bunt - wiersz

Autor: zibi16
Czy podobał Ci się ten wiersz? 3

bunt

ten  bunt

oh   jeez  bend

w podrygach   sklerozy

która  nie  boli

 

ten pląs

poluzowany krawat  jak  wąż

miast   syczeć

 poprawia  spocony  uśmiech

bo  przecież   nogi

 

dwie   suche  krzywule

w takt   klarnetu

i kontrabasu

chcą    dobiec   do  mety

by przybić   piątkę   dyregentowi

 

ostatnia   szansa

załapać   się  na  oklaski

wciąż  tykających zegarów

 i różowych pamiętników  z   młodości

bunt

 

bunt

jeez  bend

by  nie płakać

nad

zmarnowanym  życiem

 

dziewczyno  chłopcze

 garbaty  los

dzwonnik Quasimodo

wspina   się  na  wieżę kościoła

przypomnieć   wam

 

bunt

ten bunt

oh jeez  bend

dla  żywych

na   balu  manekinów

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
zibi16
U�ytkownik - zibi16

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2019-08-24 22:13:07