Obietnica gwiezdnego pyłu

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2013-11-06
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788379430895
Liczba stron: 416
Dodał/a recenzje: Kasiek

Ocena: 5.63 (16 głosów)

Właściwie miałam nie wchodzić do Weltbildu. Zostało mi troszkę czasu do pociągu, na bibliotekę – za mało. Stwierdziłam, że coś zjem, bo na pustym żołądku i wracam na Zachód. Wchodzę, bach! Promocja 3za2. Błyskawicznie wypatrzyłam książki dwie, które, no fajnie… ale rozsądek tryumfował, że byłam już w Empiku, że w matrasie wytrzymałam itp.  Do czasu, aż do księgarni weszła Starsza Pani i zaczęła rozmawiać ze sprzedawczynią. Włączyłam się w rozmowę i tak „Gołębiarki” i „Obietnica Gwiezdnego pyłu” trafiły w łapki.

Czytać zaczęłam już na dworcu i targana zimnym wiatrem, ściskałam w grabiejących dłoniach książkę i po prostu nie mogłam się oderwać. Nie musiałam już jeść, ani pić. Chciałam tylko czytać. I mieć chwilę spokoju, żeby sobie popłakać. Apogeum przypadło na dziś, czas gdy siedziałam w komisji egzaminującej. Egzamin był pisemny, więc mogłam czytać popatrując. Na szczęście oddawanie prac wypadło na ten etap książki, gdy łzy płynęły mi strumieniami, a tylko odpowiednia fryzura mnie ocaliła. Niezwykła i wciągająca, wyciskająca łzy w oczy, poruszająca do głębi. Po prostu świetna książka! Nie jest ona jednak łatwa.
Elle i Matt są małżeństwem, od lat starają się o dziecko. Jednak przez to, że Elle ma chorobę autoimmunologiczną, dwa razy poroniła. Ostatnia ciąża zakończyła się urodzeniem martwego dziecka i niemalże doprowadziła do śmierci Elle. Matt też pragnie dzieci, ale bardziej kocha żonę i boi się ryzykować kolejny raz. Oboje są bardzo świadomymi, mądrymi ludźmi. Elle pracowała w NASA, była w kosmosie, teraz wykłada na miejscowym uniwersytecie. Matt jest neurochirurgiem. Znają się i kochają od dzieciństwa. Mimo przeszkód, życiowych zawirowań, znaleźli wspólną drogę. A jednak, jeden nieostrożny ruch, głupi przypadek i Ella ląduje w szpitalu z koszmarnymi obrażeniami mózgu. Matt wie, że odeszła, decyduje się aby odłączyć żonę od aparatury. Wie, że Ella tego by chciała, wielokrotnie o tym mówiła, bo jako nastolatka patrzyła jak jej matka konała w męczarniach. Matt nie ma wątpliwości, do czasu, aż okazuje się, że Elle jest w ciąży, postanawia zawalczyć o dziecko. Wszyscy mają go za faceta, który oszalał i nie chce zaakceptować odejścia żony, ale Matta znał Elle jak nikt, wie że za wszelką cenę chciałaby donosić ciąże. Niestety są osoby, które mają inne zdanie. W tym matka Matta, to ona idzie do sądu, aby walczyć o godną śmierć dla synowej. Dwa życia na szali. Bez względu na wynik będzie tragedia i łzy.
Rzadko można wierzyć opisom z okładek, zwłaszcza rekomendacją, porównującą powieść do książki poczytnych autorów. Tutaj, nie ma cienia kłamstwa. Takiej książki Jodi Picoult by się nie powstydziła. Napisałam, że nie jest to książka  łatwa, faktycznie tak jest. Nie jest to przyjemne, radosne czytadło. Ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, że czytamy bez angażowania się w akcję. Ja jak czytam od razu stawiam się w położeniu skonfliktowanego bohatera. A wczucie się w to co przeżywa Matt jest bolesne, traumatyczne. Opisana w tej książka, jest straszna, według mnie jednak nie tyle przez konflikt etyczny, ale przez stratę jakiej doznaje Matt. Bo oprócz  pozakulisowej dyskusji o życiu, jego początku i końcu oraz o tym czy człowiek ma prawo ingerować w te naturalne procesy, ta książka jest opowieścią o niesamowitej miłości. Pięknej, romantycznej, najeżonej kolcami, dawnymi ranami, zawodami i tragediami, ale jest to opowieść o dwóch połówkach, które jakby na złość wszechświatowi dążą do połączenia.  Im bardziej zagłębiamy się w książkę, tym więcej faktów znamy, autorka sprawnie posługuje się retrospekcją, oczami Matta oglądami ich wspólne życie, przeżywamy kłótnie, wzloty i upadki. Zżywamy się z bohaterami, zaczynamy traktować Elle jak byt realny i za każdym razem uświadamiamy sobie prawdę.
Wiecie co… tak na dobrą sprawę brak mi słów, żeby opisać tę książkę. Panie w Księgarni miały rację, ona wciąga i jest po prostu niesamowita. Bardzo, bardzo polecam.
A teraz idę pochłąturzyć, jutro praca, jeszcze kolęda, a dziś miałam chyba sądny dzień.

Kup książkę Obietnica gwiezdnego pyłu

Zobacz opinie o książce Obietnica gwiezdnego pyłu
Reklamy