Okładka książki - Biegnąca z wilkami

Biegnąca z wilkami

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2010-04-01
Kategoria: Psychologia
ISBN: 83-7150-520-5
Liczba stron: 550
Dodał/a recenzje: Katarzyna Krzan

Ocena: 4.83 (6 głosów)

TROPAMI DZIKIEJ KOBIETY

 

Dzika Kobieta biegnie przed siebie z zamkniętymi oczami, zdana wyłącznie na wewnętrzne zmysły. Jej stopy ledwie dotykają ziemi. Jest wolna. Lekka jak wiatr. Jej włosy tworzą za nią rozwiany płaszcz, swoisty ster, który kieruje jej ciałem wciąż naprzód i naprzód. Dzika Kobieta nigdy nie wstrzymuje biegu, nawet, gdy dręczy ją pragnienie lub błagalne śpiewy mijanych po drodze mężczyzn. Dzika Kobieta ślepa jest na sztuczny świat. Nigdy nie rezygnuje z marzeń, gotowa dla nich żyć. Zawsze biegnie tylko przed siebie, lekko dotykając ziemi koniuszkami palców. Dzika natura kobiety, choć najlepiej czuje się wśród wilków, od wieków wciskana była w twarde tryby cywilizacji, ociosywana z głębokich pragnień, przerabiana siłą na miłą dziewczynkę, która boi się podnieść wzrok, odezwać, gdy nie pytają, potrafi co najwyżej zemdleć na widok myszki i z piskiem uciec od zranionej sarny. La Loba, czyli kobieta-wilk, jest inna. Podąża z podniesioną głową. Nigdy nie odwraca wzroku. Potrafi patrzeć na krew, zbierać kości, przeciwstawiać się przemocy. Myśleć i mówić głośno o swoich uczuciach, odkryciach, pomysłach. Choć żyje w każdej kobiecie, to bywa przygnieciona ciężarem domowych obowiązków, pokorą i brakiem odwagi. Odkrycie jej w sobie i wydobycie na zewnątrz sprawi, że będzie możliwy radosny bieg po łące, naga kąpiel w środku nocy, podejmowanie własnych decyzji i miłość unicestwiająca mówienie, że „tak nie wypada”. Integracja psychiki z duszą Dzikiej Kobiety pomoże w odzyskaniu wolności i zdolności mówienia we własnym imieniu, pozwoli stać się dumną, piękną i pewną samej siebie, kobietą wolną od ograniczeń tzw. oczekiwań społecznych; kobietą, która nigdy nie znudzi się mężczyźnie, który pokocha jej prawdziwą naturę, bo będzie mógł w niej widzieć dziką przyrodę i głęboką kobiecość. Mimo, że z czasem będzie upodabniała się do starej wilczycy.

 

„Oto, co daje nam dzika natura – zdolność jasnego, skupionego patrzenia na to, co jest przed nami, smakowanie tego wszystkimi zmysłami. Do spójnej, skupionej wizji potrzeba wszystkich zmysłów, łącznie z intuicją.” (s. 359) Ale nad w pełni świadomym istnieniem zgodnie z kobiecą naturą trzeba popracować, wsłuchując się w głos Tej, Która Wie (La Que Sabe). La Loba zwycięża, gdy kobiecie uda się ją dogonić z zamkniętymi oczami. * * * Dzika Kobieta narodziła się na początku czasów. Jest Boginią Matką, rodzicielką, Ziemią, karmicielką, Śmiercią, Zbieraczką Kości. Opiekuje się Życiem i Śmiercią, wszystkimi fazami istnienia. Stanowi część przyrody i naturalnego cyklu przemian. Od wieków przemierza świat w ciałach kobiet wszystkich narodowości, kolorów skóry, zawodów, talentów. Jednak nie każda kobieta potrafi odkryć w sobie La Que Sabe, Tę, Która Wie. Dzieje się tak za sprawą kultury, o której Freud pisał, że jest źródłem cierpień, a także z powodu wychowania oraz całego szeregu warunków zewnętrznych, które tłumią w kobietach pierwotną dzikość wilczyc.

 

Książka Clarissy Pinkoli Estés jest opowieścią o różnych drogach przemierzanych przez Dziką Kobietę. Drogi te przybierają czasem postać ścieżek biegnących w mitach, legendach, baśniach i przeróżnych opowieściach przekazywanych ustnie od początku świata. Dzika Kobieta jest bowiem wieczna, choć bywa niewolona, wyganiana, tłumiona, ale zawsze powraca i upomina się o przyznanie jej prawa do pełnego życia. Clarissa Pinkola Estés jest doktorem psychologii etnoklinicznej, dyplomowanym psychoanalitykiem szkoły Junga, poetką i cantadora, czyli zbieraczką legend tradycji latynoskiej. Przez wiele lat prowadziła badania nad zachowaniem wilków w ich naturalnym środowisku, a także studiowała wzorce archetypowe, pojawiające się w legendach. Swoje zajęcie nazywa paleomitologią, gdyż polega ono na docieraniu do najstarszych, najwierniejszych szkieletów opowieści, do których z czasem przylepione zostały kolejne wątki i znaczenia. Na podstawie starych wzorców archetypowych dokonuje następnie rekonstrukcji brakujących elementów baśni i mitów. Wykorzystuje do tego wiedzę z psychologii analitycznej, psychologii archetypów oraz schematy pochodzące z podświadomości zbiorowej, snów, odmiennych stanów świadomości.

 

Tezę o istnieniu archetypu Dzikiej Kobiety badaczka oparła na założeniu o podobieństwie natury kobiet i wilków. Wilki, podobnie jak kobiety, mają wyczulone zmysły, ogromną zdolność do poświęceń; są dociekliwe, silne, odporne, obdarzone głęboką intuicją i troską o stado. Potrafią doskonale przystosować się do zmiennych warunków; są silne psychicznie i odważne. Cechy te jednak dotyczą tylko tych kobiet, które pielęgnują w sobie dziką naturę, co wymaga od nich wielkiej odwagi, gdyż bywa „niepoprawne” kulturowo. Kobieta udomowiona to taka, która zagubiła gdzieś swój talent, pasję, tkwiący w niej ogień; zostawiła za sobą, zaniedbała to, co kochała, co pragnęła robić, to, kim chciała być. Nieważne, czy była to chęć pisania wierszy, malowania, tańczenia, śpiewania, biegania. Zrezygnowała z dziecięcych marzeń, ponieważ na jej drodze pojawiła się złota kareta, obietnica łatwego życia, bogaty kochanek, dobrze płatna, choć nudna praca. Zostawiła to, co czyniło ją szczęśliwą, by poświęcić swoje życie wykonywaniu czynności, które nie przynoszą jej satysfakcji. Zaczęła w efekcie żyć dla innych, przepędzając dzień za dniem, byle do wieczora, weekendu, końca roku, końca życia...

 

Ale nawet zwierzęta udomowione, jeśli wypuści się je na wolność, z czasem dziczeją, powracają do natury, ponownie zaczynają korzystać z siły swych instynktów, a nie tylko z wyuczonych poprzez naśladownictwo zachowań. Jest to jednak proces trudny, najeżony pułapkami, niebezpieczny, szczególnie dla osłabionej uległością psychiki. Droga do odzyskania pierwotnej natury powinna rozpocząć się od wsłuchania się w siebie, odnalezienia zepchniętych na margines życia potrzeb i pragnień. Przede wszystkim polega na odświeżeniu i podtrzymywaniu przynależnej kobiecie zdolności tworzenia. „Chwile spędzane z Dziką Kobietą początkowo nie są łatwe. Wszak trzeba bezgranicznej i mistycznej wytrzymałości, żeby uleczyć okaleczony instynkt, pozbyć się naiwności i z czasem zdobyć wiedzę o najgłębszych aspektach duszy i psychiki, a potem tę wiedzę utrzymywać, nie odwracać się od niej i być tym, czym naprawdę jesteśmy (...). Na zewnątrz jesteśmy oswojone, ale pod skórą dzikie i nieposkromione.” (s. 485)

