Ksin drapieżca

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2015-04-08
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788310125408
Liczba stron: 480
Dodał/a recenzje: Marta Zagrajek

Ocena: 4.5 (4 głosów)

Ksin powraca! Już nie jako dzikus, ale jako dzikus oswojony. Królewski dwór robi swoje. Teraz kotołak wie co to tortury dla przyjemności słuchania oraz dworska etykieta, która stanowi przepiękny podtekst do wbicia sztyletu w plecy. Ot, typowy dwór królewski, prawda? Ale czy kotołak ma szansę utrzymać się w bliskim otoczeniu króla? To wszak nadal potwór! Kto wie, co mu zaświta w głowie podczas pełni...Czy Ksin musi się bać innych czy samego siebie?

"Ksin. Drapieżca" jest bardziej dynamiczny niż "Ksin. Początek", zatem spodoba się tym z Was, którym nie przypadła do gustu pierwsza część. Widzimy potęgę Onego i jego możliwości. Widzimy magię tak potężną, że rozrywającą kości. Możemy na kotołaczej skórze poczuć, jak wielki strach wywołuje nieznane w zwyczajnych ludziach. Widzimy jak rodzi się nienawiść i jak bardzo jest nieuzasadniona. Na łamach książki obserwujemy jak wielką siłą jest odpowiednia polityka, podstęp i wyczucie chwili. W końcu władza jest czymś, czego pragnie wielu z nas na własność. W wielu momentach było mi naprawdę szkoda Ksina, który przecież chciał dobrze. Cóż, intencje niekoniecznie kończą się dobrymi działaniami. A impulsywność kotołaka wcale nie pomaga. A może ludzie słusznie boją się tworów Onego? Może jednak nie da się zapanować nad swoją zwierzęcą stroną i nie powinno się o tym, choćby na chwilę, zapominać? Chcecie dowiedzieć się, czy Ksin umie okiełznać swoją dzikość, czy może nauki starej kobiety nie były w stanie go oswoić na długo?

Utwory Konrada T. Lewandowskiego nie są dla mnie nowością, a raczej czymś, do czego bardzo chętnie wracam, gdy tylko mam okazję. Zarówno stylistyka, jak i fabuła zdecydowanie mi pasują. Ciesze się, że Ksin ma swoje nowe, poszerzone wydanie, bo to kawał dobrej fantastyki. Dlaczego? Bo jest oryginalny, a świat w nim przedstawiony można sobie wyobrazić bez większego problemu. Świat Onego zawsze mnie fascynował, choć wiem, że niektórzy nie uważają Ksina za coś wyjątkowego. Ile w tym prawdy, a ile chęci zjednania z opieprzoną blogerką, tego nie wiem. Dla mnie najważniejszy jest fakt, że twórczość Konrada jest nadal żywa (choć ta okładka jakoś mnie troszkę drażni albo za bardzo przypomina Drizzta Do'Urdena). Czemu warto sięgnąć po Ksina? Bo dzięki tej lekturze możecie zanurzyć się w świat potworów, które jednocześnie wywołują uśmiech na twarzy i stawiają włoski na ciele ze strachu (Wlokun jest po prostu nieziemski!). Bardzo przypadł mi do gustu opis świata na końcu książki - coś, co razem z bestiariuszem, można by nawet osobno druknąć i nikt by się za to nie obraził. I niech ktoś mi powie, że już same nazwy własne obecne w Ksinie, nie nadają mu fenomenalnego wydźwięku...

I strzeżcie się, bowiem "Ksin. Sobowtór" na pewno powróci do Waszych domostw.

Kup książkę Ksin drapieżca

Zobacz opinie o książce Ksin drapieżca
Inne książki autora
Diabłu ogarek. Czarna wierzba
Konrad T. Lewandowski 0
Okładka ksiązki - Diabłu ogarek. Czarna wierzba

Lipiec 1639 roku, Mazowsze, miasta Liw i Węgrów. Ostatnie chwile niezmąconej niczym chwały i dobrobytu Rzeczypospolitej. Weteran wojny smoleńskiej Stanisław...

Afgański Zeus
Konrad T. Lewandowski0
Okładka ksiązki - Afgański Zeus

Ciąg dalszy perypetii starszego lejtnanta Sergiusza Lawendowskiego, jednego z bohaterów "Bursztynowego Królestwa", Polaka - carskiego lojalisty, który...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Powstanie film narodowy
Jacek Świdziński
Okładka książki - Powstanie  film narodowy
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy