Czterdzieści i cztery - wiersz

Autor: centka3
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Na Nowym Świecie mała istota

W czerwonym płaszczu samotna sierota

Długie, blond loki i uśmiech na twarzy

Nie ma pojęcia co zaraz się zdarzy

Głośny krzyk i warkot silnika

Pojawia się niepokój, uśmiech znika

Z wozu wyskoczyli żołnierze

Ludzi szarpią jak dzikie zwierze

Kto ma siłę, kto opór stawia zaciekły

Zaraz zielony bije jak wściekły

Dziewczynkę chwycili i na pakę wsadzili

A tam, wszyscy na głos się modlili

Dokąd jedzie? Co ją tam czeka?

Czy będzie bezpieczna? Czy droga daleka?


Czasu minęło niewiele

To samo auto pędzi przez knieje

Najkrótszą drogą do lasu najbliższego

Chcąc pozbyć się balastu ciążącego

Niedaleko trzech dębów zadanie wykonał

Szybko odjechał, inaczej by skonał


Za sobą zostawił ubrań górę całą

Na wierzchu czerwony płaszczyk

On pamięta dziewczynkę małą

I ona w usypanym leży kopczyku

Na nim tablica i pędy białego bzu

Złote litery na wieczność wyryte:

“ZBIOROWA MOGIŁA OFIAR OBOZU”

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
centka3
Użytkownik - centka3

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-05-20 11:14:28