Okładka książki - Love... a bez niej tylko mrok

Love... a bez niej tylko mrok

Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2016-02-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-64481-90-1
Liczba stron: 296
Dodał/a recenzje: Katarzyna Krzan

Ocena: 5.11 (9 głosów)

Nadię Szagdaj można określić jako kobietę renesansu. Pisarka, muzyk, fotograf, filmowiec. Zdolna, ambitna, pełna pasji. To widać w jej książkach. Zasłynęła kryminałami retro z akcją w Breslau. Teraz do rąk czytelników oddaje współczesny kryminał - czy może raczej thriller.

 

Ineza Fisher jest niespełnioną dziennikarką. Chciałaby pisać o wielkich sprawach, a tymczasem pracuje w brukowcu i zajmuje się plotkami. Co więcej: wciąż czuje presję środowiska, zawistny oddech konkurencji. Po powrocie z bajecznego Londynu czuje się jeszcze bardziej zdołowana. Napisana przez nią książka staje się bestsellerem, wciąż o niej mówią w mediach. Szkoda tylko, że napisała ją jako ghost-writer i nie ma z niej żadnej osobistej satysfakcji. Natomiast celebrytka, której poświęciła kilka miesięcy ciężkiej pracy, święci teraz tryumfy na salonach. Może dlatego informacja o zaginięciu koleżanki z liceum pobudza jej wyobraźnię i nadzieję na własny, duży temat. Ineza rozpoczyna dziennikarskie śledztwo, odkrywając, że zaginiona Agnieszka miała więcej wrogów niż przyjaciół. A właściwie – przyjaciół nie miała wcale. Krąg podejrzanych jest zatem szeroki. W życie dziennikarki wkracza także przystojny, choć dojrzały już policjant. Nawiązują burzliwy romans. Olaf Bieniek, dwadzieścia lat starszy od Inezy, słabo nadaje się na narzeczonego, ale dziewczyna jest uparta. I tylko trochę za dużo pije, co nieco utrudnia jej funkcjonowanie, ale czyni przez to bardziej wiarygodną.

 

Tymczasem kolejne tropy zdają coraz bardziej oddalać nas od rozwiązania zagadki. Podejrzewamy wszystkich - a jest kogo, bo galeria postaci okazuje się w powieści wyjątkowo obszerna, oryginalna i zapadająca w pamięć. Na uwagę zasługują świetnie oddane portrety psychologiczne.

 

Wątki są wyważone, dobrze splecione, by całość trzymała w napięciu. Poszukiwana dziewczyna okazuje się zupełnie kim innym, niż można by było oczekiwać, co także podnosi atrakcyjność powieści. Wszystkie elementy są tu świetnie zgrane. Zakończenie także robi dobre wrażenie i pozostawia w czytelnikach niedosyt.

 

Tytuł wydaje się nieprzystający do gatunku, sugeruje raczej banalny romans. Warto jednak odrzucić uprzedzenia i zagłębić się w lekturze, by poznać wyjaśnienie zagadki. Love... to powieść przemyślana, dobrze skonstruowana, bohaterowie mocni, obdarzeni konkretnymi cechami. Dużym atutem powieści jest także umieszczenie akcji w konkretnych przestrzeniach miejskich. Mieszkańcy Wrocławia mogliby urządzać wycieczki śladami bohaterów. Powieść Nadii Szagdaj okazuje się naprawdę doskonałym kryminałem.

Kup książkę Love... a bez niej tylko mrok

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Love... a bez niej tylko mrok

