Codzienność - wiersz

Autor: rymierz
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 

Poranek spływa powoli ospale
małymi dawkami
światła
wbija się w żyłę miasta
ktoś idzie szybkim krokiem
kobieta ulicę
zamiata na przystanku
długie
cienkie
nogi
podkasana małolata wydyma
usta żuje gumę
za drzewem chłopak się
onanizuje
z ciszy wypełza monotonny
dźwięk samochodu
odzywa się
dzwon na wieży kościoła
podkasanej nogi
rozchylają się i wydłużają
błyska goły pępek
kolczyk złoty
coraz szybciej rytmicznie chłopak
za drzewem
tryska życiem do nieba


 

 

 

z tomiku: Na początku były góry. Progres, Pieszyce 2012

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
rymierz
Użytkownik - rymierz

O sobie samym: Niech o mnie mówią moje wiersze, w nich są prawdy najszczersze...
Ostatnio widziany: 2019-04-07 21:23:13