dzień jak igraszka - kocię - wiersz

Autor: rafalhyla
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

refleksja przemyślenie pod zdjęcia żołnierzy z wojen światowych

a szczególnie pod to, karmiących kotki

 

 

 

 

 

W okopach kotek, kocię tak maleńkie, że myśli matką jego jestem, Bogiem, powiem po prostu życie ci zawdzięczę, odwdzięczę ojcu. Pogoda czysta, rzekłbym przeto śmiało, że śmiać, wariować - jak nam tu przystało - ale naparstkiem nakarmię cię zaledwie - co? jeszcze mało? My tu na froncie - a kim jestem, powiem - nie tym, nie tamtym, zwykłym jestem sobie, czy granatowym, czy tym miłosiernym - no jestem sobie. Agata pewnie już z tym zegarmistrzem zapowiedź daje, światła purpurowe - a ja z tym światłem, co masz, Boże, w sobie, z tym małym kotkiem. Kim jest zegarmistrz, imię jego cztery, i brylantyny, szmaragdowe grodzie, wiją się wiją w Ogrodzie serpentyny - no bo jest człowiek. Więc tu już tylko zwierz ten przymknie oczka, gdzie go posadzę, gdy Cię, druhu, bracie - zmierzę, solidnie dodam soli z chlebem - i ty, kamracie...

Chmury odeszły, wolność jaka czysta, i te chłopaki idą tak ze śpiewem, Kim jest zegarmistrz?, wdowa ojcowizna, i widzę siebie. Namierzam cel swój - kotkiem tym się bawić, na sztorc posadzić miłość moję bliską, tyś mi wzajemną, o jak dobrze, miło - chwilą najczystszą.

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
rafalhyla
Użytkownik - rafalhyla

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-11-22 13:43:46