Czerwony próg, Czerwona granica, Czerwony margines - wiersz

Autor: krasu
Czy podobał Ci się ten wiersz? 2

Chodźmy dziś pomalować na czerwono miasto 

Nie myślmy o czerwonym piórze belfra świszczącym 

Sączy się rubinowe wino zlizane z ust karminowych

Języczkiem wiśniowym zamiast obsuszenia serwetką

 

Zapala się czerwone światło

Przed przejściem na drugą stronę

Do domu z cegły czerwonej

Tam już w skrzynce na listy czeka

Czerwona kartka z pentagramem przekleństwa

 

Kradzione pocałunki w rozgorączkowanym

Świetle czerwonej lampy nastawionej by

Przypiekać serca i wysuszać oczy na 

Krwawe żyłki rachitycznego szkieletu

Szkarłatne paznokcie wspinają się

Po poręczy z cynobrowej skóry by zamnknąć drzwi

 

Na policzkach wykwitł 

Pąs spocony pokrył karmazynowe szramy

Po szmince amarantowej 

Oddech staje się niespokojny 

Włosy rudopłomienne spadające pożarem

Gasną tak nagle jak nagle wybuchły

Gdy bordowy świt zakrywa je przed swym nieszczęsnym krasnym bratem

 

 

 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
krasu
Użytkownik - krasu

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2018-01-13 21:26:28