Bełkot wariata (idealisty) - wiersz

Autor: Shanti
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Zycie płata figle
nawet najbardziej zatwardziałym
sercom
Świeci w oczy
komuś w ciemnych gustownych
okularach
Gasi papierosa
eleganckiej damie tym razem
bez łasiczki
Zmienia światła
na zielone kiedy dobiegasz
w pośpiechu
do biało-czarnego wyznacznika
„tam byłem.
tam pędzę.”
kiedy wskazujesz palcem
wciąż przed siebie

Unieś dłoń w kierunku nieba
„tam będę”
chciałoby powiedzieć serce dziecka
nieskażone jeszcze naszym brudnym
„myśleniem”
Bezmyśleniem zbyt mocno
Przeintelektualizowanym
Przeanalizowanym
Przekalkulowanym
Na zysk. sławę. seks. pieniądze.
korzyści. odurzenie.
Odurzenie pociągającym smrodem dzisiejszej
„rozwiniętej” „cywilizacji”
Cywilizacji aspołeczeństwa!
(powinniśmy umrzeć młodo
po przedawkowaniu zmysłów)

Wskażmy chociaż palcem
na ziemię pod stopami
zmęczonymi paplaniną dróg
które miast iść równolegle
krzyżują się
Zamiast iść ramię w ramię
serce w serce
dłoń w dłoń
dusza w duszę
Spotykamy się jedynie na skrzyżowaniach.
Czasem sypiamy tam w prowizorycznych namiotach
niepewności. fascynacji. zmysłów.
przyzwyczajeń. osądów.
Jakież to wygodne!
Wystarczy, że z mroku nocy wyłoni się
demon znudzenia
ludzie jak mrówki w mrowisku z kijem
rozpierzchają się
jednak nie ratują tego, co najcenniejsze
W drogę! Drogi!
Różne!
Zamiast łączyć ścieżki
dzieli się je i tworzy coraz nowe,
coraz węższe, coraz cięższe do przejścia
Czasem przystaje się na skrzyżowaniu
kolejnym i kolejnym
Zbierając doświadczenia
pozbawione wniosków

Chcę być jak naiwne jeszcze dziecko
obok Ciebie mieć swoje niebo
I iść ramię w ramię
dusza w duszę
serce w serce
Kochać pomimo wszystko.
Kochać po prostu.
Nie za coś. Nigdy nie po coś.

 

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Shanti
U�ytkownik - Shanti

O sobie samym: Maybe suicide... Who knows?
Ostatnio widziany: 2015-08-11 14:20:13