Okładka książki - Nie wszystko zostało zapomniane

Nie wszystko zostało zapomniane

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2017-04-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380152786
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: All Is Not Forgotten
Dodał/a recenzje: ksiazkomania

Ocena: 5.25 (4 głosów)

Szokująca psychoterapia


Czasami jedno wydarzenie zmienia nasze życie na zawsze. Nie jesteśmy pewni, czy poradzimy sobie z traumą związaną z tak bolesnymi i szokującymi przeżyciami. Czy zatem lepiej jest nie pamiętać traumatycznych wydarzeń, czy może lepiej mieć je mocno zapisane w pamięci? Na to pytanie znajdziemy odpowiedź w książce Wendy Walker Nie wszystko zostało zapomniane. To książka, która zaskakuje prawie na każdej stronie. Choć pomysł na fabułę nie jest przesadnie oryginalny, to narracja, bohaterowie i atmosfera tej historii okazują się naprawdę wyjątkowe.


Czym jest to, co jest jeszcze większe niż ból?


Jenny została brutalnie zgwałcona podczas szkolnej imprezy. Rodzice zgadzają się na innowacyjną formę leczenia swojej córki. Jenny dostaje leki, po których nie pamięta gwałtu. Jednak demony nie zostają całkowicie uśpione...


Żal jest bardziej pokrętny niż poczucie winy. Bardziej destrukcyjny niż zazdrość. I ma większą siłę niż strach.


Nie wszystko zostało zapomniane to książka, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Nie można jej odłożyć - tak jest wciągająca i tak intrygująca, mimo trudnego tematu, jakiego dotyka Wendy Walker. To powieść współczesna z mocno zarysowanym wątkiem psychologicznym, momentami - mroczna, z wyraźnie wyczuwalną atmosferą tajemnicy, charakterystyczną dla dobrych powieści kryminalnych.


Zapaliłem zapałkę i puściłem ją w ruch. Mój ogień się rozpalił. Zapewne nie mogłem przewidzieć, że niespodziewanie zacznie wiać silny wiatr, który podsyci ogień i da mu moc, nad którą nie będę w stanie zapanować.


Zaskakuje tożsamość narratora opowieści. Jest nim terapeuta Jenny – psychiatra, doktor Alan Forrester. Dzięki temu czytelnik ma okazję poznać nie tylko przeżycia osoby dotkniętej traumą, ale również uczucia jej najbliższych, może też zapoznać się z komentarzem samego terapeuty, a także innych osób, pośrednio związanych z całym wydarzeniem.


Ale Nie wszystko zostało zapomniane to nie tylko opis emocji. To także zawiła intryga człowieka, który próbuje ratować syna. Autorka pokazała, jak bardzo rodzice są zżyci z dziećmi i jak różne są formy, jakie owa bliskość przybiera. Więź Alana Forrestera z synem jest nieco inna niż na przykład uczucie, jakie łączy Jenny i jej matkę, Charlotte. 


Wszystkich nas przyciągają lubieżne wydarzenia, przemoc i makabra. Udajemy, że tacy nie jesteśmy, ale to nasza natura. Wystarczy karetka na poboczu drogi, by każdy samochód zwalniał do ślimaczego tempa, żeby człowiek mógł zerknąć na pokiereszowane ciało. Nie czyni nas to jednak złymi.


Nie wszystko zostało zapomniane to historia, w której na plan pierwszy wysuwa się temat brutalnego gwałtu na nieletniej i terapii, jakiej poddaje się ofiara w celu odzyskania pamięci o wydarzeniach feralnej nocy. Całość urozmaica wątek niemalże kryminalny - poszukiwania sprawcy gwałtu. Finał zaskakuje, ale też okazuje się w pełni satysfakcjonujący. Mimo niełatwego tematu, powieść Wendy Walker nie jest lekturą przygnębiającą. Autorka umiejętnie łączy poszczególne wątki, tworząc historię, od której wręcz nie można się oderwać.

Kup książkę Nie wszystko zostało zapomniane

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Nie wszystko zostało zapomniane

