egzystencja - wiersz

Autor: KorienKwidzinski
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

ocieram się skórą o latarniany brud zbieram siłę wokół nadgarstków żądam od chodnika by obcych stóp się zrzekł garnitury przyszyte do pleców żywych biurowców palą mnie w oczy ich język szuka po kieszeniach martwej komórki - wiernej kochanki bez narządów i powiek na jednej płytce spędziłem popołudnie i lekko już zesztywniały oparłem się o rozczarowanie w ciągłej erekcji przyjaciel rozjaśnia mi spodnie na udach i pośladkach samotny sączę szampana pośrodku miejskiej zbrodni modląc się do białej pani o wyrok dla nich szybki i dla mnie wygodny

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
KorienKwidzinski
Użytkownik - KorienKwidzinski

O sobie samym: po prostu zjedz mnie z patelni i oddaj matce nad ranem
Ostatnio widziany: 2009-08-10 12:40:20