Zaplątani

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015-03-04
Kategoria: Romans
ISBN: 9788379883462
Liczba stron: 380
Dodał/a recenzje: Magnolia044

Ocena: 4.77 (13 głosów)

Uwaga! Książka po brzegi wypełniona jest humorem. Niekontrolowane wybuchy śmiechu gwarantowane. Czytasz na własną odpowiedzialność.

 

Było jak w jednym z tych babskich filmów, którego w życiu bym nie obejrzał. Przystojny playboy poznaje bezkompromisową, wymarzoną laskę, która na zawsze wkrada się w jego serce.”

 

Ja też miałem kiedyś życie. Życie, które kochałem. Było poukładane. Zabawne. Było logiczne. Bezpieczne. Aż pewnego wieczoru weszła w nie ciemnowłosa dziewczyna i rozwaliła je w drobny mak. Teraz moje życie to chaos. W dobrym tego słowa znaczeniu. Gigantyczna i nieprzewidywalna sieć upadków i wzlotów. Frustracji i czułości. Rozdrażnienia i przyciągania. Żądzy i miłości.”

 

Drew Evans, jest to ten typ mężczyzny, który uważa, że małżeństwo nie jest ważne, a tym bardziej miłość. Jego całym życiem jest dobra zabawa, piękne i chętne kobiety, szybkie samochody oraz praca w rodzinnej firmie. Przywykł do tego, że zawsze dostaje to czego chce. Jednak wszystko się zmienia, kiedy na jego drodze pojawia się piękna, inteligentna, pewna siebie i pyskata Katherine Brooks, która nie jest nim zainteresowana ponieważ jest w stałym związku od przeszło dziesięciu lat. Poznali się w jednym z najpopularniejszych klubów w Nowym Jorku, tam też Drew został odrzucony przez Kate. Przez cały weekend myślał o tajemniczej kobiecie. Jakie było jego zaskoczenie kiedy w biurze nowo zatrudnioną pracownicą okazuje się Kate? Jednakże Drew posiada zasady, a mianowicie nie sypia z współpracownicami. Mimo to teraz ma ogromną ochotę złamać tę zasadę...

 

Jednak mam zasady – można by rzec, standardy. Jedną z nich jest zakaz bzykania w obrębie firmy. Nie sram, gdzie stoję; nie pieprzę, gdzie robię. Nie chodzi o molestowanie seksualne pracownic; tak po prostu nie postępuje się w interesach. To nieprofesjonalne.”

 

Narratorem powieści jest Drew, który opowiada czytelniczkom swoją historię z niedalekiej przeszłości. Możecie spodziewać się banału,w pierwszej kolejności romans biurowy, a następnie Drew Evans, ten zatwardziały kawaler dla, którego nie istnieją słowa miłość i związek tak po prostu zakochał się. Jakby tego było mało stracił swą ukochaną kobietę zanim tak naprawdę stali się parą. Dalej... układa misternie dopracowany plan na odzyskanie jej zaufania oraz na wspólną przyszłość.

 

Czytając książkę miałam wrażenie jakbym siedziała w kinie i oglądała komedię. Jest to specjalny przewodnik po męskim umyśle. Myśli mężczyzny są tutaj rozkładane na czynniki pierwsze. Autorka zastosowała też swego rodzaju „stop-klatkę”, przy której narrator często posługuje się słowami (lub podobnymi) „Musimy się przy tym na chwile zatrzymać. Powinnyście się nam przyjrzeć.”, a czytelniczka wyobraża sobie ten moment jakby przyglądała się zatrzymanej scenie z filmu.

 

Nie mogę obojętnie przejść obok drugoplanowej osoby jaką jest czteroletnia siostrzenica Drew – Mackenzie. Dziewczynka jest jego oczkiem w głowie, jego księżniczką i ulubienicą, dla niej zrobiłby wszystko. Czterolatka posiada swój „słoik brzydkich słów”, do którego wrzucają pieniądze ci, którzy wypowiedzą wulgaryzmy. Dziewczynka jest skutecznie „szkolona” przez wujka, który posiada dla niej nieskończoną ilość „dobrych rad” m.in.:

 

(...)Johny Fitzgerald jest głupi. Waginy za każdym razem pokonują penisy. Są dla nich jak kryptonit. Penisy są wobec nich bezbronne.”

 

Widzicie to co ja?! … Dobrze, że to tylko fikcja literacka...

 

Przejdźmy do scen łóżkowych. Biorąc pod uwagę całą objętość książki, to jest ich niewiele lecz są dosyć intensywne. Jeśli chodzi o słownictwo to jednak często są używane przekleństwa, nie da się tego nie zauważyć, jednakże całokształt lektury czyta się płynnie, oczywiście nie dzięki wulgaryzmom lecz lekkiemu stylowi autorki. Książkę właściwie można przeczytać nie odrywając się od niej.

 

Chase często używa różnorakich porównań, aby czytelniczka bardziej wyobraziła sobie punkt widzenia mężczyzny:

 

Jeśli chodzi o przeszłość kobiety, żaden facet nie chce o tym słuchać. Nie interesuje mnie, czy pieprzył was jeden facet czy setki – zatrzymajcie to dla siebie. Pozwólcie, że ujmę to w ten sposób: kiedy jesteście w restauracji i kelner przynosi wasze danie, chcecie słuchać o każdej osobie, która dotyka poszczególnych składników jedzenia, zanim włożycie je sobie do ust?”

 

Uwielbiam wszystkie postacie nawet drugoplanowe. Wszyscy skradli moje serce. Są bardzo barwni i doskonale wykreowani. Czy historia jest przewidywalna? Dla większości osób raczej tak, ale mnie to nie przeszkadzało żeby spędzić miłe chwile wraz z bohaterami „Zaplątanych”. Jest to lektura lekka, zabawna i przyjemna w odbiorze. Niesamowicie się przy niej rozluźniłam. Otrzymałam taką dawkę humoru jakiego w publikacjach nie dostałam od dłuższego czasu.

 

W tej pozycji znajdziecie zabawne dialogi, czasami błyskotliwe innym razem wzruszające i chwytające za serce. Każdy kto lubi komedie romantyczne powinien zagłębić się w tej lekturze. Jest to doskonała pozycja na poprawę samopoczucia.

 

„Zaplątani” to pierwszy tom serii „Tangled”, można już nabyć drugą część pt. „Zakręceni”, a niebawem zostanie wydana kolejna „Zniewoleni”. Widzicie dla mnie Wydawnictwo Filia jest jednym z tych wydawnictw gdzie ich książki nie zawodzą, a przynajmniej jak dotąd nie zawiodłam się. Po ich książki mogę sięgać „w ciemno”. Ogromnie się cieszę, że mogłam przeczytać tę publikację. Książka trafia na listę moich ulubionych. Niebawem sięgam po kolejny tom. Polecam.

 

Kup książkę Zaplątani

Zobacz opinie o książce Zaplątani
Inne książki autora
The Legal Briefs (Tom 3). Ułaskawienie
Emma Chase0
Okładka ksiązki - The Legal Briefs (Tom 3). Ułaskawienie

Gdy Brent Mason patrzy na Kennedy Randolph, nie widzi już zawstydzonej, słodkiej sąsiadki, z którą się wychowywał. Z kolei kiedy ona patrzy na Brenta...

Unieważnienie
Emma Chase0
Okładka ksiązki - Unieważnienie

Waszyngtoński obrońca Stanton Shaw jest dumy, ambitny, zadaje błyskotliwe pytania i zasypuje wszystkich niepodważalnymi argumentami. Nieprzypadkowo nazywany...

Reklamy