte spotkanie z rodem Dollangangerów. Nie sądziłam, że sięgnę po tę część, bo ostatnia jakoś mnie nie zachwycił. Jednak, gdy zauważyłam ją w bibliotece to myślę sobie, że dam jej szansę. Cathy i Christopher są już po pięćdziesiątce, ich synowie są już dorośli, a przybrana córka jest w wieku nastoletnim. Cała rodzina przeprowadza się do Foxworth Hall. Z tym domem Cathy i Chris nie mają dobrych doświadczeń. Oprócz nich do domu wprowadza się Joel - wuj Cathy i Chrisa. Był on uznany za zaginionego, ale Bart go odnalazł... "Kto wiatr sieje" nie dorównuje na pewno części pierwszej, czyli "Kwiatom na poddaszu". Ogólnie książka wydała m i się jakaś taka "naciągana", pisana na siłę, trochę nieprzemyślana. Denerwowali mnie bohaterowie książki. Postaci są niezaradne, bezbronne, nieciekawe, sami nie wiedzą czego chcą. Wydaje mi się, że z każdą książką jest po tym względem coraz gorzej. Druga sprawa to przewidywalność. Większość wydarzeń odgadłam, bo autorka wcale tego przed nami nie próbowała ukrywać, jedynie sam koniec mnie trochę zaskoczył, ale na tym koniec. Zero napięcia, zagadki, niepewności, a o akcji nawet nie wspominam! Strasznie się zawiodłam i z po ostatnią część raczej nie sięgnę, chyba że już naprawdę nie będę miała co czytać ( a na to się na razie nie zapowiada). Szkoda, że taka kiepska, bo pierwsza część jest genialna i Wam ja serdecznie polecam! A kolejne części są już trochę słabsze, ale tragedii nie ma.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wiola120892
wiola120892
Przeczytane:2013-04-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
"Kto wiatr sieje" to przedostatnia część sagi Virginii C. Andrews o rodzeństwie Dollangangerów skupiająca się tym razem na żądnym władzy i pieniędzy synu Cathy - Barcie. Jak potoczyły się losy rodziny? Po raz kolejny dosięgają ich tragedie wynikające z wydarzeń z rezydencji Foxworth Hall do której wracają po wielu latach. Jak zakończyła się rodzinna saga? O tym przeczytać trzeba samemu znając poprzednie części, ale przyznam że dla mnie ten tom był jak i poprzednie cudowny i żałuję, że nie mogłam nigdzie znaleźć ostatniej części tejże sagi.
Link do opinii
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2013-10-08, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2013,
"Kto wiatr sieje" stanowi kolejną cześć cyklu. Chociaż nie czytałam rozpoczynających cykl "Kwiatów na poddaszu" mniej więcej znam treść. Bardzo skomplikowana historia rodzinna, w której Cathy pragnie zjednoczyć swoich bliskich. Konflikty wywołuje wuj Joel, który ma ogromny, destrukcyjny wpływ na jej syna Barta. Zamiast działać, Cathy stara się wszystko ułagodzić pełnymi uczucia i emocji mowami. Czasami same słowa nie wystarczą, trzeba podejmować zdecydowane kroki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2013-07-10, Ocena: 5, Przeczytałam, ROK 2013 PONAD WYZWANIE,
Bart zaprasza do odbudowanego Foxworth całą rodzinę. Podczas urodzinowego występu jego starszy brat, Jory ulega wypadkowi. Tancerz traci władzę w nogach a wraz z nią miłość żony. Historia lubi się powtarzać... przecież ojciec Jory'ego także tańczący w balecie, też został sparaliżowany, Chris ginie w wypadku samochodowym jak jego ojciec, siostra kocha brata i wychowuje z nim dzieci...
Link do opinii
Avatar użytkownika - zbigiz
zbigiz
Przeczytane:2016-03-07, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Ryuzaki
Ryuzaki
Przeczytane:2015-06-24, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2015-03-18, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Avatar użytkownika - beatrycze66
beatrycze66
Przeczytane:2015-03-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytałam przed 2015,
Avatar użytkownika - Domi__T
Domi__T
Przeczytane:2015-01-08, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2014-11-09, Ocena: 5, Przeczytałam, z_Przeczytałam 2013 (112),
Avatar użytkownika - kozunia97
kozunia97
Przeczytane:2014-09-12, Ocena: 4, Przeczytałam, czytam regularnie w 2014 roku,
Avatar użytkownika - Alexxandra
Alexxandra
Przeczytane:2014-06-24, Ocena: 4, Przeczytałam, Posiadam,
Avatar użytkownika - Engieee
Engieee
Przeczytane:2014-05-11, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2014-01-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 2013,
Avatar użytkownika - natkaa55
natkaa55
Przeczytane:2014-01-25, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2013-12-31, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Gosia2725
Gosia2725
Przeczytane:2013-08-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Mam,
Avatar użytkownika - majka1654
majka1654
Przeczytane:2013-06-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytałam :D,
Avatar użytkownika - Magnolis
Magnolis
Przeczytane:2013-05-19, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Elia
Elia
Przeczytane:2013-04-17, Ocena: 3, Przeczytałam, Przeczytane dawniej,
Avatar użytkownika - magdalenardo
magdalenardo
Przeczytane:2013-03-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2013, Mam,
Pierwsze odczucia nie były szczególnie pozytywne. W głowie miałam pewien chaos. Nie rozumiałam po co Cathy i Chris wracają do znienawidzonego w dzieciństwie domu. Fakt, był to całkiem nowy budynek, stworzony od podstaw w miejscu starego - zniszczonego w pożarze, ale równie przerażający jak pierwowzór. W odbudowanym domu miało odbyć się przyjęcie urodzinowe Barta. Miały to być szczególne, 25-te urodziny. Od tego dnia wedle ostatniej woli Corrine, Bart miał przejąć cały spadek po babci. Z okazji tego święta do Foxworth Hall przybył także Jory z Melodie oraz Cindy (adoptowana córka Cathy i Chrisa). Jakież było zdziwienie rodziny, gdy zobaczyli, że w domu mieszka ktoś jeszcze - Joel Foxworth, uznany za zmarłego brat Corrine. Niestety w życiu nie zawsze wszystko układa się tak jakbyśmy tego chcieli. Na przyjęciu dochodzi do tragedii, w której ucierpiał nie tylko Jory, ale i cała rodzina. Sytuacja sprawia, że rodzina zostaje pod dachem tego specyficznego, przerażającego domu. Bart niegdyś okrutne i brutalne dziecko, choć wyrósł na przystojnego, elektryzującego mężczyznę nadal ma zaniżoną samoocenę. Brak mu wiary w siebie, ciągle myśli, że nie jest dość dobry by go kochać i szanować. Na każdym kroku podkreśla, że jest na drugim miejscu, że jest mniej ważny od innych. Jego rozgoryczenie i żal do matki i innych podsyca Joel, fanatyk religijny, który coraz bardziej mąci w głowie młodego mężczyzny i odsłania jego okrutną naturę. Nawet gdy ten ma przebłyski człowieczeństwa, Joel uświadamia mu, że wszyscy tylko czyhają na jego bogactwo, nie szanują go i są wobec niego nieszczerzy. Książka wzbudziła we mnie wiele emocji. Początkowo najwięcej było niezrozumienia dla Cathy i Chrisa, współczucia dla Jorego, złości i odrazy do Barta, irytacji względem Cindy, niechęci do Melody i wstrętu do Joela. O ile do Barta miałam czasem inne odczucia, o tyle Joel wzbudzał we mnie tylko pogardę. Im dalej brnęłam w tekst tym te uczucia we mnie ewoluowały. Życie rodziny nadal nie było łatwe, relacje pomiędzy jej członkami najczęściej były przykre i napięte. Momentami miałam jednak nadzieję, że uczucie miłości i zrozumienia jednak zwycięży. Treść od przyjęcia urodzinowego do świąt Bożego Narodzenia przeczytałam niemal jednym tchem. Później musiałam jednak zrobić przerwę i przetrawić pewne zdarzenia... Im dalej, tym większy ładunek emocjonalny. A końcówka??? Wyłam jak bóbr. Zresztą nawet pisząc to chce mi się płakać. Oto zakończyła się historia przeklętego rodzeństwa (piąta część sagi dotyczy czasów sprzed zamieszkania rodzeństwa na strychu Foxworth Hall)... a koło się zamyka... Nie mogę powiedzieć, że książka była idealna, bo większość zdarzeń była mocno przerysowana, a wiele powtórzeń rozmów męczyły, a nawet denerwowały. Te same wyznania, te same oskarżania, żale i groźby momentami były już po prostu nudne. Również pojawienie negatywnej postaci - Joela do znudzenia przypominała postać Johna Amosa z trzeciej części. Jednak bez względu na te niedociągnięcia uważam sagę za jedną z lepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam i przeczytam. To najbardziej oryginalna historia jaką do tej pory poznałam i doskonale wiem, że nigdy o niej nie zapomnę. Trudno mi uwierzyć, że powstała prawie 30 lat temu w zupełnie innych czasach. Teraz historia Dolangangerów porusza dokładnie tak samo, jak wtedy gdy powstała.
Avatar użytkownika - kobra18
kobra18
Przeczytane:2012-05-15, Ocena: 5, Przeczytałam, "Ale to już było" ;),
Inne książki autora
Mroczny las
Virginia C. Andrews0
Okładka ksiązki - Mroczny las

Kiedy Willoe De Beers już wie, kim naprawdę jest, sprzedaje rodzinny dom w Karolinie Północnej i wyprowadza się do Palm Beach, aby zamieszkać tam ze swoją...

Kwiaty na poddaszu
Virginia C. Andrews0
Okładka ksiązki - Kwiaty na poddaszu

Długo oczekiwane wznowienie wielkiego bestsellera! Najbardziej poszukiwana książka ostatnich lat. Wciągająca opowieść o rodzinnych tajemnicach i zakazanej...

Reklamy