Cisza - wiersz

Autor: Ryksza
Czy podobał Ci się ten wiersz? 2

Siedzisz w podomce na naszej nowej kanapie

Czarne słuchawki włożyłaś do uszu

Siedzę obok, do rozmowy się nie kwapię

Ty też w moją stronę nie wykonasz ruchu

 

Wpatrzona jesteś w swojego smartphona

Ja stukam palcami w laptopa klawisze

Oddalenie narasta, bliskość kona

To nie gwarne mieszkanie, raczej zacisze

 

Nie obchodzi cię jaki miałem dzień

W sumie ja także mam twój w nosie

Kaloryfery na maksa, a chłód wre

Nic tu nie da otulenie kocem

 

Mamy wciąż wspólny kredyt

I kilka mebli kupionych w Ikei

Nie nadchodzi widmo biedy

Lecz pieniądz uczuć nie sklei

 

Chodzimy wszędzie razem

Na palcu masz nawet pierścionek

Bo chciałem zarezerwować bazę

Na zawsze wziąć cię na moją stronę

 

Teraz najbardziej boję się tej ciszy

Która wręcz rezonuje między nami

Pozostaje tylko nasz czas liczyć

Który przepływa pomiędzy palcami

 

Kiedyś byliśmy nierozerwalnym splotem

Mocno związanym, jak żeglarski węzeł

Było tu i teraz, nie później, nie potem

Teraz wszystko pożarte...

...za jednym kęsem.

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
Ryksza
Użytkownik - Ryksza

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-12-11 13:16:33