Okładka książki - Wyspa Obłąkanych

Wyspa Obłąkanych

Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2016-05-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-7776-122-9
Liczba stron: 188
Dodał/a recenzje: Anna Szczurek

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Dawid i Larisa, bohaterowie serii dla dzieci autorstwa Martina Widmarka, co rusz stają się uczestnikami niezwykłych wydarzeń. Chłopiec to rdzenny Szwed, dziewczynka zaś przyjechała do Szwecji z Sankt Petersburga, gdzie wychowana była w duchu artystycznym. Mimo różnic (nie tylko kulturowych) dzieciaki zaprzyjaźniają się ze sobą i razem przeżywają dziecięce, niestandardowe przygody, nierzadko wystawiając się na niebezpieczeństwo.

Tym razem, gdy dziewczynka postanawia kupić mamie ładny stary zegarek, na zapleczu zakładu zegarmistrzowskiego, stają się widzami spektaklu niebywałego. Oto właścicielka, Anna Kropowski,  przy użyciu lalek, potrafi zainscenizować dokładnie to, o czym myślą przebywający obok niej ludzie, nie pytając ich o to wcale.

Jako że młodzi bohaterowie niedawno natknęli się na podejrzane cmentarzysko i pomnik nieznanego im mężczyzny, ich myśli wirowały jedynie wokół niego. On nic nie wiedział na temat postaci, ona zaś usilnie pragnęła zgłębić tajemnicę Wyspy Obłąkanych i dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Planowała napisać o niej artykuł, stąd pozyskane informacje musiały być rzetelne i obszerne. Gdy razem wybrali się do znajdującego się wyspie budynku, czekała ich przykra niespodzianka, gorsza nawet niż nagrobki dziewczyn zmarłych przedwcześnie, widziane przed nim.

To, co odkryli, kazało im przypomnieć sobie starą prawdę – czasem lepiej nie wiedzieć.

Tak jak poprzednie książeczki z serii, także i ta nawiązuje do różnych dziedzin nauki tak, by pod pozorem zabawy, nieść czytelnikom również naukę. Tym razem Larisa wykazywała się znaczną wiedzą z  zakresu fizyki kwantowej, ale także psychologii, informatyki, historii oraz elementów chirurgii. Dorosłym może to wydać się nieco sztuczne, jednak dzieciakom może imponować i zachęcać ich do własnych odkryć.

Wyspa Obłąkanych to doskonały kryminał dziecięcy, idealny dla tych, którzy wcześniejsze lata spędzili z Widmarkiem i jego serią detektywistyczną, jak i dla tych, którzy autora jeszcze nie znają, ale niestraszne są im zagadki, a pociąg do wiedzy istotny i silny. 

Polecam.