Avatar użytkownika - EratoCzyta
EratoCzyta
Przeczytane:2017-06-14, Ocena: 5, Przeczytałam, Moja półka, Polecam, Przeczytane, Przeczytane 2017,
Sięgając po tę książkę, do której przekonał mnie intrygujący i zachęcający opis, myślałam, że otrzymam ciekawy kryminał, jakież było moje zdziwienie, gdy książka okazał się być czymś zupełnie innym. Czy to oznacza, że się nią rozczarowałam? Zdecydowanie nie. Wręcz powiedziałabym, że pozytywnie mnie zaskoczyła. Jednak w moim odczuciu książce zdecydowanie bliżej do thrillera psychologicznego niż do kryminału. W niewielkim miasteczku Fairview 15-letnia Jenny Kramer zostaje brutalnie zgwałcona na tzw. domówce. Napastnik znęca się nad nią przez godzinę, jednak nie ma żadnych świadków tego zdarzenia, a gwałciciela nie złapano. Rodzice Jenny dostają od lekarzy propozycję podania ich córce po całym zdarzeniu leku, który spowoduje, że ta wymaże w zupełności całą godzinę dramatu, nie będzie pamiętała niczego, ma to nastolatce pomóc w wiedzeniu normalnego życia, pozbawionego jakiejkolwiek traumy. Problem jednak pojawia się z czasem, gdy dziewczyna zaczyna odczuwać ogromny niepokój, którego nie jest w stanie wytłumaczyć w żaden sposób. Jej ciało zaczyna buntować się i wysyłać dziewczynie dziwne sygnały, co staje się dla niej okrutne i nie do wytrzymania. Tak też bohaterka trafia na terapię do psychiatry- Alana, który ma na nowo pomóc Jenny przypomnieć sobie wydarzenia z gwałtu. Odbywa on sesje zarówno z nią jak i jej bliskimi. Czy uda się przywrócić Jenny traumatyczne wspomnienia? Czy dziewczyna w ten sposób zazna spokoju i będzie mogła dalej normalnie żyć? Czy sprawca gwałtu zostanie ukarany? Myślę, że najlepiej będzie od razu wyjaśnić pewną ważną kwestię dotyczącą tej książki. Otóż sięgając po nią musicie wiedzieć, że nie znajdziecie w niej typowego kryminału, głównym wątkiem nie będzie poszukiwanie sprawcy i śledztwo, a raczej zagłębienie się w ludzką psychikę i emocje. Zdecydowanie pozycja ta jest szczegółową, dogłębną i wręcz pełną analizą ludzkiej psychiki. Zagłębimy się w umysł i odczucia głównej bohaterki, ale również i jej rodziców. Odkryjemy ich skrywane myśli, obawy, pragnienia oraz poznamy ich największe sekrety, które w jakimś stopniu wpływają na ich zachowanie i decyzje życiowe. Autorka bardzo umiejętnie i trafnie poddaje ich analizie. Kolejną specyficzną rzeczą w tej książce jest forma narracji. Otóż narratorem w tej książce jest mężczyzna, który z początku nie wiemy kim jest i jaką pełni rolę w całej tej historii, jednak gdy odkrywamy jego tożsamość wszystko staje się jasne i dość nietypowe. Mężczyzna ten opowiada nam co przytrafiło się rodzinie Kramerów, ale również dzieli się z czytelnikiem swoimi odczuciami i przemyśleniami na temat tych wydarzeń. W książce co jakiś czas pojawiają się też fragmenty wypowiedzi samych bohaterów, co dodatkowo urozmaica lekturę i potwierdza słowa narratora. Mnie książka bardzo się podobała. Historia była niezwykle interesująca i wciągająca. Autorka sprawiła, że z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej ciekawa dalszej treści i mimo że nie ma tu praktycznie żadnych zwrotów akcji, jest to bardzo powoli sunąca do przodu w fabule historia to jednak trzyma ona w napięciu, a karty są odsłaniane powoli, by na samym końcu całkowicie zaskoczyć czytelnika. Zapewniam, że nikt z Was nie domyśli się zakończenia tej książki. Prócz tego w fenomenalny sposób Wendy Walker wplotła w fabułę naprawdę wiele tematów dotyczących różnych dziedzin życia i problemów, które z jednej strony tworzą odrębne wątki, a jednak stanowią spójną całość głównej historii. O bohaterach również można napisać dużo. Nie jest ich wielu, ale są ciekawi. Tu również muszę Was zaskoczyć, ale Jenny jest najmniej wyrazistą postacią z nich wszystkich, nad czym trochę ubolewam, jednak jej rodzice - ich całkiem różne od siebie postawy, psycholog oraz pewien mężczyzna imieniem Sean wszystko rekompensują. Zdecydowanie ,,Nie wszystko zostało zapomniane" nie należy do książek, które oczarują każdego, mam wręcz wrażenie, że to ten rodzaj książki, który się pokocha albo znienawidzi. Na pewno nie jest to pozycja dla osób, które lubią wartką akcję. Poleciłabym ją raczej czytelnikom, którzy lubią zagłębiać się w ludzkie emocje i psychikę, którzy lubią analizować zachowanie ludzi i nie jest im straszne szperanie w ludzkim umyśle. Ja to uwielbiam i jestem książką zachwycona.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2017-06-16, Przeczytałam,

Zło nie zawsze ma okrutne oblicze, niekiedy bywa ono znajome, a człowiek kryjący się za nim nawet nie zdaje sobie sprawę ze swoich czynów. Do czasu. Niektórzy tłumaczą je niewiedzą, oddaniem się idei, podporządkowaniem większości bądź lękiem o siebie, swoich bliskich. Ale to następuje później, kiedy dotknie ono kogoś osobiście, wcześniej postrzegane jest w całkiem innych kategoriach, wręcz kontrastowych. Jak rodzi się tragedia? Wcale nie głośno, cicho także nie, jest dostrzegalna przez wielu już na samym początku, lecz ignorowana przez większość, szczególnie gdy obiecuje przyszłość odmienną od przeszłości. Zło często także podąża podobną drogą, zresztą jest jej nieodłącznym towarzyszem ...

