Recenzja książki: Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Recenzuje: Damian Kopeć

Łowca androidów

Powieść Blade Runner, podobnie jak większość twórczości Philipa K. Dicka, jest pomysłowa, inspirująca, zaskakująca, niebanalna. To wizja przyszłości, świata w którym człowiek staje przed nowymi wyzwaniami i starymi problamami, obleczonymi w nowe szaty. Przed pytaniem o to, co sprawia, że jest człowiekiem, o to, co może uczynić, by przetrwać. Wizje Dicka nie są optymistyczne, choć jest w nich zawsze iskra nadziei. Tak jest i z Blade Runnerem.

Na zrujnowanej przez wojnę nuklearną Ziemi pozostali nieliczni. Ci, którzy nie chcieli uciekać w Kosmos, którym nie dano prawa do emigracji poza Ziemię lub dla których zdewastowany świat jest sposobem na życie. Ludzi w zniszczonych miastach jest niewielu. Wśród nich są osoby takie jak John Isidore, biologicznie niepożądany, stanowiący zagrożenie dla dziedziczności rasy, czyli specjal. Również tacy jak policjanci pilnujący porządku, jak łowca Rick Deckard. Są też biznesmeni, potrafiący prawie ze wszystkiego i w każdych warunkach czerpać zyski. Właściciele korporacji, sprzedawcy dóbr wszelakich. Mamy zatem Ziemię z wszechobecnym radioaktywnym pyłem, mamy też wzmianki o Marsie, na którego wyemigrowała znaczna część ludzkości, wspierana w walce o przetrwanie na nieprzyjaznej planecie przez nowoczesne androidy. Dick nie opisuje wszystkiego, wielu rzeczy można się tylko domyślać. Dostajemy raczej luźne obrazy niż jeden film.

Łowca nagród Rick Deckard ściga androidy, nielegalnie zbiegłe na Ziemię. Wyglądające jak ludzie, potrafiące przystosowywać się do rzeczywistości, odgrywać role pozwalające im wtopić się w otoczenie. A jednocześnie posiadające pewne defekty, wciąż umożliwiające ich wykrycie. Dla Ricka motywem napędowym jest pieniądz. To za niego, za nagrody, planuje kupić sobie żywe zwierzę – marzenie wielu pozostających na pozbawionej większości życia Ziemi. Najpierw jednak musi odszukać i zlikwidować androidy sterowane nowoczesną, zaawansowaną sztuczną inteligencją. Poradzić sobie z czymś więcej niż szybka, odporna i pozbawiona skrupułów maszyna.

Blade Runner to klaustrofobiczny klimat, atmosfera niepewności, zagubienia, uzależnienia od rozwiązań technicznych, które nie potrafią zaspokoić ludzkich potrzeb i marzeń. To świadomość kruchości życia w dosyć nierzeczywistym świecie. Niewiele tu zwyczajnego ciepła czy zrozumienia nawet w kontaktach z bliskimi, dominuje stan depresji, uzależnienia od nowoczesnych form propagandy, brak poczucia sensu istnienia. By jakoś przetrwać, trzeba raczej szukać codziennie sensu przeżycia kolejnego dnia.

Deckard zaczyna dostrzegać przewrotność losu. On, który likwiduje humanoidalne maszyny, androidy, widzi w nich elementy ludzkie. Zarazem jednak dostrzega to, co naśladujące człowieka inteligentne roboty różni od niego. Co jest zatem ważne: inteligencja, zdolności, umiejętność przeżywania emocji, uczuć? Empatia? Co czyni nas ludźmi?

Powieść nie zestarzała się, mimo upływu lat. Ciągle ma w sobie potencjał zawartej w niej wizji. Może rzeczywiście jest w tym jakiś pierwiastek szaleństwa autora, choć trzeba przyznać, że Philip K. Dick ma bardzo dobry warsztat i świetne pomysły. Tylko chwilami akcja nieznacznie zwalnia lub lektura staje się uciążliwa. Wątek merceryzmu jest chwilami jak senna zmora, niejasny, męczący, intrygujący. Blade Runner stał się inspiracją dla kultowych filmów. Jednak to właśnie pierwowzór, czyli książka, ma w sobie większą moc, głębię, siłę oddziaływania.

Tagi: Fantastyka naukowa (science fiction)

Kup książkę Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?
Inne książki autora
Przypomnimy to panu hurtowo
Philip K. Dick0
Okładka ksiązki - Przypomnimy to panu hurtowo

Marzeniem protagonisty Douglasa Quaila jest wizyta na Marsie. Jednak jako słabo opłacany pracownik nie jest on w stanie zebrać odpowiedniej sumy pieniędzy...

KANT Sp. z o.o.
Philip K. Dick0
Okładka ksiązki - KANT Sp. z o.o.

,,KANT Sp. z o.o." [...] jest opowieścią o władzy, jaką daje technologia, i sposobie, w jaki ta władza ją wykorzystuje dla swoich celów. - z przedmowy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy