Ania - wiersz

Autor: Symforian
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Ania szesnaście lat wtedy miała. Wstała wcześnie rano i do szkoły się szykowała. Wyszła z domu którym piekłem zwała. Gdy była w drodze do szkoły tak sobie gdybała… Co by było gdyby mnie tu nie było… ? Bym się nie męczyła, nie trudziła. Bym w tym ciągłym strachu nie żyła. Co by było gdybym kimś innym była… ? W innej rodzinie żyła, szczęściem się cieszyła. Gdybała tak jeszcze minut parę… Gdy do szkoły doszła miała oczy mokre całe. Minęło lekcji parę… Ania wyszła do łazienki i nie wróciła. Koleżanka  poszła sprawdzić co się stała ? Nie żyła… ! Ręce miała zakrwawione całe. Od nadgarstka, aż po przedramię. Żyły podcięte miała. Od lekarz zero szans na przeżycie dostała. Znaleźli list który napisała… Matka Ani sytuacją poinformowana. Kilka dni i nocy płakała. Aż w końcu wzięła list, otworzyła i czytała… „ Nie przepraszam ! Bo nie mam za co ! A tobie mamo i tato… Dziękuje za miłość otrzymywaną platonicznie. Chcę abyście wiedzieli, że w moim życiu nie było pięknie ! Nie było ślicznie ! A na tym świecie nie wytrzymywałam już psychicznie ! Wzięłam żyletki i zatańczyłam ostatni taniec w swym życiu. Chciałam wam o nim opowiedzieć… Ale wy nie chcieliście słuchać… Wiem, że te ostatnie słowa z tej kartki do końca swego życia zapamiętacie. Oświadczam wszystkim, że nie dziękuje swojej mamie i swemu tacie !!! ” Matka po przeczytaniu listu się załamała… Smutki topiła w kieliszkach wódki od wieczora do rana. Żyć nie chciała. Na dno jak Titanic się staczała. Aż w końcu przyszedł pogrzeb córki… Na który iść nie chciała. Była tam cała szkoła… Która koleżankę żegnała. Po ceremonii wszyscy się rozeszli, tylko matka Ani została. Stała nad jej grobem… Przepraszała i płakała. 

 

 

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Symforian
Użytkownik - Symforian

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-04-17 21:35:56