Do kumpla w barze - wiersz

Autor: zibi16
Czy podobał Ci się ten wiersz? 1

A pamiętasz

mój kumplu

gdyśmy razem zobaczyli

śnięte ryby na  plaży

wyrzucone przez fale?

 

Tak mi się wydaje,

że wtedy zrozumieliśmy

jak kruche są marzenia,

a przecież

worki nasze spakowane

drżały na myśl o włóczędze.

 

Gdyby nie te ryby śnięte

patrzące nam w oczy

zimnym światłem,

podróż tak wymarzona

mogła być nam dana.

 

Coś w nas otworzyło się

kto wie

czy to nie była obudzona śmierć

która dotąd w nas drzemała,

czy tak po prostu

zrozumieliśmy

że podróż tkwi w nas,

 

bo wróciliśmy do siebie

a potem w barze przy piwie milczeliśmy,

i siedzimy tak już wieczność

na skrawku ziemi

zapatrzeni w horyzont.

 

Mój kumplu

a pamiętasz gdyśmy wierzyli

że świat czeka na nas?

A to świat do nas przyszedł

wyrzucając  na plażę

śnięte ryby.

 

Przyszedł do nas

światłem odbitym w łuskach ryb,

połyskując tajemniczo na grzbietach fal,

zastygłym zdziwieniem

ukrytym przed dziećmi

bielmem na oczach ryb.

 

Odtąd już wiedzieliśmy

że gdziekolwiek byśmy nie poszli

będziemy tylko rybami

płynącymi w cieniu tankowca.

 

Tu gdzie jesteśmy

wiatr goni chmury

słońce puszcza do nas oko

a deszcz ujeżdża grzbiety fal,

 

i nie męczymy świata

pytaniami.

 

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
zibi16
Użytkownik - zibi16

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2020-01-17 14:39:34