Duchy wiatru

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2015-01-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788378185871
Liczba stron: 304
Dodał/a recenzje: Agnieszka Chmielewska-Mulka

Ocena: 4 (4 głosów)

W "Duchach wiatru" komisarz Malin Fors gorączkowo poszukuje wskazówek, aby rozwikłać sprawę śmierci 79-letniego Konrada Karlssona - pensjonariusza domu spokojnej starości. Na pierwszy rzut oka wygląda to na samobójstwo, jednak sekcja zwłok to wyklucza. Komisarz próbuje znaleźć sprawcę. Czy jej się uda?
Choć to już 7 tom serii można go czytać osobno, bez żadnej obawy. Tych co już polubili poprzednie części serii nie trzeba zbyt długo namawiać do lektury kolejnego tomu. Dla mnie to jednak pierwsze spotkanie z komisarz Malin Fors. Szukając opinii innych czytelników o twórczości Monsa Kallentofta natrafiałam niejednokrotnie na krytykę. Mimo to coraz bardziej byłam zainteresowana jego prozą. Oczywiście autor doczekał się także grona wielbicieli. Od dłuższego czasu zastanawiałam się do której grupy dołączę po lekturze jednej z jego książek. I wreszcie nadszedł ten dzień, gdy ciekawość wygrała nierówną walkę z chronicznym brakiem wolnego czasu i przystąpiłam do lektury. Co z tego spotkania wynikło dowiecie się za chwilę...

Śledztwo ruszyło z kopyta. Nic nie wydaje się tu jasne. Zeznania kolejnych osób są ze sobą sprzeczne. Co chwila pojawia się nowy podejrzany i kolejny trop. Każdy wydaje się mieć alibi. Do końca nie wiadomo kto jest mordercą i dlaczego dopuścił się tego czynu. Dochodzenie staje się udręką dla prowadzącej. Nic nie wydaje się być prawdziwe. Sprzeczności się piętrzą. Wszystko kończy się po 9 dniach. Czy to długo? Ponadto autor zawarł tu obszerne fragmenty krytyki społecznej. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że to historia o relacjach międzyludzkich a nie zwykły kryminał. Samo morderstwo i dochodzenie ginie pod ogromną ilością opisów myśli i uczuć bohaterów. Mimo że obecnie wiele książek z gatunku kryminału skandynawskiego jest w ten sposób budowanych to w tym przypadku, jak na mój gust, trochę zbyt mało miejsca poświęcono na wątek kryminalny.

Śledziłam jak ośrodek dla osób starszych doprowadzany jest do upadku, po czym planowana jest jego prywatyzacja. Autor ukazuje tu pragnących zysku jako korzeń wszelkiego zła. Ten jednowymiarowy obraz sytuacji w służbie zdrowia może okazać się dla niektórych nieco zaskakujący. Staje się dość szybko jasne, że jest to książka o silnej motywacji politycznej, która ukazuje gigantów tego rynku, którzy czerpią zyski kosztem nieludzkiego traktowania starszych ludzi. Jednocześnie pisarz przedstawia tu samotność jednostek, wiele kwestii jest tu rozpatrywanych na poziomie osobistym. Dodatkowo proza Kallentofta jest bardzo hojnie upstrzona w lokalne informacje. Dzięki niej więcej dowiedziałam się o tamtejszych dzielnicach, ulicach, tawernach.

Malin Fors jest ciekawą postacią. Relacje pomiędzy nią a jej córką są skomplikowane. Próbuje o nią dbać, ale wydaje się to dość mechaniczne. Jej postać ma wiele wspólnego z kolegami z innych powieści z tego gatunku: odczuwa głód alkoholowy, ma wrzody, udaje twardą na zewnątrz, a jednak jest obdarzona ogromnymi pokładami empatii. Komisarz jest nie tylko zajęta dochodzeniem. Zwraca dużą uwagę także na swoje relacje z otoczeniem. To czyni ją ludzką. Kallentoft umiejętnie ukazał różnice pomiędzy jej wnętrzem a światem zewnętrznym, między pragnieniem czynienia dobra i nerwowością wynikającą z niemożności.

Nie ma zbyt wielu autorów, którzy piszą powieści kryminalne w poetycki sposób. Kallentoft to jeden z nich. Jego styl jest jakby przyciemniony, przewiewny, zawrotny, kręty. Każda sylaba sprawia wrażenie dopracowywanej godzinami. Trochę irytuje fakt, że często pojawiają się fragmenty myśli / wypowiedzi bohaterów, które nie mają istotnego wpływu na fabułę. Jednak nieoczekiwany zwrot akcji na końcu lektury poprawia ogólną ocenę lektury i jednocześnie rzuca nowe światło na przedstawiony tu dramat. Ciekawie zostały wyróżnione "myśli" ofiary. Kursywą. Krótkie zdania i nie za długie rozdziały sprawiają, że łatwo się ją czyta. Morderstwo nie jest tu skomplikowane i można odczuć, że autor od początku pragnął skupić się tu na innej tematyce. Odważył się napisać o tym, co jest aktualne i dotyczy nas wszystkich. To dzieje się nie tylko w Szwecji i mimo że nie jest sytuacją powszechnie akceptowaną to trwa nadal. "Duchy wiatru" to jakby test naszej empatii. Lektura skłania do zastanowienia się nad pytaniem: Ile jest warte życie osób starszych w społeczeństwie, w którym opieka zdrowotna zostanie sprywatyzowana?...

Kup książkę Duchy wiatru

Zobacz opinie o książce Duchy wiatru
Inne książki autora
Piąta pora roku
Mons Kallentoft0
Okładka ksiązki - Piąta pora roku

Piąta część doskonale przyjętej przez krytyków serii o komisarz Malin Fors Jest początek maja. W czasie spaceru po lesie za Linköpingiem ojciec z dwójką...

Zło budzi się wiosną
Mons Kallentoft0
Okładka ksiązki - Zło budzi się wiosną

Wiosenne słońce świeci nad Linkopingiem. Na lazurowym niebie krążą jaskółki, tulipany na straganach cieszą oczy wszystkimi kolorami tęczy. Zmęczeni zimą...

Reklamy