Berlin może i jest odległy, lecz idee oraz nastroje aktualne w nim także w prowincjonalnym Chwalimiu znajdują odzwierciedlenie. To co jeszcze nie tak dawno było nie do pomyślenia teraz staje się codziennością. Ale Marta Neumann ma większe zmartwienie niż polityka, duże gospodarstwo prawie całkowicie zajmuje jej uwagę, zawsze jest w nim sporo do roboty i to ono jest dla kobiety najważniejsze. Matylda nie podziela matczynego zapału, lecz nikt o zdanie nie pyta nastolatki, zna swoje obowiązki i zbytnio nie narzeka na swoją egzystencję, nie składa się ona przecież jedynie z pracy. Mieszka w wygodnym domu i w porównaniu z rówieśnikami ma trochę lżej, a ciotka Janka zawsze pomoże i dobrze doradzi dziewczynie. Mogłoby się wydawać, że nic w tym miejscu nie zmieniło się od lat, życie toczy się według pór roku i nic nie zagraża kilkunarodowej społeczności. Jednak to pozory, za wiarę w nie przyjdzie zapłacić wielu wysoką cenę, lato tysiąc dziewięćset trzydziestego ósmego jeszcze zbytnio nie różni się od swych poprzedniczek, może tylko propaganda mad onośniejszy głos, ale przecież jest tak dobrze jak nigdy dotąd. Zresztą Martę zajmują gospodarskie problemy, Matylda również ma wiele na głowie, bo Adolf Hitler stawia przed każdym określone cele i każdy obywatel oraz obywatelka Rzeszy powinni dążyć do ich urzeczywistnienia. Janka Kaczmarek inaczej patrzy na to co dzieje się wokół niej, lecz kto ją będzie pytał o zdanie? Nadchodzi jesień, później jesień i wiosna, wrzesień przynosi wojenną zawieruchę, lecz pożoga jaka jest z nią związana jest daleka od Chwalimia, chociaż i tu powoli daje o sobie znać. Nikt nie przypuszcza co będzie dalej i ile się zmieni. Rodzina Neumannów nie spodziewa się tego co przed nią, a dom nie tak dawno stanowiacy ostoją będzie świadkiem trudnych wyborów i dramatów.

Kiedyś winnice były chlubą chwalimskich okolic, lecz z roku na rok ubywało ich aż pozostały nieliczne skrawki winorośli, czy podobnie stanie się z mieszkańcami tych ziem? Jak naznaczy wojna Matyldę i jej bliskich? Co czeka Jankę?

Miasteczek takich jak Chwalim było wiele, ich mieszkańcy wiedli spokojne życie wyznaczane przez pory roku, znali swoich sąsiadów i ich rodziny, egzystowali obok siebie, pomagając sobie i jednocześnie nie wchodząc sobie w drogę kiedy nie było to konieczne. Dlaczego więc zwrócili się przeciwko sobie, stali się wrogami, patrzyli obojętnie gdy zło dosięgało kogoś im bliskiego lub znajomego? Zofia Mąkosa nie odpowiada w swej książce wprost na te i inne pytania, odpowiedzi udziela poprzez bohaterów "Wendyjskiej winnicy" oraz ich postępowanie. Nazizm i druga wojna światowa jest ukazana w tej powieści od strony małej społeczności, żyjącej zdawałoby się z daleka od wielkiej polityki, gdzie zło szybko zostanie zidentyfikowane i odrzucone. Jednak nic bardziej błędnego, idee, które zawładnęły umysłami milionów i tutaj zakiełkowały, a czytelnik widzi pierwsze oraz kolejne plony zasiewu nienawiści. Początkowo wydaje się, iż łatwo ocenić poszczególne postacie, lecz każdym rozdziałem jest to coraz trudniejsze, tak samo jak wybory jakie są dokonywane przez nie. Autorka odtworzyła w detalach atmosferę przygranicznego małego miasteczka, w jakim przez lata nie najważniejsza była narodowość, lecz to jakim człowiekiem ktoś był, ale w krótkim okresie czasu zmienia się radykalnie obraz tego miejsca i przede wszystkim ludzi. "Wendyjska winnica. Cierpkie grona" jest niesamowitą kroniką epoki, w której zniszczono dorobek pokoleń i przede wszystkim więzy międzyludzkie, stanowiące swoiste korzenie wspólnoty oraz rodzin. Zofia Mąkosa pokazała prawdziwy obraz ludzi jacy ulegli, mniej lub bardziej świadomie, ideom unicestwiającym bezpowrotnie przeszłość i naznaczających przyszłość bolesnymi ranami, odczuwalnymi bardzo szybko i długo jeszcze po tym jak zostały zadane. Podczas lektury widoczne są zachodzące zmiany w postrzeganiu świata przez poszczególnych bohaterów i dojrzewanie w niezwykle dramatycznych czasach. W "Wendyjskiej winnicy" czytelnik odnajdzie co najmniej kilka symbolicznych scen odzwierciedlających burzliwą rzeczywistość  i będących być może zapowiedzią tego co jeszcze przed bohaterami.


Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2017-05-16, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Wyrażanie emocji wymaga o wiele większej siły niż ich tłumienie." Thriller w rewelacyjnym klimacie, z mocną oprawą psychologiczną, dopieszczonymi obrazami złożonej i niejednoznacznej natury ludzkiej, ukazanymi możliwościami jej modelowania, wyznaczania granic kształtowania subiektywnej odsłony wspomnień, różnorodnych cech zakodowanych w osobowości człowieka, a także ujawniających się typowych i zaskakujących zachowań w obliczu traumatycznych przeżyć. Zastanawiające, w jakim stopniu potrafimy podlegać świadomej sugestii, uczestniczyć pamięcią w grze skojarzeń, wychwytywać drobne znaki i wpasowywać je w przyjęty wzorzec otaczającej rzeczywistości. Bolesne doświadczenia wpływające na opinię o nas samych, przyjmowanie postaw chroniących od poczucia odrzucenia, lawirowanie na granicy norm etycznych, aby sprostać silnej wewnętrznej walce. Wciągająca i zajmująca powieść, daje wrażenie aktywnego uczestnictwa w scenariuszu zdarzeń. Przyglądamy się zmieniającym się postawom fantastycznie wykreowanych postaci, być może wychwytujemy nawet odwołania do własnych doświadczeń. Autorka sugestywnie nakłania do obserwacji, przemyśleń i analizowania toczącej się piekielnej rozgrywki. Im mocniej zagłębiamy się w książkę, tym lepiej rozpoznajemy rysujące się wyraźnie niebezpieczeństwo i narastające napięcie. Zaczynamy podświadomie domyślać się, w jakim kierunku potoczy się akcja, jednak nie chcemy uwierzyć intuicji, która zaczyna mocno kłócić się z powszechnym odbiorem psychologii. Narastający niepokój, poruszenie, wzburzenie. Żal, zdrada, nieufność, poczucie winy, strach, wściekłość, bezsilność i chęć zemsty. Gdzie w mrocznej mieszance miejsce na pozytywne wartości? Podążamy tropem ciekawie zaplecionej intrygi, choć w niespiesznym tempie, to jednak niepozwalającym na wzięcie oddechu. Pragniemy jak najszybciej dowiedzieć się, co będzie dalej, z jakimi wyzwaniami, następstwami podjętych decyzji i konsekwencjami czynów przyjdzie zmierzyć się bohaterom. Czy wyjdą cało ze wszystkich opresji? Małe miasteczko Fairview i odciskający piętno na lokalnej społeczności brutalny gwałt dokonany przez nieznanego sprawcę na piętnastoletniej Jenny Kramer. Za namową lekarzy rodzice nastolatki decydują się poddać ją kontrowersyjnemu leczeniu, wymazującemu ze wspomnień koszmarny napad. Jednak po ośmiu miesiącach, pozamykane drzwi pamięci zaczynają otwierać się, wypuszczają zatrważające obrazy i absorbują szokujące przypuszczenia. Kramerowie nie radzą sobie z przeżywanymi emocjami, zwracają się o pomoc do doktora psychiatrii Alana Forrestera, specjalizującego się w leczeniu pacjentów z traumą. Jakie zaskakujące tajemnice ujrzą światło dzienne? Co skrywa się pod pozornością prawdy? W jakim stopniu odsłaniamy się przed bliskimi? Jak bardzo skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie? Czego można się wyrzec w imię bezpieczeństwa i stabilności? Do czego ludzie zdolni są posunąć się, kiedy muszą stanąć w obronie własnych dzieci, albo zmierzyć się z zagrożeniem jedności rodziny? bookendorfina.pl
Link do opinii
Avatar użytkownika - xedex
xedex
Przeczytane:2017-07-17, Ocena: 5, Przeczytałam,
Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Skrzywiona litera
Tom Franklin
Okładka książki - Skrzywiona litera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy