Familia - wiersz

Autor: Sosna
Czy podobał Ci się ten wiersz? 2

to szeroko otwarte ramiona i lęk
przed pustką, kiedy dzień siwą
nicią pozaciera ślady.

 Miłość także poznaję po strachu.
Nawet teraz, gdy zrywam soczyste
owoce, przypomina, że słodycz
nie służy do wyrażania chłodu.

Wiem.Trzeba odejść,
skoro ręce się rozwiązały, a rozmowy
jak zbędne okruchy osiadają na twarzy.

Poza nami barwy zieleni,
ale jeszcze dźwięczą imiona

- rzeka Heraklita nie zamyka granic

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Sosna
U�ytkownik - Sosna

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-08-22 16:22:02