Dylemat - wiersz

Autor: rpepes
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Sam pośród ścian zimnych jak lód,

Pęka ten gmach, z zewnątrz ten chłód.

Drętwieją palce, przechodzi dreszcz,

Orzeźwia mój umysł zielony wieszcz.


Tragedię odgrywa lalek w mej głowie tysiące,

Kto za linami stoi, no kto?

Kręci się w koło, spektakle męczące,

Steruje życiem, dobro czy zło?

 

W tłumie rozgrzanym kotle nieustannie tli,

Dymem duszącym niewątpliwie mdli.

Przepływa krew, zanika ból,

Znieczula mnie ten płynny twór.


Kreuję nowe przedstawienie, ekscytujący bal,

Ja sam autorem dzieła tego.

Wypełnię martwym ciałem po brzegi sal,

A może udawać dobrego?


Ni zimna, ni ciepła – jedynie neutralność,

W pewnych sferach zapewne naturalność.

Odwieczny dylemat sporów tematem,

Być tym co karmi, czy też może katem?

 

 

 

Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
rpepes
Użytkownik - rpepes

O sobie samym: Piszę dla relaksu i poukładania myśli.
Ostatnio widziany: 2019-10-13 23:37:46