Kobiety z bloku 10

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2013-09-11
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 9788379430970
Liczba stron: 304
Dodał/a recenzje: Ewelina Olszewska

Ocena: 5.2 (5 głosów)

Mówią, że O tym, co się wydarzyło w Auschwitz, wiedzą tylko ci, którzy tam byli. My znamy tę historię jedynie pobieżnie i fragmentarycznie. Nigdy tego nie widzieliśmy, a przekazywana nam wiedza często pochodzi od osób mających z tą tragedią niewiele wspólnego. Mam wrażenie, że pamięć o tym zaczyna się powoli zacierać, a może nawet przestaje powoli interesować, zwłaszcza, że nie potrafimy tego zrozumieć, bo nigdy nie byliśmy uczestnikami, czy świadkami tych wydarzeń.

 

Niewiele mówi się zwłaszcza o eksperymentach medycznych, które odbywały się w obozie. Wszyscy znamy lepiej lub gorzej fakty, liczby, daty, ale temat ten często zostaje pomijany, a jego konsekwencje przemilczane. Autor powieści postanowił przybliżyć ten temat czytelnikom i zrobił to naprawdę dobrze. Suche informacje zostały wzmocnione wciąż żywymi emocjami. Wielka siła powieści Langa tkwi w tej prawdziwości. Myślę, że nie osiągnąłby tego, gdyby zdecydował się na bardziej tradycyjną formę.

 

Na szczęście nie zrobił tego, przynajmniej tak wygląda to w moich oczach. Powieść bowiem stanowi cenny zbiór przemyśleń, cytatów i informacji pochodzących ze strony ocalałych kobiet i osób, które brały udział w tych wydarzeniach. Każdy opisany przez autora fakt został opatrzony odpowiednio dobranym cytatem, dobitnie potwierdzającym słowa Langa. Dzięki temu z kolejnych stron bije szczerość i realizm, choć momentami ciężko uwierzyć w autentyzm tych wydarzeń.

 

Auschwitz to nieustanna walka o przetrwanie.

 

Z eksperymentami szczególnie kojarzony jest Blok 10, czyli miejsce, w którym mieszkają kobiety specjalnie do tych doświadczeń wybrane. Nigdy nikt ich nie pytał, czy mają chęć poddać się przygotowanym zabiegom. Nikt również nie poinformował ich, na czym miałyby one polegać, albo jak wyglądałyby ich konsekwencje. Przede wszystkim na kobietach testowane były różne doświadczenia sterylizacyjne. Naświetlanie promieniami rentgenowskimi, specjalne zastrzyki, wycinanie jajników. Każda kolejna metoda okazywała się gorsza od poprzedniej. I każda wiązała się z nieprzewidzianymi skutkami ubocznymi. Wiele z nich wracało do kobiet po latach.

 

Poza sterylizacją dużo uwagi poświęcono także badaniom krwi, szczególnie reakcjom towarzyszącym łączeniu różnych grup. Znaczna część mieszkanek bloku 10 musiała również przymusowo oddawać krew w dużych ilościach. Jej przeznaczeniem była pomoc rannym żołnierzom. Tak, oczywiście, to prawdziwy absurd, ale tych w książce nie brakowało.

 

Kobiety, bowiem nie miały prawdziwego wyboru, co najwyżej mogły wybierać między różnymi rodzajami zła, i tak mając o nich tylko mgliste wyobrażenie: eksperymenty albo Birkenau.

 

Podoba mi się również, że autor poruszył kilka innych wątków, takich jak kontakty damsko- męskie w obozie, homoseksualizm wśród mieszkańców, wyzwolenie obozu oraz to, co stało się dalej z bohaterami książki, zarówno lekarzami, jak i ich pacjentkami- tymi, które przeżyły. To wartościowe uzupełnienie tej „kroniki”. Dobrym pomysłem było także zamieszczenie fotografii dokumentujących wydarzenia i bohaterów.

 

Ta lektura mocno mną wstrząsnęła. Myślałam, że w Auschwitz i innych obozach okrucieństwa i przemocy było aż zanadto, jednak przekonałam się, że wiele spraw zostało zwyczajnie przemilczanych. Ciężko było mi zaakceptować fakt, że kobiety z tytułowego bloku były traktowane, jak zwyczajne króliki doświadczalne. I w stwierdzeniu tym nie ma ani odrobiny przesady. Autor wiele uwagi poświęcił dokładnemu przedstawieniu tych doświadczeń, spośród których wspomniałam zaledwie o kilku. Najbardziej jednak szokowało mnie to, że często te chore eksperymenty stanowiły dla ich uczestniczek jedyną możliwość przetrwania, a odmowa wzięcia udziału zazwyczaj była jednoznaczna z wyrokiem śmierci.

 

Zdecydowanie tej śmierci było w Auschwitz zbyt wiele, ale przed prawdą i przeszłością nie można uciec. Wiem, że takie książki są potrzebne i cieszę się, że dane było mi bliżej poznać tę historię, zwłaszcza, że moja miłość do książek najczęściej opiera się na fikcji literackiej. Tutaj natomiast mamy namiastkę historii, będącej tak naprawdę historią każdego z nas. To świadectwo tego, do czego zdolna jest ludzka istota. Z jednej strony mamy, bowiem nienawiść, stereotypy i okrucieństwo oprawców. Z drugiej zaś chęć do walki, odwagę i siłę, które trzeba podziwiać.

 

Powrót? Żadne miejsce nie jest już takim, jakie się je opuściło, często nawet też dom, nie mówiąc już o ojczyźnie. W wielu przypadkach powrót jest tylko stacją pośrednią w poszukiwaniu bezpiecznej przyszłości.

 

 

 

Kup książkę Kobiety z bloku 10

Zobacz opinie o książce Kobiety z bloku 10
Reklamy