Brudna prawda - wiersz

Autor: zuziazu
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Syn z nierządnicy ,wulgarnym męskim przyrodzeniem będąc

Chciał udowodnić jak pada niedaleko jabłko od drzewa swojego

Ze smukłym zakończeniem pleców gdzieś na boku

Spokojnie dążył do upadku stanu małżeńskiego

 

Piękne noce z kochanką ,lecz poranki szpetne

bo u boku małżonki każdy dzień go nudził

Znosił niewygody gotowego jadła

i wypranych gaci -by niegorszyć ludzi .

 

Kształtny przedmiot rozkoszy pożądanie budził

I wymagania miewał. Ba! I muchy w nosie

Chciałby w zamian schronienie i balię w ogrodzie

Dyżurnego płatnika , by do sklepów chodził.

 

I w pozycjach niekształtnych układać się w łożu

Rzeczy sprośne nad wyraz, pisać się nie godzi.

A pana niestety czasem łupie w krzyżu

Czasem nie potrafi jak chciałby, dogodzić

 

I katary miewa i wiatry niegodne,

Ciepłe kapcie lubi , gotowe kąpiele.

Ale sza! Bo dla Panny nienaganny ogier

klata w przód ,poślad spięty -Panna wie niewiele.

 

Tutaj przerwa,

 

Bo czyż żona zdradzana -mężczyzny niegodna

Czyż nie zauważyła wyczynów waćpana

który ją zaniedbał bo wiecznie zmęczony

Z pracy nie powraca ,baluje do rana?

 

Czy czasu nie miała, między sprzątaniami,

by zadbać o siebie ,oddać dzieci niani?

By przy strawie w garach -mężu rozpustnemu

Dać rozkosz w sypialni i hołubić jemu?

 

Nikt z was nie pomyśli ,że obrotna żona

Znudzona kłamstwami ,dziećmi objuczona

Pomiędzy garami , pracą i sprzątaniem,

Wiedziała o wszystkim i grała przed draniem.

 

Jakaż ona biedna , gruba ,nieszczęśliwa

I ,że jakiś remont w domu by się przydał,

Że dzieciom nowe buty,bluzki ,kurtki ,spodnie,

Że nowym samochodem jechać by wygodniej

 

Że już się starzeje ,zmarszczek więcej coraz,

I brzuch i fałdka wisi -narzekała ona

A on wymykał się z domu...

Aby już nie słuchać, jak mu do ucha codziennie nadaje starucha

 

Ale gdy tylko drzwi zamkął ,ona po kolacji

Sięgała w internetach cennych informacji.

Jakie modne ubrania,i jaka bielizna

co w koronkach zakryje gdy szpetna golizna.

 

Potem szybciuteńko poszukała w sieci

O łóżkowych trikach ,co lubią faceci.

I tak przyswoiła wielką ilość wiedzy

która niepotrzebna gdy się w domu siedzi.

 

Poszukała czata tam znalazła pana

-który u niej czasem zostaje do rana,

aby jej przypomniał rozkoszy tajniki

bo się długo namietnie nie kochała z nikim

 

Jest dla niego damą , kochanką , marzeniem

w pełni wartościowym w kobiecie spełnieniem

On ją relaksuje ,kocha i odpręża

I pozwala zapomnieć o kochance męża

 

Morał? Kobietom- niepotrzebny wcale

Zaś Panom ostrzeżenie zostawię zuchwale :

Niech Wam się nie wydaje ,że jesteśmy ślepe.

Bo udawać od wieków potrafimy lepiej...

I czasem kochanie ,celowo nie patrzę...

A Ty chodząc na boki ,zostaniesz rogaczem

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
zuziazu
Użytkownik - zuziazu

O sobie samym: Kobieta...
Ostatnio widziany: 2020-09-03 14:02:48