Urodzona o północy

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2014-01-15
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788372293619
Liczba stron: 368
Dodał/a recenzje: JustBooks17

Ocena: 4.38 (16 głosów)

Wyobraź sobie, że pewnego dnia całe twoje życie obraca się o 180 stopni. Właśnie co straciłeś dwie najbliższe Ci osoby a rodzice się rozwodzą... Jeden niewinny wybryk zmienia Twoje życie, bo tam dowiadujesz się, że jesteś..... 
Jak się czujesz? Jak reagujesz?
Ty ze wszystkich sił nie wierzysz w to i boisz się prawdy, która może okazać się szokująca i bolesna...
To książka o odkrywaniu samego siebie, o przeciwnościach losu i zmianach, miłości, która bywa skomplikowana -To wkraczanie w dorosłość, a przecież nikt Ci nie mówił, że będzie łatwo...

Autorka książki Christie Craig kryje się pod pseudonimem C. C. Hunter. (C.C. oznacza imię i nazwisko, natomiast "Hunter" oparte jest na jej nazwisku panieńskim - Hunt). Pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.Na swoim koncie ma już kilkanaście powieści, jednak najbardziej zasłynęła z seriiWodospady Cienia. Natomiast my w Polsce -> 15 stycznia 2014r. nareszcie doczekaliśmy się 1 tomu "Urodzona o Północy"!!
"...Zdefiniuj "wyjątkowy"

-Wszyscy czytaliśmy o stworzeniach nadnaturalnych z legend i od dziecka nas uczono, że one nie istnieją. Prawda jest taka, że istnieją. Nie wszyscy na świecie są tacy sami. A niektórzy są dużo bardziej niezwykli od innych. Niektórzy z nas się urodzili, inni się zmienili. Ale bez względu na to, jak to się stało, jesteście tutaj, ponieważ takie jest wasze przeznaczenie...."


Bohaterkę Kaylie Galen poznajemy w momencie gdy jej całe życie zaczyna się sypać i można powiedzieć, że powoli "leży w gruzach". Umiera jej babcia, którą kochała z całych sił, rzuca ją chłopak, a jej rodzice zachowują się bynajmniej dziwnie... Nie, dziwnie to za małe określenie.. Bo jaka normalna żona pali mężowi bieliznę na grillu ?! Jeszcze się rozwodzą i jakby tego było mało, tylko Kylie - ona jedna, jedyna widuje postać mężczyzny - Żołnierza. Czy to duch? Rodzicie myślą, że postradała zmysły i zapisują ją do "świrologa" - tak nazywa psychologa bohaterka. Życie jednak przygotowało dla Kylie kolejne kłopoty, co by jej nie było mało... 
Jedno wyjście na imprezę kończy się zatrzymaniem przez policję "zbuntowanych" nastolatków. Znaleziono tam narkotyki i alkohol. Dla niewinnej Kylie to jedno małe wyjście kończy się tym, że mama zwana "Królową Śniegu" wysyła ją na obóz, czy jej się to podoba czy nie. Obóz jak go nazywają - dla trudnej młodzieży do Wodospadów Cieni. Jednak rzeczywistość okazuje się inna, bo oni nie są "trudni" ale co najmniej "dziwni". I co najważniejsze: CO ONA TUTAJ ROBI? Przecież jest NORMALNA... Tak przynajmniej jej się wydaje... Do czasu...

"Nieużywane daru to marnotrawstwo."

Książka "Urodzona o północy" zachęca już czytelnika samym tytułem i niezwykle intrygującą, magiczną okładką. Przyznaję wyd. Feeria ma genialne okładki książek! Nie chcę zdradzać Wam dokładnie fabuły książki z oczywistych powodów. Lepiej czyta się jak się za dużo nie wie, bo nie będziecie mieć czegoś w rodzaju "niespodzianki".

Należy ona do gatunku paranormal romance, czyli jak sama nazwa wskazuje nic nowego, raczej schemat standardowy jak w tego typach gatunku ale czego można się spodziewać. Typowo "trójkącik", czyli dziewczyna o mieszanych uczuciach do jakiego chłopaka co czuje. Raz jej serce zdaje się "grać" dla pół-elfa o imieniu Derek,a drugi raz "traci oddech" dla tajemniczego i seksownego wilkołaka o imieniu Lucas. Jednak miłość schodzi według mnie na drugi plan, bardziej autorka skupia się na odkryciu kim naprawdę jest i jaki ma dar główna bohaterka. Na początku zauroczyły mnie obie postacie, ale z czasem czytania mogę stwierdzić, że moje serce należałoby do Lucasa - i tutaj się zgadza, że tajemniczy mężczyzna bardziej przyciąga kobietę. :P

"  - Gotowa? - rozległ się niski męski głos, a jej zrobiło się słabo. Kylie spojrzała w niebieskie oczy Lucasa. - Na co?   Wylosowałem cię - uniósł karteczkę.
" Mam migrenę. Albo pms. Atak skurczów. Właśnie dostałam ospy". Musiała coś wymyślić...""
Pojawiają się tutaj postacie nadprzyrodzone m.in wampiry, wilkołaki, wróżki, elfy itp. Jednak zaskoczyło mnie bardzo, że jest tutaj obóz dla wszystkich o nadprzyrodzonych zdolnościach i to, że starają się ze sobą zaprzyjaźnić. Pomysłowością było stworzenie, że wszystkie stworzenia są potomkami "bogów", od których mają dary i umiejętności. Na takie coś, nie natknęłam się jeszcze chyba nigdzie. Za to pluus!

Książka napisana jest bardzo prostym językiem, dzięki czemu czyta ją się w szybkim tempie. Ja przeczytałam ją w jakieś 2 dni. Na samym początku miałam dziwne wrażenie i zastanawiałam się czym się tak zachwycają, bo dla mnie nie robiła szału. Jednak później akcja przybrała inny obrót sprawy i stało się tak, ze ciekawość mnie zżerała i pchała dalej do czytania. Najmilej wspominam dialogi przy których można było się pośmiać oraz przemyślenia Kylie przed wypowiedzią jej do jakiejś osoby. Jej język w jaki się wypowiadała przykuł moją uwagę. Jednak nie mogłam znieść tego, ze w pewnym momencie zabrano wątek z Lucas -em i na końcu trochę się zawiodłam, bo zamiast dowiedzieć się o Nim to odkryła się zagadka - kim jest Żołnierz... No ale to sprawia, że z przyjemnością sięgnę po kolejną część Wodospadów Cienia. :)

   " "Czym jestem?" - Kylie wciąż słyszała to pytanie. Nie żeby sama miała ochotę takie zadać. Nie wierzyła w te głupoty.- "Nie wierzę w to".
 

Główna bohaterka z początku była dosyć zagubioną i niepewną osobą. Totalny mętlik i haos w jej głowie i ciągłe "Jestem normalna, nie należę do tych co Wy" z czasem się to zmieniło i stała się bardziej odważną postacią i wtedy jeszcze bardziej przypadła mi do gustu. Polubiłam jej współlokatorki a zarazem z czasem przyjaciółki: czarownicę Mirandę i wampirzycę Dellę, które nieustannnie miały sprzeczki, że nie dało rady się nie śmiać. To one podtrzymywały ten humor w książce.

Jednak mam kilka do niej zastrzeżeń. Miałam wrażenie, że niektóre rozdziały ale też i rozmowy są tak ułożone w dosyć chaotyczny sposób. Chodzi o to, że np. dialogi pomiędzy bohaterami nie skończyły się w danym rozdziale tylko zostały kontynuowane w następnym albo to, że była o czymś mowa i zaraz bez żadnego odstępu zaczęcie nowej myśli. Trochę mi się to zlewało gdzie nie gdzie ale na szczęście nie przywiązywałam do tego tak dużej uwagi, bo fabuła mi to w pewien sposób wynagradzała. Miałam też takie momenty, że np. konstrukcja zdań była niedopracowana, chyba korektor trochę się nie pochwalił umiejętnościami ale na szczęście było ich niewiele. Fakt opis bohaterów był starannie opisany ale jednak zabrakło mi tutaj jakiegoś opisu co do wyglądu Kylie, ale mi to w zupełności nie przeszkadzało, gdyż mogłam pozwolić mojej wyobraźni stworzyć sobie własny zarys wyglądu.


Urodzona o Północy nie jest może wybitnym dziełem, nie wnosi aż tyle nowości ale warto dać jej szanse, bo zasługuje na to. Myślę, że na wieczory te bardziej jesienne i zimowe, będzie idealna. Do tego kubek gorącej czekolady i połowa sukcesu! Nie polecam jej jednak osobom które są "przejedzone" takim gatunkiem, bo nie będziecie szczęśliwi. To bardziej dla osób, które są ulubieńcami paranormal romance i dla tych, którzy poszukują czegoś lekkiego, przyjemnego i nie oczekują zbyt wiele. Ja z chęcią oczekuję kolejnej części, bo ta książka zasiała we mnie ziarenko ciekawości i sprawiła, że polubiłam Kylie i Lucasa.
MOJA OCENA:
8/10
Recenzja na blogu: http://justbooks17.blogspot.com/

Kup książkę Urodzona o północy

Zobacz opinie o książce Urodzona o północy
Inne książki autora
Niewypowiedziana
C.C. Hunter0
Okładka ksiązki - Niewypowiedziana

Della Tsang musi stawić czoła największemu wyzwaniu swojego życia. Po znalezieniu się w elitarnej grupie zajmującej się śledzeniem zjawisk nadprzyrodzonych...

Szepty o wschodzie księżyca
C.C. Hunter0
Okładka ksiązki - Szepty o wschodzie księżyca

Kylie różni się od swoich rówieśników nawet na obozie dla nadnaturalnych istot. Widzi duchy i nie należy do żadnego gatunku za to...

Reklamy