Między teraz a wiecznością

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2014-04-30
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-237-7040-4
Liczba stron: 464
Dodał/a recenzje: figlarna24

Ocena: 4.63 (8 głosów)

Lubię od czasu do czasu zagłębić się w świat fantastyki. W książki, które w swej treści zawierają magię, wędrówki w czasie.  
Liderem w wydawaniu takich pozycji jest zdecydowanie Wydawnictwo Egmont. Zawsze chętnie zobaczę, co nowego przygotowało dla czytelnika owe wydawnictwo.
Tym razem w gamie lektur znalazła się najnowsza pozycja, która nosi tytuł "Między teraz a wiecznością". 
Pozycja została zaklasyfikowana do gatunku literatury młodzieżowej. Logicznym więc jest fakt, iż głównymi bohaterami są nastolatkowie. 
Julia wraz z mamą przeprowadza się do nowego miasteczka. Dziewczyna ma niezaciekawienie wspomnienia i wraz z mamą chciałyby zacząć żyć na nowo, czyli kolokwialnie iść do przodu. Przeprowadzka wiąże się oczywiście ze zmianą otoczenia, a jak to bywa z nastolatkami największy problem to zmiana szkoły.
Julia nie jest odludkiem. Szybko zdobywa nowe przyjaźnie, a nawet serce najbardziej popularnego chłopca w szkole- Feliksa. Lecz Feliks to nie jedyny obiekt, na którym bohaterka "zawiesza oko". Jest jeszcze NIki- chłopak niedostępny , skryty oraz o nieodgadniętej mentalności. 
Niki nie brata się z kolegami. Jest wolnym duchem. A tym swoim zachowaniem pociąga Julie. Pewnego dnia ich ścieżki się zetkną. Wówczas NIki będzie chciał przekazać dziewczynie wiadomość od jej dziadka . Ale skąd Niki zna jej dziadka? Przecież jej dziadek nie żyje?
Oj, chciałabym napisać, że powieść mnie zachwyciła. Niestety nie mogę. Od pierwszych stron zwyczajnie czułam, że czytam banał. Jakbym przeżywała deja vu. Od pierwszych stron zastanawiałam się, gdzie już czytałam opis podobnej sceny, gdzie główna bohaterka wchodzi do nowej szkoły i jej oczom objawia się nieprzeciętnie przystojny, tajemniczy  chłopak. Do tego chłopak, który nie ma przyjaciół w szkole, a inni uczniowie o nim niewiele wiedzą?
Domyślacie się z jaką inną książką mnie się ta scena skojarzyła? Jeśli ciśnie wam się na usta saga "Zmierzch", to tak, macie rację.
Nie wiem, może pisarka  wzorowała się na kultowej już sadze. Może liczyła, że "Między teraz a wiecznością" zdobędzie także liczne grono zwolenników. Być może i tacy się znajdą, ale ja do nich nie będę należeć.
Ale skojarzenia to nie jedyne wady, jakie dostrzegłam. Główna wadą są sami bohaterowie. Nastolatkowie, a za bardzo nakreśleni przez pryzmat seksualności. Dosłownie pisząc- sceny łóżkowe się znajdą.
Julia nie należy do grona postaci inteligentnych. Jest raczej trochę przytępawa. A reszta postaci? W moim odczuciu są za mało wyraziści. Bliżej im do kartonowej, płaskiej karykatury niż do pełnokrwistego bohatera literatury.
Dialogi wieją nudą oraz banałem. Te dialogi i wyrażenia bywają po prostu śmieszne, ale oczywiście w sarkastycznym tego słowa znaczeniu.
Do tej pory nie zawiodłam się jeszcze na powieściach z elementami czasu, z wydawnictwa Egmont. Lecz zawsze musi być ten pierwszy raz. I oto on.

Kup książkę Między teraz a wiecznością

Zobacz opinie o książce Między teraz a wiecznością
Reklamy