 

Kobietę, która stłumiła w sobie pierwotną, dziką naturę można łatwo rozpoznać. Cechuje ją uczucie duchowego wyjałowienia, bezsilność, nieustanne wątpliwości, znużenie, brak energii twórczej, zmienność nastrojów, brak umiejętności podejmowania decyzji we własnym imieniu, ogłupienie, zagonienie obowiązkami, wieczne napięcie, chwiejność, otaczanie się ludźmi pozbawiającymi ją energii, apatia, brak odwagi, wybicie z rytmu, brak poczucia własnej wartości, niechęć do własnego ciała, strach przed ryzykiem i ujawnianiem prawdy o sobie. Do tego dochodzą bóle głowy, mdłości, ogólne złe samopoczucie, a więc cechy tradycyjnie już przypisywane kobietom począwszy od narodzin powieści. Udomowione kobiety, które straciły kontakt ze swą dziką duszą, nie wiedzą, co z sobą zrobić, czego tak naprawdę chcą. W efekcie dają do zrozumienia, jak bardzo są słabe, ograniczone, niezdecydowane. Najgorsze, że same tak zaczynają o sobie myśleć. Towarzyszy im poczucie zmarnowania życia poprzez toksyczne związki, obowiązki domowe, niechcianą pracę, wymuszone decyzje. A przecież miały być szczęśliwe, sławne, wspaniałe, miały zrobić olśniewające kariery, zdobywać złote medale. O tym przecież marzyły we wczesnej młodości. Tymczasem stało się coś, została podjęta jakaś jedna niefortunna decyzja, która przekreśliła raz na zawsze wszystkie plany. Zgorzknienie narasta, przeradzając się w nienawiść do świata, partnera, do siebie.

 

Najgorsze dla kobiet jest to, że w wielu kulturach ciche, usłużne szare myszki uważa się za „dobre kobiety”, a te, które potrafią krzyczeć, mówić o sobie we własnym imieniu, wyrażać swoje zdanie, tańczyć nago przy świetle księżyca, wyłamywać się z rutyny codzienności, określa się mianem czarownic, dzikusek, schizofreniczek i tak dalej. Kariera wyrzutka nikogo nie zachęca. Kobiety wybierają więc milczenie jako sposób na przetrwanie. Problem w tym, że nie jest to najlepszy ze sposobów. Z czasem zgłodniała dusza kobiety będzie próbowała przemycać dla siebie namiastki tego, co kiedyś czyniło ją szczęśliwą. Źle dokonane wybory, wyrzeczenia z czasem dadzą o sobie znać pod postacią tęsknot, obsesji, lęków, wrażenia zmarnowanego życia, goryczy. Bywa, że kobieta próbuje się za wszelką cenę ratować, udając wolną, popada w uzależnienia. Istota cicha i spokojna nagle wybucha wielką agresją, zabija swoje dzieci, a potem siebie. Dobra pani domu zaczyna pić, porzuca rodzinę dla kogoś spotkanego przypadkowo, kto obiecuje jej wolność, nowe życie. Zafascynowana nagłym odzyskaniem swojego ciała, nie zauważa, że zaczyna staczać się po równi pochyłej. Dzieje się tak, ponieważ „zbyt wiele kobiet składa straszliwe przysięgi na wiele lat przedtem, zanim zdążą się czegoś nauczyć. W młodości zabrakło im przyjaznej atmosfery i wsparcia, więc zniechęcone i zrezygnowane odkładają pióra, połykają słowa cisnące się na usta, przestają śpiewać, zwijają płótna i przysięgają nigdy ich więcej nie dotknąć.” (s. 249) Kobieta zaczyna stopniowo obumierać, usychają jej pragnienia, kompleksy odstraszają od życia pełnego, zgodnego z potrzebami duszy.

