Utrata

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2015-02-04
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7229-453-1
Liczba stron: 304
Dodał/a recenzje: Magnolia044

Ocena: 4.75 (16 głosów)

Utrata??? Wydawałoby się, że jest to jedno małe słowo, złożone z sześciu liter, niby nic wielkiego, a jednak posiada wielkie znaczenie, tak olbrzymie, że potrafi zmienić całe nasze życie w jednej chwili. Potwierdza się fakt, że w życiu pieniądze nie są najważniejsze. Na pierwszym miejscu powinniśmy stawiać na zdrowie własne oraz bliskich. Pieniądze, to rzecz nabyta, dzisiaj są jutro ich nie ma, a zdrowie mamy tylko jedno. Choroba, to słowo, które potrafi wywrócić życie do góry nogami. Kiedy stajemy przed faktem dokonanym, zdajemy sobie sprawę z upływającego życia, zaczynamy wielu rzeczy żałować, wiele razy wspominać, analizować i rozbierać na czynniki pierwsze słowa...co by było gdyby....Zaczynamy doceniać czas, którego z każdą upływającą minutą czy sekundą jest coraz mniej oraz cenimy chwile spędzone z bliskimi. Nikt z nas nie wie ile jeszcze czasu pozostało do końca naszego istnienia. Tak więc cieszmy się każdą minutą swojego życia, bo nic, ani nikt nie jest niezniszczalny.

 

(...)Chcę spędzać z nią czas, a akurat czasu brakuje mi najbardziej. To prawdziwy luksus. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wiele mają szczęścia. Wiesz, jak mnie to wkurza, kiedy słyszę, jak narzekają na różne bzdury: że lunch był niedobry albo kawa za słaba? Piłbym lurowatą kawę i jadł zepsute jedzenie do końca życia, gdybym tylko miał życie. Rozumiesz?”

 

Głównymi bohaterami książki „Utrata” są Kiersten Rowe oraz Weston Michels. Młodzi ludzie, którzy są psychicznie pokaleczeni przez życie. Kiersten straciła w wypadku rodziców, którzy utonęli w jaskini podczas nurkowania, natomiast Weston stracił brata po udanej próbie samobójczej oraz wiele lat wcześniej matkę. Oboje przez długi czas nie mogli się pozbierać po starcie bliskich.

 

Trudno jest żyć – łatwiej jest umrzeć. Zamykasz oczy i więcej ich nie otwierasz. Co w tym trudnego? Nic – tyle tylko, że cholernie trudno zostawić tych, których się kocha.”

 

Powieść rozpoczyna się w momencie, kiedy Kiersten zaczyna studia na Uniwersytecie. Poznaje Lisę, swoją współlokatorkę oraz jej kuzyna Gabe'a, z którymi, z miejsca się zaprzyjaźnia. Cała trójka jest ze sobą bardzo zżyta. Podczas rejestracji w centrum obsługi studenta Kiersten po dokonaniu formalności odchodzi od stolika i wpada na nieznajomego chłopaka. Jest nim Weston, jak się potem okazuje, to opiekun studentów pierwszego roku. Weston jest tym szczęściarzem, który posiada wszystko to, o czym inni mogą tylko marzyć: jest mądry, ma dobry wygląd, powodzenie wśród dziewcząt. Szybkie i drogie samochody. Kilka domów. Bogatego i wpływowego ojca. Jest najlepszym w tym co robi. Po prostu życie jak z bajki. Lecz bez zdrowia to wszystko się nie liczy, nie mają znaczenia pieniądze, majątek, luksus, a los lubi płatać nam różne figle. Chłopak może mieć wszystko czego zapragnie, aż nagle pewnego dnia dowiaduje się, że jest nieuleczalnie chory i tylko cud lub eksperymentalne leki mogą go ocalić. Wtedy poznaje Kiersten. Piękna dziewczyna zawróciła Westonowi w głowie od pierwszego spotkania. Ich związek rozwijał się w błyskawicznym tempie. Weston znalazł w Kiersten powód by walczyć o życie. Chciał się z nią ożenić, mieć dzieci i zestarzeć się przy jej boku. Czy będzie im dane przeżyć wspólnie życie? Czy Weston wyzdrowieje? Kogo spotka w szpitalu? Jak zareaguje Kiersten na wieść, że Weston zataił przed nią pewne fakty ze swojego życia? Jakie plotki krążyły na tema Westona?

 

(...) Już wtedy powinienem był jej powiedzieć. Wyjaśnić, że nie jestem bohaterem, którego we mnie widzi. Nie. Skrywałem przed nią potworny sekret, który czynił ze mnie czarny charakter tej opowieści. (...)”

 

Książka jest napisana mało skomplikowanym językiem. Jest przyjemna w odbiorze, ale skłania czytelnika do przemyśleń, niektóre fragmenty wyciskają łzy w takich ilościach, że spływają strumieniami po policzkach. Bohaterowie są dobrze wykreowani i wyraziście. Nurt New Adult kierowany jest dla młodzieży, ale po”Utratę” śmiało mogą też sięgnąć osoby w różnym wieku. W książce podobało mi się także to, że była zmiana narratorów. Raz widzimy świat oczami Kiersten następnym razem Westona, przez co czytelnik może spojrzeć na ich myśli pod różnym kątem i postawić się na miejscu danej osoby. Dzięki krótkim rozdziałom „Utratę” czytało się błyskawicznie - dosłownie. Historia przedstawiona w książce pokazuje, że wsparcie najbliższych osób podczas trudnych momentów w życiu i ich wiara w ciebie jest bezcenne. Uczy jak walczyć ze strachem, bólem oraz jak miłość przywraca chęć do życia i pomaga w walce o nie. Jedyne czego mogę się przyczepić, to, to, że wszystko w książce dzieje się zbyt szybko, wątek miłosny, walka z chorobą, pobyt w szpitalu itd. jak dla mnie powieść powinna mieć kolejne 200, a może nawet i 300 stron. Szczerze powiedziawszy po przeczytaniu książki miałam mieszane uczucia. Ze wszystkich stron, aż wrzało od „achów” i „ochów” na jej temat, a ja tego nie poczułam, nie to, że jestem bezduszna, bo podczas niektórych fragmentów faktycznie płakałam . Po prostu książka jest dobra...przeczytałam...odłożyłam na półkę, ale czy na dłużej zostanie w mojej pamięci? Naprawdę wątpię. Jednakże bardzo polecam do zapoznania się z „Utratą”.    

 

Kup książkę Utrata

Zobacz opinie o książce Utrata
Inne książki autora
Wstyd
Rachel van Dyken0
Okładka ksiązki - Wstyd

Lisa stara się grać wesołą, bezproblemową studentkę z college’u, za jaką ją wszyscy uważają. Ale mroczna przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć...

Reklamy