coda - wiersz

Autor: Sosna
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 w zupełnie innej  osiadłam ziemi
 pachnącej drewnem naftową lampą  
 poroża wielkie zdobiły ściany
 zdziczałe  wino między oknami

 pamiętam

 znajomą mowę z lekkim zaśpiewem
 poezję wiosny spacer przed siebie
 przylaszczki  lśniące jasnym błękitem
 pierwsze poziomki   w leśnej  polanie


 jak  Artemida z płochliwą łanią
 przemierzasz lasy zwierzyny tropem
 maluję z tobą światła wieczorne
 zwyczajnym pędzlem miękkim obłokiem

 nie powiedziałaś nic  o gorgonach
 gaszących wzrokiem siłę płomieni
 zmęczona drogą odchodzisz w ciemność

  legendo - źródło pragnienia

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Sosna
Użytkownik - Sosna

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2020-09-14 23:13:59