 

„Mijają lata, a kobieta nie idzie naprzód, nie uczy się, nie dowiaduje niczego, niczego nie osiąga, nie podejmuje wyzwań, nie staje się kimś.” (s. 249). Jednak jej wygłodzona dusza domaga się pokarmu. Głód, szczególnie ten długo tłumiony na siłę, wcale nie znika, przenosi się w głębsze obszary psychiki, gdzie może nabrać niebezpiecznych dla kobiety rozmiarów. Ujawni się, gdy pojawi się kusząca okazja jego zaspokojenia. Przesłonić może wówczas wszystko, a zgłodniała dusza rzuci się na cokolwiek, nie zwracając uwagi, że pokarm może być zatruty. Kobieta zatraca poczucie rozsądku, zdrowego umiaru, równowagi. Zrzuca kajdany i zaczyna biec na oślep, głucha na wewnętrzny głos, który karze jej się rozejrzeć, wsłuchać, ocenić. Przytępiona zdolność dostrzegania granic naraża jej duszę i ciało na śmiertelne niebezpieczeństwo. Nadmierne udomowienie jest rodzajem niewoli, w której wewnętrzne zmysły ulegają stępieniu. „W prawidłowym, zdrowym stanie dzika jaźń nie jest potulna i otępiała. Jest czujna, reaguje na każdy ruch, na działanie każdej siły. Nie jest skazana na powtarzanie tego samego wzorca w każdej sytuacji. Ma twórczy wybór. Kobieta z uszkodzonym instynktem wyboru nie ma. Jest unieruchomiona.” (s. 254)

 

Przeciwieństwem zastraszonej, „dobrze wychowanej” dziewczynki jest Dzika Kobieta, żyjąca w zgodzie z samą sobą, ze swoim instynktem. Zdrowa kobieta przypomina wilka: jest silna, wytrzymała, piękna, świadoma siebie, życiodajna, energiczna, pewna siebie, wierna, prawdziwa. Patronuje artystkom, malarkom, pisarkom, tancerkom, aktorkom, myślicielkom, ponieważ ich praca wymaga inwencji twórczej, pochodzącej głównie z instynktownej natury. Z punktu widzenia psychologii archetypowej Dzika Kobieta jest żeńskim duchem, pojawiającym się w snach, mitach, opowieściach, gdzie przyjmuje różne postacie, dostosowując się do indywidualnej psychiki kobiety. Jest bowiem jej przewodniczką, nauczycielką, pomagającą w procesie inicjacji. Clarissa Pinkola Estés pokazuje różne drogi prowadzące do Dzikiej Kobiety. Z pośród nich można wybrać własną, lub zmienić ją na inną. Baśnie i legendy stanowią tutaj swoiste obrazy, pomagające w zrozumieniu indywidualnej psychiki kobiety.

 

Cała książka jest natomiast opowieścią o Wiecznej Kobiecie, o kolejnych etapach wtajemniczania w istotę twórczego aspektu kobiecości, o inicjacji, o sztuce życia całą jego pełnią, o zdolności kochania całym sercem. Jest przewodnikiem na drodze do zrozumienia lub odkrycia dzikiej natury tkwiącej w psychice nie tylko kobiecej. Uczy miłości do siebie i świata, pomaga odnaleźć swoje miejsce i mówić o sobie z podniesionym czołem. Autorka zwraca uwagę na rolę matriarchatu w historii kultury. Próbuje pokazać, jak wiele ze swych pierwotnych żywotnych sił utraciły kobiety, poddając się władzy mężczyzn, czy „tylko” rezygnując z własnych marzeń. Ale myliłby się ktoś myśląc, że Biegnąca z wilkami jest kolejnym głosem wojującego feminizmu, skierowanego przeciw wszystkiemu, co męskie w kulturze. Przeciwnie: obie strony ludzkiej natury są tu tak samo ważne, dopełniające się, czy wręcz – nie mogące bez siebie istnieć. Jednak, by związek dwóch przeciwnych płci mógł być trwały i prawdziwie głęboki, musi opierać się na wzajemnym zrozumieniu i szacunku dla odmienności.

 

I nie może być mowy o jakichkolwiek próbach podporządkowania sobie jednej płci przez drugą, o wzajemnym ograniczaniu pragnień czy duszeniu wrodzonych talentów pod jakimkolwiek warunkiem. Biegnąca z wilkami jest jednak przede wszystkim pościgiem za Dziką Kobietą, pozostawiającą swoje ślady w snach, baśniach i mitach. Jest to książka o kobietach i dla kobiet, choć żadnemu mężczyźnie nie zaszkodzi jej lektura. Jest to bowiem bogate źródło wiedzy z dziedziny psychologii, antropologii, folkloru i kultury wielu społeczności. Jest drogowskazem duchowego wyzwolenia i samopotwierdzenia. Świadomość istnienia archetypu Dzikiej Kobiety gdzieś głęboko w naszej psychice sprawia, że niewinne dotąd sny nabierają zupełnie nowego znaczenia. „Sny są techniką kompensacji, zwierciadłem głębokiej nieświadomości odbijającym najczęściej to, co zagubione, i to, co jeszcze konieczne do poprawy i przywrócenia równowagi. W snach nieświadomość nieustannie tworzy obrazy, które czegoś uczą. (...) A śnimy o archetypie Dzikiej Kobiety, śnimy o pojednaniu. (...) Noc po nocy rodzimy się i odradzamy z tego samego dzikiego snu, wracając do światła z szorstką jeszcze sierścią, wilgotną ziemią na stopach, z włosami pachnącymi oceanem, lasem lub dymem z ogniska. To z tego kraju wkraczamy w zwykłe życie, zakładając dzienny strój. (...) Wpuszczamy oddech dzikości w pracę zawodową, w interesy, decyzje, sztukę, dzieła rąk i serc, politykę, duchowość, przyszłe plany, życie rodzinne (...). Dzika kobiecość nie tylko może przetrwać we wszystkich światach, ale sama je podtrzymuje.” (s. 488)

Kup książkę Biegnąca z wilkami

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Biegnąca z wilkami

Avatar użytkownika - madziap
madziap
Przeczytane:2016-03-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
To nie jest książka do przeczytania - to książka do używania. Do czytania wielokrotnego, odkrywania nowych prawd za każdym razem i do przemyślenia swojego życia.
Link do opinii
Niewiarygodna i czarująca, pełna fantazji ale również życiowych prawd i ludowych mądrości. Ta książka jest naprawdę pod wieloma względami niezwykła, podobnie jak jej autorka. Clarissa Pinkola Estes jest dyplomowanym psychoanalitykiem i kulturoznawcą. Posługując się przykładami z baśni i legend, próbuje odkrywać przed czytelnikiem naturę człowieka, która dzięki tej książce wydaje się niebywale fascynująca a nawet magiczna. Przede wszystkim jest to książka o dzikiej naturze kobiety, którą my kobiety prawdopodobnie umiejętnie wypieramy ze świadomości, bojąc się jej poddać. Autorka porównuje kobietę do walecznej wilczycy, może osiągnąć szczęście w życiu, jedynie poprzez pielęgnowanie swojej wolności i nieokiełznanej natury. Nie znaczy to jednak, że kobieta jest istotą z natury egoistyczną. Wprost przeciwnie. "Dzika kobieta", podobnie jak dzika wilczyca, dla ludzi których obdarza prawdziwą miłością potrafi poświęcić wszystko. W tym interesującym studium na temat życia i szczęścia kobiety nie może również zabraknąć informacji o mężczyźnie, który jest jednym z najważniejszych elementów jej życia, oraz o tym jak tego prawdziwego mężczyznę odnaleźć
Link do opinii
Avatar użytkownika - Margolit
Margolit
Przeczytane:2015-03-26, Ocena: 1, Przeczytałam,
"New Age" Feminzim pełną gębą, do tego jeszcze słabo napisany i przełożony. Ta książka ta wytwór wyobraźni kobiety która jest zdecydowanie zapatrzona w siebie. Nie ma w niej nic co miało by faktyczny związek z rzeczywistością. Autorka pisze jak by śniła lub gorzej, była mocno nie wyspana. Do tego powtarza się niemiłosiernie, rozumiem że powtarzanie na okradło tego samego ma na celu zindoktrynowanie czytelniczki ale bez przesady. Reasumując, książką zapewne zachwycą się kobiety dość wątłe psychicznie i zagubione, czyli ten najłatwiejszy kąsek dla autorów książek "new age". Zdecydowanie nie polecam, starta czasu i bardzo słaba intelektualna rozrywka (do tego słabiutko napisana).
Link do opinii
To niesamowite, że próbowałam czytać tę książkę kilka razy. W różnych momentach życia, ale zazwyczaj w dość skrajnych kiedy to wydawało mi się, że albo spadnę w przepaść albo znajdę siły by przepaść przeskoczyć. Nie przyszło mi jakoś do głowy, że można po prostu odwrócić się od przepaści i w ten sposób uratować resztki siebie. Za każdym razem odkładałam książkę na półkę. Aż do chwili kiedy.... Doszłam w życiu do chwili kiedy to ono samo zadecydowało o moim losie. Natura obdarzyła mnie wielką tajemnicą która odmieniła moje życie. A po przeczytaniu "Biegnącej w wilkami" wiem, że odmieniła na lepsze. Mądrzejsze i prawdziwsze. A cóż to znaczy? Często bywa tak, że człowiek wiedzie powierzchowny żywot. Można powiedzieć, że po prostu żyje, jakoś się zadomowił i dni mijają mu jeden za drugim, często bywają one do siebie podobne.... kolejny poniedziałek , kolejna niedziela, kolejny tydzień, miesiąc, rok... kolejny tort urodzinowy i kolejne skarpetki pod choinką. "Biegnąca z wilkami" czytana wnikliwie może okazać się wielkim znakiem STOP , znakiem od którego możemy wiele zmienić. To będą dobre zmiany. Można zadać banalne pytanie o to skąd autorka tak wiele o mnie wie? Bo czytając książkę ma się wrażenie , że czyta się o sobie. Kobieta zna psychikę kobiety najlepiej, najpełniej. Autorka staje się naszą przewodniczką duchową, naszą podporą i naszym olśnieniem. Moim olśnieniem. Nie lubię polecać komuś jakiegoś produktu, jednak tu zrobię wyjątek. Polecam tę książkę wszystkim mądrym kobietom niezależnie od wieku , wykształcenia, niezależnie od tego kim są i w jakim momencie życia się znajdują. Treść przemawiająca z lektury jest mocna, dogłębna. To treść prosto z duszy kobiety. To nasza wewnętrzna siła i moc, niejednokrotnie mniej lub bardziej umiejętnie zabijana przez złe moce jakkolwiek je nazwiemy. To mądra książka o tym jakie naprawdę jesteśmy i jak bardzo o tym zapomniałyśmy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - astamate
astamate
Przeczytane:2010-01-28, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
psychologiczno- filozoficzne podejście do kobiety. W każdej z nas są niewyobrażalne pokłady marzeń,pragnień, instynktów- które autorka wygrzebuje- i każe nam biec do przodu. Kobieta jak wilk - dzika, nieujarzmiona,jedynie sklasyfikowana przez społeczeństwo w którym żyje do odgrywania pewnych ról. Kobieta wilk- nie jest niewolnicą. Książka magiczna, książka która może ( i powinna) potrząsnąć Kobietą i popchnąc ją do życia. Do pełni życia. Aż chce się wyć do księżyca, aż chce się rozpuścić włosy i biec. książka obudziła we mnie instynkt dzikości, prawdziwości, naturalności. książka od Niej dla Nas.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnkok
agnkok
Przeczytane:2011-10-30, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2005-05-26, Ocena: 5, Przeczytałem,
Reklamy