Okładka książki - Trzydziesty kilometr

Trzydziesty kilometr

Wydawnictwo: Jedność
Data wydania: 2012-03-31
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7660-405-3
Liczba stron: 208
Dodał/a recenzje: Sławomir Krempa

Ocena: 4.75 (4 głosów)

Proza terapeutyczna


Każdy, kto kiedykolwiek trenował biegi na długich dystansach, wie, że dla uczestników maratonu punktem krytycznym bywa często trzydziesty kilometr (choć miłośnicy prozy Murakamiego twierdziliby pewnie, że punktem tym jest kilometr trzydziesty szósty). Wówczas biegacze natrafiają na "ścianę" - ogarnia ich często zniechęcenie, tracą wiarę we własne siły, pogrążają się w marazmie, a często również rezygnują z wyścigu. Na ścianę natrafił również Radek - młody lekarz, który stracił pracę i którego opuściła ukochana kobieta. Nie ma on siły nawet na to, by oddać się swej wielkiej pasji - muzyce. Niegdyś bowiem Radek uwielbiał komponować piosenki dla swoich bliskich. Kolejne tygodnie bez pracy sprawiają, że mężczyzna popada w depresję. I choć decyduje się na podjęcie psychoterapii, ta jednak wydaje się nie przynosić szczególnie obiecujących rezultatów. Czy zmieni to trening do maratonu, na podjęcie którego namawia go przyjaciel? Czy przeciętny mężczyzna, który nigdy nie był wielkim miłośnikiem sportu, jest w stanie w ciągu trzech miesięcy treningu przygotować się do biegu na dystansie przekraczającym czterdzieści kilometrów? Co bieganie przyniesie Radkowi? Co przyniosą mu kolejne tygodnie? 


Wbrew pozorom Trzydziesty kilometr nie przypomina nadmiernie spopularyzowanego ostatnio za sprawą znakomitej ekranizacji Poradnika pozytywnego myślenia. Stefano Redaelli nie skupia się bowiem na opisach sportowych zmagań, które mogły nużyć w przypadku książki Quicka. Samego biegania - zaznaczmy to wprost - w Trzydziestym kilometrze jest niewiele. Z jednej strony to wada - miłośnicy biegów długodystansowych mogą być przez to powieścią nieco rozczarowani. Wręcz prosi się, by temat zapowiedziany już w tytule nieco bardziej rozwinąć - tym bardziej, że powieść nie poraża objętością. 


Z drugiej strony Trzydziesty kilometr za sprawą skupienia się na psychice bohatera okazuje się historią o wiele bardziej uniwersalną. Książka Redaellego jest bliższa rzeczywistości o wiele lepiej nam znanej niż w przypadku Poradnika pozytywnego myślenia - bo rzeczywistości polskiej, krakowskiej. Porzucenie przez ukochaną kobietę nie musi od razu nieść konsekwencji w postaci choroby psychicznej. Z kolei trening do maratonu nie jest gwarancją zdobycia zatrudnienia czy pozyskania czyjejś miłości, ale z pewnością pomóc może w kształtowaniu charakteru i wytworzeniu nawyku systematycznej, ciężkiej pracy - przede wszystkim nad sobą samym. 


I to właśnie największa siła Trzydziestego kilometrza. Powieść Stefano Redaellego niesie prosty, jasny, lecz mocny przekaz. Nigdy nie jest za późno. Nigdy nie wolno tracić nadziei. Czasem pomoc w najtrudniejszych sytuacjach może przyjść z zupełnie nieoczekiwanej strony. Ale też warto pamiętać o tym, że losowi (Bogu, Opatrzności, szczęściu) trzeba nieco dopomóc. Na przykład poprzez regularną pracę nad samym sobą i nad własnym charakterem. Może słowa te brzmią przesadnie ckliwie, jednak Trzydziesty kilometr na szczęście taki nie jest. To niezła, autentycznie wzruszająca, bardzo, bardzo krzepiąca powieść. Nie tylko dla biegających na długich dystansach. 