Kup książkę Wyspa Obłąkanych

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Wyspa Obłąkanych

Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2017-06-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie 2017 - 52 książki,
Już sam tytuł sugeruje jakiś thriller czy dreszczowiec. I nie bez przyczyny. Kiedy Dawid i Larissa postanawiają wejść na teren byłego szpitala dla psychicznie chorych, znajdują się w bezpośrednim zagrożeniu życia. Szalony starzec, asystent doktora, usypia ich i przygotowuje do operacji... mózgu. I bardzo obrazowo opisuje samą operację: "przełożę kilka centralnych włókien nerwowych z pnia mózgu do przedniej części lewego płata, skąd sterowane jest logiczne myślenie..." Oprócz tego mamy tu zagadnienia z fizyki kwantowej, modele i strumienie cząsteczek, bieguny magnetyczne Diraca i kilka innych. A ja te książkę wygrzebałam w bibliotece na półce z bajkami i opowiadaniami typu "Martynka". Chyba jedyny morał dla dzieci to "nie wchodź do pozornie opuszczonych domów, bo może spotkać cię coś złego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2017-03-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, dla dzieci, przygoda,
Dawid i Larisa trafiają na wyspę obłąkanych. Nazwa ta pochodzi od zakładu, który się tam znajdował. Poprzez to w wyniku pewnego przedstawienia lalkowego postanawiają wrócić w to smutne miejsce, gdzie popadają w kłopoty. Tylko od nich zależy, czy uda im się nich wydostać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - hania_sr
hania_sr
Przeczytane:2016-08-01, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki,
Widmark jak zawsze pisze ciekawie i inteligentnie. Książka trzyma w napięciu i ciekawym świata nastolatkom przekazuje interesującą wiedzę. Bardzo religijnym nie polecam, bo tu zawsze króluje wiedza i dowody naukowe.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Erna
Erna
Przeczytane:2016-06-25, Ocena: 5, Przeczytałam,
Przyjaźń potrafi inspirować do wspólnych poszukiwań, a co dwie głowy, to nie jedna. Zwłaszcza, gdy rodzi się coraz więcej zagadek, często przerażających. Rozwiązania są w zasięgu ręki, ale najpierw trzeba stanąć do walki z mrocznym psychopatą… Dawid i Larisa wybierają się na spacer, aby porobić zdjęcia i porozmawiać. Zauważają stary most prowadzący na tajemniczą wysepkę, gdzie wzbroniono wstępu. Nazywa się Wyspą Obłąkanych — dlaczego? Mimo zakazu bohaterowie idą, nie zważając na konsekwencje. Odkrywają stare groby dziewcząt. Musiały tragicznie zginąć przed laty, co pokazuje ich wiek. Jaka zagadka kryje się za śmiercią nieszczęsnych nastolatek? Co Dawidowi i Larisie pokaże Anna prowadząca zakład zegarmistrzowski? A z całą sprawą ma związek zasłużony doktor, któremu nawet postawiono pomnik… Nie raz, nie dwa wspominałam, że mam ogromną słabość do książek dla dzieci. Wieki temu zaczytywałam się w powieściach Isabel Abedi, jakiś sentyment do takiej literatury nadal we mnie tkwi, więc lubię być na bieżąco z nowościami. Martin Widmark zasłynął serią o przygodach Lassego i Mai. Przeznaczono go dla młodszych maluchów, takich dopiero zaczynających zapoznawanie z radością z samodzielnego czytania. Tworząc cykl poświęcony Dawidowi i Larisie poszedł krok dalej, kierując go już do starszych czytelników. Więcej stron, bardziej zawiłe zagadki, delikatne nawiązania do dojrzewania — to takie cechy charakterystyczne, odróżniające oba pomysły. „Wyspa Obłąkanych” jest już kolejnym tomem. Warto sięgnąć po pierwszy, a najlepiej zakupić cały pakiet, bo gwarantuję, że trudno się oderwać. Jednak może się zdarzyć, że traficie na ten. Nie przejmujcie się, wszystko bez problemu można zrozumieć bez wdrażania się. Historia zaciekawiła mnie na tyle, że przyznam, iż chętnie przeczytałabym jej wersję dla dorosłych. Oryginalny pomysł, trochę wywołujący gęsią skórkę. W stylu Tima Burtona, groteska. Reżyser mógłby podjąć się ekranizacji, obstawiam kinowy hit. W trakcie lektury przed oczami przesuwały mi się gotowe sceny, a to dla mnie zawsze znak interesującej literatury. Trudno oderwać się od egzemplarza, najlepiej sobie dawkować, o czym uprzedźcie obdarowywanych! Wierzę, że sporo osób zakupi książki Widmarka w celu sprezentowania ich rodzeństwu, dzieciom czy kuzynostwu. Jeśli im potowarzyszycie, to sami się wciągnięcie, więc uważajcie! Widmark gdzieś w tle zamieścił temat pierwszego zakochania, bardziej bliższego przyjaźni, ale też chęci ciągłego przebywania z drugą osobą. Ujął to w sposób uroczy, za pomocą myśli Dawida przedstawiając spojrzenie na motyle w brzuchu, ukradkowe buziaki i troskę o ukochaną. Niewinne ujęcie sprawy przypadło mi do gustu, bo pozbawiono go przesadnej pruderyjności i po prostu zwrócono uwagę, że to nic złego mieć obok kogoś z kim czujemy się dobrze. Sama tajemnica niby jest dość łatwa w rozwiązaniu, ale do samego końca pozostaje nutka niepewności podsycana zwrotami akcji. Chętnie zajrzę do przyszłych tomów. Sądzę, iż będą coraz lepsze, jak w przypadku „Serii niefortunnych zdarzeń”, która wiodła prym jakiś czas temu. Martinowi Widmarkowi chyba serio pisanie sprawia frajdę. Czuć w tym lekkość i niewymuszenie, zabawę fabułą oraz szacunek do młodego czytelnika. Bez przesładzania, pobłażliwości. Świetna propozycja dla tych, którzy chcą sięgnąć po pierwsze „dorosłe” książki!
Link do opinii
Inne książki autora
Nelly Rapp i czarownicy z Wittenbergi
Martin Widmark0
Okładka ksiązki - Nelly Rapp i czarownicy z Wittenbergi

Co wspólnego mają spadające gwiazdy ze wzrostem liczby zwolnień lekarskich wystawianych z powodu nadmiaru stresu? Przed upiorną agentką Nelly Rapp...

Tajemnica kempingu. Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Martin Widmark0
Okładka ksiązki - Tajemnica kempingu. Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai

Lasse, Maja i Miranda, korzystając z ostatnich dni wakacji, rozbijają namiot na kempingu nad jeziorem. Panuje tu przyjemna, leniwa atmosfera. Wkrótce jednak...

Reklamy