Cudze dłonie - wiersz

Autor: konik17ful
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Jak grom niepojętą mocą cudze dłonie  szarpią mym umysłem, rujnują zabójczym oddechem... próbuje wrócić, konam... sypie głowę popiołem  spalonych marzeń zdzieram skórę,  by urodzić się na nowo a oczy niezdolne  widzą dziwne rzeczy, śpiące statki umarłych płyną w moją stronę, walczę o życie powoli tracąc zmysły, nadal czuję sercem jeszcze żywym, osaczona z każdej strony tłumem czarnych aniołów chowam się za firanką.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
konik17ful
Użytkownik - konik17ful

O sobie samym: Zwyczajna inność buduje moją nadzwyczajność.
Ostatnio widziany: 2018-04-23 22:41:08