Philippe Gratin i Maja naga

Wydawnictwo: Jacek Santorski
Data wydania: 2008
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7554-038-3
Liczba stron: 126
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 0 (0 głosów)

Ole! Philippe Gratin i Goya, Gaudi, byki, korrida...


Niektórzy ludzie zaczynają każdy dzień (a dokładnie ich dzień, czyli np. porę około południa) czymś istotnym z ich punktu widzenia. P.G. za taką właśnie rzecz uważa sprawdzenie czy wieża Eiffla wciąż stoi na swoim miejscu.

"Sprawdzał to co rano, od dnia kiedy monsieur Eclerec, hrabia Saint Honore i śmiertelny wróg P.G., pomalował żelazną konstrukcję wieży sympatycznym lakierem, który stale zmieniał kolor."

Cóż, jak się ma takich przeciwników, trudno być optymistycznie nastawionym do życia. Na szczęście każdy dzień P.G., dobrego złodzieja dzieł sztuki, zaczyna się westchnieniem głębokiej ulgi, także i ten, który właśnie nadszedł. Dzień piękny, albowiem nareszcie zaczęło się coś dziać. W madryckim muzeum Prado doszło do niezwykle zuchwałej kradzieży. Zniknęła między innymi Maja naga Francisco Goi. To, że dla wielu była to prawdziwa tragedia, nie zmieniło faktu, że dla naszego dzielnego Phillippe-a stało się źródłem radosnego podniecenia. Znowu bowiem zaczęło się dziać coś, co spokojne i nudne dni odsunęło na jakiś czas w niepamięć. Pojawiła się szansa na brawurową akcję, spektakularne odzyskanie skradzionych malowideł i poczucie dobrze spełnionego obowiązku.

Wiemy zatem w jakim kierunku udamy się tym razem z piekielnie wyrafinowanym Phillippe-em Gratinem. Do kraju korridy i gorących rytmów flamenco. Oczywiście, nie wyjedziemy - to znaczy nie wyjdziemy - poza schematy o tym kraju, ale nikt nam przecież nie obiecywał, że ta powieść to kolejny ciekawy przewodnik firmy Michelin. Będzie absurdalnie, lekko i przewiewnie. Nic nie obciąży żołądków, nic nie zaprzątnie myśli, nic nie zmusi do głębokich analiz czy zastanowienia. Zwariowani, choć sztampowi bohaterowie, piękne i nie zawsze równie mądre kobiety. Tacy jak Gerardini Atomix - fizyk atomowy, Hivano Scartezzini - człowiek nieprzewidywalny, Lam Pion - zezowata czujka chińskiego pochodzenia, Nicolao Armato - duma armii czy Lucien Luciern - wiceszef grupy, przedmiot nadziei P.G., treser szczurów, słynnych berneńczyków.

Wiemy, że logika nie będzie tu działać, w tej dziwacznej zonie swoistego poczucia humoru. Chwilami ma się wrażenie, że - co ma często miejsce w życiu - żarty najbardziej bawią ich autorów. Dobrze, że przynajmniej ich. Poczucie humoru bowiem jest niewyrafinowane, oparte o stereotypy i proste gry słowne. Ponieważ książka jest polecana osobom od 10 do 100 lat, śmiało można założyć, że najlepszą grupą docelową tej powieści (i całego cyklu) są osoby ze skraju tego przedziału: nastolatkowie i zdziecinniali staruszkowie.

Świat tu nakreślony jest trochę tak jak w kreskówce na popularnym kanale, przerysowany i nierealny, dziwaczny w trochę zbyt wielu aspektach. Zarówno charaktery białe jak śnieżna biel najlepszego i nietaniego proszku, jak i czarne jak smoła są wyjątkowo nietypowe. Trochę jak przysłowiowa złota polska jesień. Nietypowe, ale w sumie płaskie, jednoznaczne, nieskomplikowane. Jednym przypadnie to do gustu, tym bardziej wymagającym zdecydowanie nie. Bowiem przy całym udziwnieniu fabuły także humor jest zbyt prosty, zbyt namacalny i dosłowny. Jeśli chodzi o dzieci, ma to sens, dorośli (nie zdziecinniali) czytelnicy mogą poczuć się dotknięci takim traktowaniem.

"Ukraść dzieło sztuki nie jest szczególnie trudno, udało się to wielu. Prawdziwa trudność to uchować je przed Phillippe-em Gratinem."

Staram się zrozumieć tych, którym takie książki się podobają. Proste, jednowymiarowe, jednowarstwowe jak tanie chusteczki, zręcznie umykające pamięci długotrwałej. Mogę je sobie wyobrazić jako relaksującą lekturę w czasie podróży: wyłączamy się z nurtów życia, próbujemy zagłuszyć stukot kół i zapomnieć o porannym wstawaniu. Całkiem prawdopodobne, że pomogą nam w tym gorące rytmy flamenco, posapywania byków i torreadorów, a nawet tupot podnieconych strusi biorących udział w nielegalnych wyścigach.

 

Kup książkę Philippe Gratin i Maja naga

Zobacz opinie o książce Philippe Gratin i Maja naga
Reklamy