Avatar użytkownika - IlonaAnoli
IlonaAnoli
Przeczytane:2016-03-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
„Love…a bez niej tylko mrok” Nadii Szagdaj to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam. Pisarka jest również muzykiem, fotografem i filmowcem, a na swoim koncie ma już kilka powieści, a nawet serię kryminałów, które są moim ulubionym gatunkiem.   Kiedy sięgnęłam po tę książkę, pomyślałam, że będzie to tylko zwykła powieść o miłości, ale mamy tu również wątek kryminalny, który dotyczy zaginięcia psycholog Agnieszki Rutkowskiej. Pierwszy człon tytułu wskazuje na miłosne perypetie bohaterów, a drugi dotyczy wątku kryminalnego, który w powieści jest także mocno zaznaczony. Poza tym na początku książki mamy, jakże wymowny cytat, Jima Morrisona: „Nie śmierć rozdziela ludzi, ale brak miłości.”   Warto sięgnąć po tę książkę, w której wątek miłosny i wątek kryminalny przeplatają się nawzajem. Powieść rozpoczyna się od powrotu Iny Fisher z Londynu do Wrocławia, gdzie odwiedzała swoją siostrę Dominikę. Główna bohaterka jest dziennikarką oraz autorką widmo, gdyż opublikowała książkę pod nazwiskiem Anki Pasiecznik. Przez przypadek trafia w Internecie na informację o zaginięciu dawnej koleżanki z liceum, a obecnej psycholog Agnieszki Rutkowskiej i postanawia napisać o niej artykuł. Najpierw naczelny, który ma na imię Bogdan, gazety „Moje INFO” nie przyjmuje jej tekstu do druku i prosi ją o rozbudowanie ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - FireDancer
FireDancer
Przeczytane:2016-03-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
"Love ...a bez niej tylko mrok" to pełny tytuł powieści Nadii Szagdaj, znanej z serii kryminałów, gdzie główną bohaterką jest detektyw Klara Schulz, a miejscem akcji jest Wrocław z początku XX wieku. Tym razem autorka sprawnie oprowadzi nas również po Wrocławiu, ale tym aktualnym, dobrze nam znanym. Książka trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo, ponieważ wygrałam ją w konkursie, za co pragnę podziękować portalowigranice.pl! Przypadkowo, ponieważ nie wiedziałam jaka będzie nagroda. Przyszła paczka, a w niej między innymi "LOVE". Okładka nie rzuciła mnie na kolana, a tytuł? W pierwszej kolejności napis "LOVE". Jakie mogły być moje myśli? Tandetny romans, gdyż i konkurs był o miłości. Moją uwagę przykuł jednak podtytuł "...a bez niej tylko mrok". Co on mógł oznaczać? Niespełniona miłość? Jakaś tragedia? Może jakiś fanatyzm? Dopiero po krótkich przemyśleniach zwróciłam uwagę na autorkę. Pani Nadia Szagdaj, wykwalifikowana śpiewaczka operowa, znana ze swojej serii kryminałów. Od razu się uśmiechnęłam mając pewność, że czeka mnie wyjątkowa lektura. Ineza Fisher, młoda kobieta po przejściach, dziennikarka pisząca do tanich "brukowców" i autorka widmo. Ina po wakacjach spędzonych u siostry Dominiki w Londynie wraca do swojego mieszkania we Wrocławiu. Wraca szara rzeczywistość, którą Ina próbuje utopić w alkoholu. Budząc się następnego dnia z nieprzyjemnym uczuciem ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-08-30, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
"Młoda dziennikarka i autorka widmo, Ina Fisher wraca do swego mieszkania we Wrocławiu z krótkich londyńskich wakacji. Po bolesnym zderzeniu z rzeczywistością topi smutki w alkoholu. Następnego dnia budzi się z dziwnym przeczuciem, które kieruje ją na stronę policyjnej bazy osób zaginionych. Tak właśnie Ina dowiaduje się, że kilka dni wcześniej zniknęła bez śladu jej dawna szkolna koleżanka. Choć nigdy się szczególnie nie lubiły, Ina postanawia zająć się sprawą zaginionej kobiety, licząc, że w końcu uda się jej napisać duży artykuł pod swoim nazwiskiem i uwolnić od ciężaru pracy na cudze konto. Nie podejrzewa jednak, że to, czego się dowie, zarówno o byłych kolegach z liceum, jak i samej sobie, poprowadzi ją o wiele dalej, niż zakładała, a śledztwo, którego się podejmie, okaże się początkiem drogi wiodącej w mrok." Wrocław, odpychający, brudny i szary, nie taki jaki znamy z folderów i kartek pocztowych. Taki Wrocław przedstawia nam Nadia Szagdaj w swojej nowej powieści. I to taki Wrocław staje się sceną dla misternie utkanej intrygi. Love... a bez niej tylko mrok to thriller psychologiczny, mroczny i trzymający w napięciu do ostatniej strony. Bohaterką powieści jest dziennikarka freelancerka, pracująca dla brukowców, które karmią się brudem tego świata. Ale Ina Fisher ma ambicje stać się rozchwytywaną dziennikarką. A pomóc jej w tym ma zaginięcie szkolnej koleżanki, Agnieszki. Gdyby tak udało się rozwiązać zagadkę zniknięcia młodej kobiety, wtedy powstałby naprawdę wartościowy materiał. Niestety życie nie jest usłane różami i wszystkie tropy prowadzą donikąd. Podejrzany zaś wydaje się każdy. Agnieszka miała wyjątkowy talent do narobienia sobie wrogów. Nikt jej nie lubił, większość się jej bała, a każdy cieszy się, że zniknęła. Niezbyt pomaga też policjant Olaf Bieniek, z którym Ina nawiązuje płomienny romans. Powolna początkowo treść ustępuje miejsca szybko posuwającej się akcji, szykując czytelnika na zakończenie, które wbija w fotel. Interesująco napisana książka, w której bohaterka jest często całkowicie bezradna i zdezorientowana, albo natrafia na mur z milczenia lub niedomówień. Oprócz tematu przewodniego, czyli zaginięcia młodej kobiety, autorka zafundowała nam temat poboczny, który w pewnym momencie wydał mi się ciekawszy od prowadzonego śledztwa. Tematem tym jest przemoc w rodzinie, pokazana na przykładzie przyjaciółki Iny. Tym, którzy czekają na miłosne uniesienia, śpieszę donieść, że takowym nie uraczycie. Romans jest, ale chwilami przypomina bardziej przeciąganie liny. Po jednej stronie mamy Inę, rozwódkę, która chciałaby faceta na stałe. Z drugiej zaś Olafa, rasowego policjanta, trochę gburowatego i oschłego, któremu chyba nie zależy na trwałym związku. Jest trochę seksu, ale wszystko pięknie się równoważy. Love... a bez niej tylko mrok to całkiem sprawnie napisany thriller. Nie miałam okazji dotąd poznania twórczości Nadii Szagdaj, ale odrobiłam pracę domową i wiem, że jest autorką trylogii Kroniki Klary Schultz. Co więcej, w wolnej chwili zamierzam przeczytać te książki. Słusznie więc wnioskujecie, że ta powieść bardzo dobrze wpisała się w mój gust czytelniczy. Dla kogo Love...? Przede wszystkim dla wielbicieli thrillerów psychologicznych i powieści kryminalnych. Dla osób, które nie lubią opowieści zbyt oczywistych i historii podanych na tacy. W końcu dla fanów twórczości Nadii Szagdaj. Jeżeli chcecie poczuć się jak dziecko we mgle, nie wahajcie się. Polecam gorąco.
Link do opinii
Avatar użytkownika - addictedtobooks
addictedtobooks
Przeczytane:2016-07-17, Ocena: 5, Przeczytałam, Egzemplarze recenzenckie, Mam,
Ina Fisher jest dziennikarką, która nie ma na swoim koncie zbyt wielu sukcesów oraz która coraz częściej zaczyna topić smutki w alkoholu. Kobieta wróciła do Wrocławia po krótkich wakacjach w Londynie, w którym odwiedziła swoją siostrę. Powrót do rzeczywistości okazuje się trudniejszy, niż Inie się to na początku wydawało. Kobieta nie jest szczęśliwa i cały czas ma wrażenie, że w jej życiu czegoś brakuje. To, czego naprawdę potrzebuje, to jakiś gorący temat, który mógłby okazać się niezwykle pomocny w napisaniu dobrego artykułu i zdobyciu większego rozgłosu. Jednak czy w najbliższym czasie dopisze jej szczęście? Czy Inie uda się w końcu zrealizować oraz spełnić marzenia? ,,Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości" Pewnego dnia po dość niepokojącym śnie kobieta dowiaduje się, że jej dawna koleżanka ze szkoły jest uznana za osobę zaginioną. Choć nigdy nie były bliskimi przyjaciółkami, a wręcz za sobą nie przepadały, to Ina i tak postanawia, że nie może tak po prostu zostawić tej sprawy. Kobieta rozpoczyna swoje małe dochodzenie i za wszelką cenę pragnie zdobyć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Co tak naprawdę stało się z Agnieszką? Z każdym następnym dniem Ina dowiaduje się coraz więcej o życiu zaginionej koleżanki, a to co odkrywa, rzuca kompletnie inne światło na całą sprawę i powoduje, że cała sprawa jeszcze bardziej się komplikuje... ,, [...] gdzieś tam jest ktoś, kto wie, co stało się z Agnieszką Rutkowską. Wie, że to coś złego. Wie, bo osobiście wyrządził jej krzywdę." Na drodze kobiety staje Olaf, który jako policjant zajmuje się dochodzeniem w sprawie zaginionej Agnieszki. Pomiędzy nim, a Iną zaczyna coraz bardziej iskrzyć i już wkrótce ich znajomość przeradza się w coś znacznie bardziej poważnego. Jednak czy mężczyzna jest rzeczywiście osobą, za którą się podaje? Czy można mu zaufać? Już wkrótce na drodze kobiety pojawi się wiele wątpliwości oraz ślepych zaułków i tylko dzięki ogromnej determinacji oraz niewinnemu podstępowi Inie uda się zdobyć kolejne poszlaki. Kto tak naprawdę stoi za porwaniem Agnieszki? Czy to możliwe, że pomimo tylu dni kobieta nadal żyje i czeka na ratunek? Czy Inie uda się rozwikłać zagadkę jej nagłego zniknięcia? ,,Imponował jej, a jednocześnie jakimś cudem doprowadzał do szewskiej pasji. (...) Może pociągał ją, bo był taki tajemniczy, wiecznie niedostępny? A jednocześnie najbardziej właśnie tym ją wkurzał." To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i z całą pewnością mogę uznać je za bardzo udane. Podobał mi się pomysł na fabułę, a wątek poszukiwań został według mnie bardzo ciekawie poprowadzony. Z każdą następną stroną czytelnik odkrywa coraz to więcej faktów na temat zaginionej Agnieszki oraz przyczyn, dlaczego ktoś mógłby chcieć zrobić jej krzywdę. Jak się okazuje, kobieta ma wielu wrogów i sporo osób chciałoby się na niej zemścić. Główna bohaterka rozpoczyna swoje śledztwo, podczas którego spotyka wiele oryginalnych, a czasami nieco ekscentrycznych osób, które mogą mieć udział w tajemniczym zniknięciu Agnieszki... Bohaterowie poboczni są niezwykle ciekawymi oraz niecodziennymi postaciami, które zdecydowanie urozmaicają czytelnikowi lekturę tej książki. Na początku miałam nieco mieszane uczucia wobec głównej bohaterki, które jednak po pewnym czasie całkowicie zniknęły. Zakończenie tej książki bardzo mi się spodobało i zdecydowanie było zaskakujące. Autorce udało się stworzyć ciekawą historię, która chwilami wzbudza w czytelniku wiele emocji oraz zmusza do głębszej refleksji. ,,LOVE" to trzymający w napięciu oraz niezwykle intrygujący thriller, który dostarczył mi naprawdę wielu wrażeń. Książkę jak najbardziej polecam!
Link do opinii
,,Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości" Ina Fischer powraca do Wrocławia, pierwszy wieczór w mieście nie nastraja jej jakoś szczególnie, więc topi smutki w alkoholu. Jak można się domyślić, na drugi dzień czuję się jeszcze gorzej. Zaczyna szukać tematu do artykułu i trafia na ogłoszenie o zaginięciu kobiety. Zawód dziennikarki zawsze ją skłania do tego, aby sprawdzać swoje przeczucia, tak więc wchodzi na stronę osób zaginionych, gdzie znajduje informacje o dawnej znajomej. Mimo że dziewczyny nie darzyły się żadną sympatią, to Ina postanawia przyjrzeć się sprawie. Może właśnie to ten temat da jej szanse zabłysnąć w świecie dziennikarskim. Kobieta rozpoczyna swoje śledztwo, jednak z każdej strony trafia w ślepe zaułki. Naraziła się nawet policjantowi, który od początku nie darzył jej sympatią. Z czasem Ina coraz bardziej angażuję się w całą sprawę i sama nie jest pewna, dlaczego to robi. Inspektor Olaf Bieniek obdarza ją coraz większym zaufaniem i zaczynają czuć wzajemne przyciąganie. Jednak nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Coraz więcej sprzecznych uczuć ogarnia dziennikarkę. Ile jeszcze może spotkać ją tragedii? Co się stanie, gdy odkryje przerażającą prawdę? Na powieść ,,Love" Nadii Szagdaj trafiłam przypadkiem, ale oczywiście jestem zadowolona, że miałam szansę ją przeczytać. Na początku zapowiadała się, że będzie to lekka historia zranionej kobiety, która stara się doprowadzić do porządku swoje życie. Jednak gdy główna bohaterka coraz bardziej zatapia się w sprawę zaginięcia dawnej znajomej tym więcej intryg i tajemnic odkrywamy. Autorka zaskakuję zakończeniem książki i pozostawia czytelnika w osłupieniu. Zachęcam was do lektury, a na pewno się nie rozczarujecie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Madziq84
Madziq84
Przeczytane:2016-03-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Inne książki autora
Nowe śledztwa Klary Schulz. Tajemnica Nathaniela
Nadia Szagdaj0
Okładka ksiązki - Nowe śledztwa Klary Schulz. Tajemnica Nathaniela

Początek roku 1913. Szef policji w Breslau, Gabriel Hübschner, prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych samobójstw prostytutek. Po starej znajomości...

Kroniki Klary Schulz. Grande finale
Nadia Szagdaj0
Okładka ksiązki - Kroniki Klary Schulz. Grande finale

Breslau, grudzień 1911 Atmosferę zbliżających się świąt zakłóca przypadek - dziwne spotkanie, które pociągnie za sobą dramatyczne wydarzenia. Klara Schulz...

Reklamy