Nowy Jork zbuntowany

Wydawnictwo: PWN
Data wydania: 2013-11-19
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-7705-442-0
Liczba stron: 272
Dodał/a recenzje: Book Loaf

Ocena: 6 (1 głosów)

Kiedyś Nowy Jork dumnie nosił miano serca Stanów Zjednoczonych. Miasto to na przełomie XIX i XX wieku było prawdziwym rajem dla artystów i biznesmenów. Swoim mieszkańcom stwarzało nieograniczone możliwości rozwoju duchowego, finansowego i towarzyskiego. Samo również kwitło i powiększało się w szalonym tempie. Budynki pięły się w górę, a ludzie porzucali małomiasteczkowe, ograniczone poglądy. Skandal gonił skandal, sukienki dam z wyższych sfer stawały się coraz krótsze, dziewczęta zaczynały się buntować i żądać równouprawnienia. Aż trudno uwierzyć, że rozpędzone lata 20. ubiegłego stulecia były nie tylko erą jazzu, ale też prohibicji.


Bunt nowojorczyków opisany przez Ewę Winnicką dotyczył właśnie uchwalenia osiemnastej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Mówiła ona o zakazie produkcji, sprzedaży i spożywania alkoholu, co dla kochającego swe swobody obywatelskie narodu było szczególnie trudne do zniesienia w metropolii. Prohibicja, skoro została wprowadzona, musiała mieć także swoich zwolenników. Ci, nazywani byli "suchymi" i starali się wszelkimi możliwymi sposobami ograniczyć dostęp do mającego niszczycielski wpływ na ludzi alkoholu, który tak bardzo pokochali "mokrzy". Jak pokazuje historia, średnio im się to udało.


Autorka skupia się przede wszystkim na zmianach kulturowych wynikających z prohibicji, czyli m.in. pojawieniu się pierwszych amerykańskich gangsterów. Jak pisze, większość z nich wywodziła się z mało szanowanych rodzin irlandzkich i włoskich imigrantów, wśród których przez pewien czas prym wiedli.. Żydzi. Rewolucję obyczajową oznacza także powstanie tygodnika New Yorker oraz otwarcie setek teatrów. Rozkwit architektoniczny tak samo mocno odzwierciedla amerykańskie marzenie o byciu na szczycie, szczególnie, że popularne już wtedy drapacze chmur pozwoliły firmom dosłownie wspinać się coraz wyżej.


Nie można nie wspomnieć o szacie graficznej "Nowego Jorku zbuntowanego". Już sama okładka z Fredem Astairem, niesamowicie klimatyczna, od razu przyciąga oko, a przecież i właściwa treść jest równie intrygująca. Ta barwna i wypełniona po brzegi ciekawostkami opowieść o czasach prohibicji opatrzona jest licznymi fotografiami przedstawiającymi jedne z najbardziej charakterystycznych miejsc w mieście i sławnych w tamtych czasach ludzi - polityków, aktywistów czy gangsterów, a także elity artystycznej z Francisem Scottem Fitzgeraldem na czele.


W tym miejscu czytelnikom należy się jeszcze jedno wyjaśnienie. Ten, kto nie pała wielką miłością do "Wielkiego Gatsby'ego" nie zrozumie pasji, z jaką autorka pisze o tamtych czasach. Ewa Winnicka stworzyła niemal hymn pochwalny ku czci tej fenomenalnej książki i jej autora. To właśnie on wraz z żoną Zeldą tworzyli parę pierwszych nowojorskich celebrytów tamtych czasów. W swoich powieściach pisarz opisywał rówieśników oddających się beztroskim zabawom do białego rana przy jazzowych melodiach i niezliczonych butelkach - zakazanych w tym okresie - wysokoprocentowych trunków. Sam żył podobnie intensywnie. Ba, takie życie wiódł cały Nowy Jork w latach 1919-1933.


Wielkie Jabłko zasługiwało na porządną książkę, opisującą te szalone czasy, kiedy wszystko było możliwe, a nikt nie myślał jeszcze o kacu, który miał nadejść wraz z Wielkim Kryzysem. Ewie Winnickiej udało się porwać mnie w pasjonującą podróż w przeszłość, za którą zawsze tęskniłam. "Nowy Jork zbuntowany" to w końcu nie tylko zbieranina suchych danych na temat okresu prohibicji, lecz także fascynująca opowieść o ludziach i mieście, które nigdy nie zasypia, lecz bawi się i pije. Polecam.


Recenzja z: www.book-loaf.blogspot.com

Kup książkę Nowy Jork zbuntowany

Zobacz opinie o książce Nowy Jork zbuntowany
Inne książki autora
Londyńczycy
Ewa Winnicka0
Okładka ksiązki - Londyńczycy

Między 1939 a 1947 rokiem niemal 200 tysięcy Polaków, zranionych przez wojnę i wielką politykę, zaczęło żyć na obcej wyspie. Większość tubylców nie była...

Londyńczycy
Ewa Winnicka0
Okładka ksiązki - Londyńczycy

W 2008 roku w Brixton młody włoski artysta znalazł na śmietniku trzy tysiące czarno-białych fotografii. Bez podpisów, bez dat, niewiadomego autorstwa...

Reklamy