Kup książkę Trzydziesty kilometr

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Trzydziesty kilometr

Avatar użytkownika - gregory
gregory
Przeczytane:2015-01-14, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Gdyby nie ta książka, nigdy nie dowiedziałbym się, że jestem maratończykiem. Trzeba powiedzieć jeszcze więcej po jej lekturze: wszyscy właśnie uczestniczymy w maratonie. Trzydziesty kilometr to opowieść o młodym człowieku, od którego nagle odchodzi dziewczyna. Traci tym samym osobę, dla której miał żyć. I traci sens życia. Niemal jednocześnie otrzymuje on propozycję przebiegnięcia krakowskiego maratonu. Do takiego wyczynu sukcesywnie namawia go znajomy i wyzwanie to zostaje przez Radka - głównego bohatera - podjęte. Oczywiście pojawiają się chwile rezygnacji i zniechęcenia, ale ostatecznie Radek codziennie trenuje i wreszcie startuje w biegu. Zupełnie, jak w życiu każdego z nas. I właśnie w ten metaforyczny sposób należy czytać tę powieść. Bo życie to wielki maraton, w którym czasami biegniemy pełni sił, a niekiedy zupełnie je tracimy. A wszystkiemu towarzyszy miłość, której zdarza się nas opuszczać albo od której oddalamy się dobrowolnie. Być może bieg Radka był biegiem po miłość. Są przesłanki, które mogą na to wskazywać. Być może my wszyscy biegniemy po miłość, chociaż zupełnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Stefano Redaelli w subtelny sposób sugeruje cel naszego maratonu. Ale jest to też książka o sile człowieka i jego możliwościach, o wspomnieniach i ważnych pytaniach, na które trzeba sobie odpowiedzieć, by nie stanąć w drodze. Zdarzają się bowiem krytyczne momenty, jak tytułowy trzydziesty kilometr, w których można przegrać wszystko, jeśli źle rozplanowało się trasę. Ta książka to dobry trening dla biegnących w maratonie ,,Życie", bo wskazuje i podpowiada jak ukończyć bieg i poczuć się zwycięzcą. Kto bowiem nie chciałby dobiec do mety? ,,Miłość pragnie i obiecuje wieczność..." przeczytamy na str. 138, a chyba każdy człowiek pragnie wiecznej miłości. Trzydziesty kilometr to książka, po której chce się biec właśnie do takiego celu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2013-09-01, Ocena: 5, Przeczytałam,
Głównym bohaterem "Trzydziestego kilometra" jest Radek, który znajduje się na życiowym zakręcie. Rozstanie z dziewczyną i utrata pracy sprawiają, że mężczyzna zamyka się w sobie i powoli poddaje się rozpaczy. Z tego stanu wyciąga go jego przyjaciel Robert, który namawia Radka na terapię u psychologa i na udział w maratonie. Rozpoczynają się mordercze treningi, okupione chwilami zwątpienia, ale i mocnym postanowieniem wykazania się i udowodnienia innym a głównie sobie, że jeśli się chce to się potrafi. Bohater miał odwagę przekroczyć ową granicę i stać się innym człowiekiem. Tą odwagę, której często brakuje zabieganym i zaabsorbowanym nieistotnymi małostkami ludziom, którzy często zapominają po prostu żyć. I tu małe wyjaśnienie. Książka ta nie jest ani pamiętnikiem sportowca, ani przewodnikiem jak krok po kroku przygotować się do biegania. Tytuł jest swoistą metaforą - 30 km to granica, za którą rozpoczyna się walka o samego siebie i o własne życie, które tak często zdaje się być pozbawione sensu i radości.
Link do opinii
Avatar użytkownika - majkanew
majkanew
Przeczytane:2013-07-04, Ocena: 5, Przeczytałam,
Reklamy