Okładka książki - Wiking. Dziecko Odyna

Wiking. Dziecko Odyna

Wydawnictwo: Anakonda
Data wydania: 2013-08-28
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788363885151
Liczba stron: 424
Dodał/a recenzje: OkiemMK

Ocena: 5 (1 głosów)

Tim Severin – pisarz i podróżnik, który swoją przygodę z powieściami beletrystycznymi rozpoczął w 2005 roku  – cyklem Wiking, który opisuje fikcyjne wydarzenia oparte na sagach islandzkich, jednakThorgils [główny bohater cyklu] syn Leifa Szczęściarza i Thorgunny jest postacią autentyczną. Jego historia rozpoczyna się w okolicach 1001 roku. Dziecko Odyna to pamiętnik opisujący jego życie [i historie podróży jakie odbył] – wzbogacony o mitologię islandzką, nordycką oraz celtycką. Wraz z bohaterem poznamy Islandię, Grenlandię, Irlandię i Winlandię – widziane jego oczyma.

„Nigdy nie widziałem tak zielonego kraju. Wszędzie pąki zmieniały się w liście”s.298

Mitologie nordyckie oraz celtyckie zawsze mnie fascynowały. Ubolewałam, iż tak mało poświęca się im uwagi na lekcjach polskiego. Dziecko Odyna to druga powieść przygodowa, osadzona w tym świecie, którą miałam okazje czytać. Saga Zaprzysiężeni – Roberta Low jest świetną pozycją, jednak według mnie – dla osób zaznajomionym już z mitologią krajów Odyna. Powieść Tima Severina pełna jest nawiązań do „Starych Obyczajów” czy „Starych Bogów”, ale poprzez przyjętą formę opowiadania, historii jest łatwiejsza w odbiorze i zdecydowanie spodoba się osobom, które niewiele wiedzą o mitologiach czy sagach, na których wzorował się autor.

Dziecko Odyna to kronika losów Thorgilsa, które przedstawione są poprzez narrację bezpośrednią. To główny bohater opowiada Nam o swoich pierwszych 19 latach życia. To opowieść niezwykle szczegółowa i refleksyjna. Poznają losy głównego bohatera – poznajemy także otaczający go świat – wierzenia i religię, zwyczaje czy codzienne życie mieszkańców opisywanych krain. Tim Severin w umiejętny sposób wplótł w tę opowieść wyjaśnienia i znaczenia wielu zjawisk czy używanych określeń. Przez ten zabieg historia przez niego opowiedziana stała się kopalnią ciekawostek, które jest w stanie zrozumieć każdy czytelnik.

„Powinienem teraz podjąć się wyjaśnienia, co oznacza mylnie interpretowany termin „wiking”.”s.34

„Volvy i sedrmanna wywodzą się z tych rodzin, w których od pokolenia przekazuje się dar” s.50

To także opowieść o tym jakie wartości najbardziej liczyły się dla ludów wyznających „Stare Obyczaje”. Ich podejście do najbliższych, niewolników, innych religii, wojen czy zdobywania nowych terenów.

„Chodziło o honor rodziny, a jeśli jest coś, co jest dla ludzi północy szczególnie ważne, to właśnie ich honor.” s.75

Dziecko Odyna jest powieścią, w której ukazane jest swego rodzaju starcie „Starych Obyczajów” czy „Starych Bogów” z wkraczającą religią Białego Chrystusa – na pogańskie ziemie. Poszanowanie obyczajów czy wiara, które poprzez wojny, wymuszenia czy chęć władzy zaczęły być wypierane. Ten temat najbardziej mnie zainteresował. I chociaż bohater nie wypowiadał się negatywnie o religii chrześcijańskiej w wielu fragmentach powieści wyczułam, iż był w stosunku do niej bardzo niechętny. Sama odczuwałam to zniechęcenie czytając o tak wielu przestępstwach w imię wiary. Lektura skłoniła mnie do refleksji na temat własnego podejścia do religii chrześcijańskiej. Wielokrotnie różni bohaterowie tej opowieści zaznaczają, iż słowa mają moc. Nie mogę się z tym nie zgodzić – to słowa budują Nasz świat, to w nie wierzymy i to na nich często opiera się dana religia czy prawdy przekazywane na piśmie lub ustnie. Jednak to czyny oraz zachowania na przestrzeni lat ukazują prawdę, także na temat danej wiary.

„Pogański świat Starych Obyczajów można było sobie łatwo wyobrazić – był logiczny, atrakcyjny i dostosowany do naszego życia”s.94

Ta powieść to także niezwykle kunsztowne i obszerne opisy walk. Jednak nie odebrałam, ich tak brutalnie, jak przykładowo obrazował to film Król Artur (2004).

„Każdy z nich sparował uderzenia tarczą, a następnie obaj ugięli kolana i okrążyli się nawzajem. Od czasu do czasu rzucali się do przodu, by wymierzyć potężny cios toporem[…] Mężczyzna w płaszczu uderzył pierwszy. Był świadom tego, że ma krótszy zasięg, toteż zamachnąwszy się, pozwolił wypaść toporowi. Broń przeleciała ze dwie stopy i ugodziła wikinga w policzek, odsłaniając kość”s.277

Główny bohater to dorosły już mężczyzna, który opowiada Nam historię swojego życia. Objawia się jako postać z zamiłowaniem do wędrówek, starych ksiąg czy wszelkiego rodzaju wierzeń oraz języków. To postać, która potrafi się przystosować, ale jednocześnie poprzez swoją niewiedzę często zmienia miejsca swego pobytu – trafiając przykładowo do niewoli czy na wychowanie do najróżniejszych społeczności. Tak naprawdę to zwykły chłopak, który pragnie odrobiny uwagi i miłości. Thorgils opisując swoje przygody ukazuje czytelnikowi co go ukształtowało, co spowodowało, iż znalazł się w takim, a nie innym położeniu. Bohater nie koniecznie barwny, a skłaniający do refleksji  [na temat naszego miejsca we wszechświecie]. Pozostałe postacie są skonstruowane w bardzo naturalistyczny, wręcz swojski sposób.  Potrafią wzbudzać postrach, niechęć czy sympatię, co jest zdecydowanie plusem tej powieści. Ich charakterystyka pełna jest detali, które budują obraz opisywanych krain.

Dziecko Odyna mimo mnogości zdarzeń nie odznacza się według mnie wartką akcją. Uważam, iż powinna być bardziej dynamiczna, intensywna ze względu na tematykę jaką opowiada. Jednak mam nadzieję, iż „Brat Krwi” oraz „Człowiek króla” [kolejne części sagi, w których główny bohater jest już dorosły]  dostarczą mi bardziej zawadiackiej i żywiołowej treści.

Autor w niebywały sposób operuje słowem, powodując, iż nawet prozaiczne działanie bohaterów ciekawią. Język powieści jest prosty, jednak nie pozbawiony zwrotów, znaczeń czy słów używanych na ziemiach Islandii, Grenlandii czy Irlandii.

Podsumowując Dziecko Odyna to świetnie utkana historia pozbawionego korzeni Thorgilsa, który opowiadając Nam swoje dzieje, jednocześnie w przystępny sposób zaznajamia Nas ze Starymi Obyczajami i Wierzeniami, mitologią oraz codziennym życiem Północnych Krain. Opowieść pasjonująca, jednak pozbawiona wartkości, której można by było się po niej spodziewać. To książka, która ze względu na swoją formę, szczegółowość i ogrom przedstawionego świata na długo zapadnie w mojej pamięci. Polecę ją osobom uwielbiającym powieści przygodowe i podróżnicze, pisane w formie pamiętnika czy kroniki zawierające w sobie nawiązania do mitów, tradycji czy zwyczajów krajów m.in. nordyckich czy islandzkich.

Motyw przewodni: przygoda, podróż, pamiętnik, kronika, mitologia

http://okiemmk.com/wiking-dziecko-odyna-tim-severin/

 

Kup książkę Wiking. Dziecko Odyna

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Wiking. Dziecko Odyna

Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2013-10-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013,
„Dziecko Odyna” to pierwsza część tryligii „Wiking”, napisanej przez Tima Severina. Trudno sobie wyobrazić osobę lepiej przygotowaną do stworzenia tej historii. Severin jest bowiem nie tylko pisarzem, ale również odkrywcą, filmowcem, konstruktorem i podróżnikiem. Jego podróże dalekie są od przeciętności. Przykładowo przepłynął on Ocean Atlantycki w średniowiecznej łodzi ze skóry. Na swoim koncie ma już wiele nagród literackich, a trylogia o wikingach jest jego pierwszym utworem beletrystycznym. Chyba nie muszę dodawać, że z uwagi na barwną postać pisarza utworem szalenie ciekawym. Słowo „Wiking” z reguły łączy się z dość konkretnym wyobrażeniem. Potężny mężczyzna z długą brodą i charaktystycznym nakryciem głowy, który jeśli już schodzi ze swojego statku, to tylko po to, by kogoś obić lub napić się czegoś mocniejszego. Tym większe może być zaskoczenie podczas lektury „Dziecka Odyna”. Jest to bowiem historia Thorgilsa Leiffsona, który zdecydowanie odstaje od utartych schematów. Okoliczności poczęcia Thorgilsa pozostają dość niejasne. Z całą pewnością jest on jednak synem Leifa Erikssona i Thorguny. Niestety bardzo szybko traci matkę, a jego ojciec, który od lat poślubiony jest innej kobiecie, nie ma najmniejszej ochoty zajmować się bękartem. Obowiązek ten spada na Gudrid, która miała zadbać ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Wiking. Dziecko Odyna

Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2014-01-25, Przeczytałam,
Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy