Recenzja książki: Magdalena Samozwaniec. 91 wspomnień o pierwszej damie polskiej satyry

Recenzuje: Danuta Awolusi

Magdalena Samozwaniec była niezwykłą kobietą. Błyskotliwą, dowcipną, serdeczną, ale czasem także złośliwą i bezlitosną w żartach. Jedni ją uwielbiali, inni mieli do niej sporo zastrzeżeń. Książka Magdalena Samozwaniec. 91 wspomnień o pierwszej damie polskiej satyry pozwala nam poznać ją lepiej i zapamiętać. Z kolejnych relacji wyłania się portret kobiety pełnej temperamentu i sprzeczności.

recenzja Magdalena Samozwaniec. 91 wspomnień o pierwszej damie polskiej satyry

Ta pięknie wydana publikacja korzysta z dwóch wcześniejszych książek: O Magdalenie Samozwaniec. Wspomnienia Gracjany Miller-Zielińskiej z 1979 roku oraz Córki Kossaka Rafała Podrazy z 2012 roku. Dochodzą do tego prywatne listy, fotografie rodzinne i materiały wcześniej niepublikowane. Wspomnienia pochodzą z różnych stron. Wypowiadają się między innymi bliscy, przyjaciele, ludzie literatury oraz osoby związane z teatrem i estradą. W ten sposób dostajemy złożony i barwny obraz Magdaleny, jakiego brakowało.

Jej ojcem był Wojciech Kossak, dziadkiem Juliusz Kossak. Brat Jerzy również malował, a siostra, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to znana wszystkim poetka. Magdalena Samozwaniec również miała własny dorobek artystyczny, między innymi książki Na ustach grzechu oraz Marię i Magdalenę. Artystkę cechowało nie tylko złośliwe i cięte pióro, ale też temperament, poczucie humoru i umiejętność skupiania na sobie uwagi. Powiedziałabym, że to kobieta-petarda. To także objawiało się w jej twórczości.

Wiele wspomnień w tej książce to urywki, wydarzenia, spotkania, anegdoty. Każdy tekst opowiada o Magdalenie nieco inaczej. Opisywana jest jako kobieta zdolna, temperamentna, czasem szalona i nieprzewidywalna. Trzeba ją nazwać osobowością, na każdym polu życia. Przykuwała uwagę, była barwnym ptakiem. A jednocześnie obracała się w kręgu ludzi zwyczajnych i niezwyczajnych, więc opowieść o niej to właściwie podsumowanie epoki.

W latach trzydziestych XX wieku Magdalena Samozwaniec opowiadała się za prawem kobiet do samodzielności w życiu prywatnym i w sprawach finansowych. Sama zainteresowana… grywała w pokera i ruletkę, a rodzinne kosztowności zdarzało jej się oddawać pod zastaw. Takie właśnie było z niej ziółko.

Moją uwagę zwróciła także jej siostra, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Magdalena przez lata troszczyła się o pamięć o poetce i jej twórczości, podobnie jak o artystyczny dorobek Kossaków. Ciekawie czyta się anegdoty o dwóch tak wybitnych osobowościach.

To kompendium jest prawdziwą kopalnią materiałów. W książce znalazł się odnaleziony maszynopis Gracjany Miller-Zielińskiej, a kontakt Rafała Podrazy z jej rodziną otworzył dostęp do prywatnego archiwum, przechowywanego przez ponad pół wieku. Do tomu trafiły też listy Magdaleny Samozwaniec i fotografie z rodzinnych zbiorów.

Magdalena Samozwaniec. 91 wspomnień o pierwszej damie polskiej satyry to opowieść o kobietach, o sztuce, o Polsce, o rodzinie i historii. Ale przede wszystkim to rozmowa o kimś, kto na zawsze pozostanie w sercach. Kolejne wspomnienia dostarczą czytelnikowi niemało wzruszeń i przemyśleń. Przypomnicie sobie również barwne postacie polskiej kultury, bo w książce pojawiły się teksty m.in. Jarosława Iwaszkiewicza i Jana Brzechwy. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo unikalne zestawienie. Polecam!

Tagi: biografia wspomnienia

Kup książkę Magdalena Samozwaniec. 91 wspomnień o pierwszej damie polskiej satyry

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Magdalena Samozwaniec. 91 wspomnień o pierwszej damie polskiej satyry
Książka
Reklamy