Centrum Handlowe - wiersz

Autor: 22200116Zp
Czy podobał Ci się ten wiersz? 4

Żyję w swoim własnym

Centrum Handlowym

Pieniądz nie gra w moim przypadku

Absolutnie żadnej roli

 

Empik to mija biblioteczka

Imax jest kinem domowym

Zamiast do garderoby idę do

H&M-u

Sypiam w Ikei lub w

Agata Meble

W zależności od nastroju

W McDonaldzie jadam obiady

Z rodziną

Której nie mam

 

Ci, co celowo pomogli mi

Dostać się na ten świat

Przestali być rodzicami

Jeszcze zanim na dobre

Zaczęli

To Oni uczynili

Ze mnie

Osobę, Którą Kocha Się Za To Co Posiada

A Nienawidzi Skrycie Za To

Że Istnieje

 

Siedzę czasem

Na najwyższym piętrze parkingu

Gdzie otoczenie wydaje się

Śmiesznie Małe

I patrzę

Na dzieciaki

Które w wakacje dorabiają do

Pensji rodziców

Dla których świętem jest wyjście do kina

A ciuchy z second-handu to najnowszy krzyk

Mody

Które wracają do domu i odgrzewają obiad z

Weekendu

I zazdroszczę

I mieszam uczucia jak

Koktajl owocowy

Rozpacz/zawiść/niechęć/lęk

A potem nagle pragnę być

Jak oni

 

Prostuję dumnie plecy

Gotowa na

Zmianę

Łapię wiatr

Lekko cuchnący

Spalinami

Biorę głęboki oddech

I idę

Wracam

Do Centrum Handlowego

[sic!]

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
22200116Zp
Użytkownik - 22200116Zp

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-06-21 00:08:40