Intymny pamiętnik nastolatki cz.13 - wiersz

Autor: EdwardSkwarcan
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Dzisiaj w puszczy jesteśmy i robimy grzaniec,

dziewczyny z chłopakami marzą tutaj spanie,

bo zmysły są rozgrzane do nieprzytomności

i ciało niczym żagiew pieszczot sobie rości.

Korzystam z piersi niczym polowego łóżka,

rozczesuje mi loczki cierpliwa poduszka,

oczy mu błyszczą ogniem jak żywa pochodnia,

lecz nie wiem, czy z miłości, czy od tego ognia.

 

Zachcianki kręcą w głowie, trunek zrobił swoje,

noc i ten zapach lasu z przytulnością objęć

usypia mnie cudownie, masując palcami,

sennie wzdycham w ramionach czułych jak aksamit.

Amor w leśnych paprociach dziewczyny rozbiera,

każda miła w czułościach i dla chłopców szczera.

Wychowawca hamuje zapędy miłosne,

głośno krzycząc: – Młodzieży, macie czas na wiosnę!

 

 

Umiliło się w lesie, towarzystwo spało,

profesor musiał budzić naszą zgraję całą.

Mnie też ponaglał, mówiąc: – Poskarżę mamusi,

że w lesie korzystałaś z intymnej poduszki.

Chichotałam wesoło po trunku zbyt szczera:

– Kiedy kładę się w lesie, to się nie rozbieram.

Wnet całe towarzystwo zaspane troszeczkę

pędziło autokarem, chwaląc tę wycieczkę.

Wszyscy szybko zasnęli po tylu wrażeniach,

dzisiaj nikt nie rozrabiał, miał sny jak z kamienia.

Moje były niegrzeczne, lecz zdradzić nie mogę,

ponieważ zbyt intymne – i ruszamy w drogę.

 

 

Właśnie zwiedzamy starą basztę w Kazimierzu,

znów schody, więc oparcie na moim rycerzu,

na górze się rozciąga piękna panorama,

wpadam w zachwyt, bo jestem nią oczarowana.

 

 

Czupryny drzew i lśniące czapy domów w słońcu

przysiadły po horyzont, a tam, hen, na końcu

niebo zeszło się witać ze ziemią w uścisku –

jak czuli kochankowie przytuleni blisko.

Wszędzie króluje złoto w oazach zieleni,

w oddali długa wstęga cudownie się mieni –

to Wisła się przeciska przez ogrodów stada,

jestem zauroczona, wzrokiem tonąc w sadach,

gdzie burząc drzew czupryny barw paletę niesie,

by złotą jesień witać, kolorowy wrzesień.

Rozrzuca jej rubiny, sypie złotem hojnie,

zrywa liście i ścieli, by daleko ponieść.

 

 

Czas dla mnie nagle zamarł i stanął na chwilę,

w tej beztroski Edenie fruwają motyle,

a wszystkim jeszcze słońce wszechobecne włada...

Przez zachwyt zapomniałam, gdzie w raju mój Adam.

Widzę, że smutny stoi, więc ku sobie wołam –

podziałało jak magnes, znów mina wesoła.

 

Przyklejam się do niego i łaszę jak kotka,

bo wybranek nie lubi nawet krótkich rozstań,

oczy spuszcza nieśmiało, wtulam się z rozkoszą,

jak wygodna poduszka ramiona mnie niosą.

Facet musi pracować, non stop mieć zajęcie,

wiecznie trzeba uwodzić miłosnym zaklęciem.

Będzie niczym baranek, już nieraz sprawdziłam –

w oczach dziewczyny drzemie niespożyta siła

i chociaż sama jestem pod jego urokiem,

potrafiłam ujarzmić tych błękitów topiel.

 

Patrząc tkliwie przez ramię, włosami łaskoczę,

płoną w jesiennym słońcu szafiry urocze.

– Dobry chłopak – nieśmiało głaszczę go po twarzy,

nawet nie przypuszczałam, że taki się zdarzy.

Dokarmia czekoladą, słodko patrząc – pycha

i adoruje, tuląc z czułym szeptem wzdychań.

Pytam: – A będziesz w życiu seksy i cierpliwy?

Chichocze mi do ucha: – Figi nie pokrzywy.

Śmieję się, że niejeden w miłości się sparzył.

On rezolutnie: – Z tobą mogę się usmażyć.

– Mamy patelnię – mówię – popatrz, jakie słońce,

nie wiem, czy twe uczucia będą tak gorące.

W fotel z ramion się wtulam, chwaląc, że milusi,

by zatrzymać chłopaka, zawsze trzeba kusić.

Marzy mi się na wieczność jego miłość posiąść,

lubię, jak mnie rozbraja swoją nieśmiałością.

 

Razem hen odpływamy jak okręt swobodni,

szczęśliwi nie słyszymy, co mówi przewodnik.

Lubię błękitne oczy we mnie zapatrzone,

są niczym niebo w sercu i ich urok chłonę.

Chociaż nie wypowiada słowa magicznego,

wystarczy pocałunek – sama lgnę do niego.

Uwielbiam czuć na szyi ten gorący oddech,

nie żyjemy wycieczką, tylko własnym miodem.

cdn.

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
EdwardSkwarcan
Użytkownik - EdwardSkwarcan

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-04-29 22:46:58