Bezgranica samotności - wiersz

Autor: NocnySkorpion
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Woda skaliste brzegi otula
Pieniącą się otchłanią.
W szeleszczącej ciszy
Krzyk mew przeraża.
W dole dal wysoka.
W górze wiatr szepczący
Mlecznej dziewczynie
Drogę podpowiada.
Serce za cicho bijące,
By usłyszeć je mógł
Konwój dusz straconych.
Kłosy traw śpiewające
Gwieździste pieśni
Na bladym odbiciu
Nieba w źrenicach
Kaleka determinacja.

Płochliwy krzyk bezsilności.
Szybki krok. Mocny. Urwany.
Furkot czerwieni.
Świst obojętnego powietrza.
Złote włosy tańczące z ciszą.
W bezgranicy złączone powieki.

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
NocnySkorpion
Użytkownik - NocnySkorpion

O sobie samym: Nie, marzycielką nie jestem. Może jedynie roześmianą nastolatką próbującą odnaleźć siebie. Śnię, gdy mam ochotę i zapamiętuję tylko dobre rzeczy, by mieć co pamiętać. Życie traktuje, jak coś, co zostało mi raz dane i nikt mi tego nie odbierze. A gdy żyje się myślą, że zawsze możesz wrócić na ziemię, to żyje się weselej.
Ostatnio widziany: 2018-04-03 14:58:58