Intymny pamiętnik nastolatki cz.14 - wiersz

Autor: EdwardSkwarcan
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Do szkoły się ubieram, wciąż jeszcze zaspana,

przygląda się ciekawie zatroskana mama,

pytając podejrzliwie: – Może to gorączka?

Pocąc się, we śnie gadasz o jakichś obrączkach.

Bardzo mnie zaskoczyła, jestem purpurowa,

swe zmieszanie tuszując, głowę w dłonie chowam.

– Ty coś ukrywasz – mówi, więc robię się blada,

stoję jak oskarżona i cisza zapada.

 

 

Próbuję coś powiedzieć, ale słyszę: – Zamilcz.

Tak to wysłać dziewczynę razem z chłopakami,

gdy rzeczywiście trzeba iść do jubilera,

niech no tata się dowie, to się nie pozbierasz.

Zaciągniesz delikwenta do ołtarza siłą,

dziecko musi mieć ojca, bo się nie prosiło.

Dobrze że Oli przybiegł i mnie uratował,

streścił mamie wycieczkę i już zachwycona.

Nieźle on na nią działa, bo patrzy inaczej

i nie mówi, że córka gdzieś się tam łajdaczy.

Kanapki mu zrobiła, przesadzając deczko.

– Oli, wolisz ze serem, czy raczej z szyneczką?

 

 

Zerkam drogą, ten chłopak ma chyba coś w sobie,

znienacka prowokując, dla żartu to robię.

Na ramieniu układam zalotnie blond pióra,

przymilnie w oczy patrząc, w milczeniu przytulam

z cichym szeptem: – W niedzielę mógłbyś zajrzeć do mnie,

obie z mamą lubimy twój widok ogromnie.

Może znowu rodzice gdzieś pilnie wyjadą,

więc zostaniemy sami, będziesz mógł przygarnąć,

kiedy nocą pieszczochy pilnować zostaniesz.

Ja chichoczę, on z trudem ukrywa zmieszanie.

– Milutka była w twoich ramionach opieka,

myślę, że i tym razem nie będę narzekać.

Ostatnio w przesadzaniu jestem niemożliwa,

przepraszam wzrokiem, widząc, że mocno przeżywa.

 

Zadrwił: – Wiesz, Iga, pomysł chodzi mi po głowie.

Zarejestruję firmę „seksy pogotowie”,

usługi dla gorących romantycznych panien,

gdy same spać nie mogą – nocne przytulanie.

Myślę, że biznes dobrze prosperował będzie,

przeurocze blondynki tuląc w pierwszym rzędzie...

Poczęstowałam pięścią. – Będziesz jeszcze prosił!

On: – Mogę, jeśli zechcesz, na rękach cię nosić.

Powiedziałam mu: – Możesz już od dzisiaj zacząć.

Uniósł – i świetny ubaw miała moja klasa.

 

Żartowałam, że wniesie, nie dawałam wiary.

Chwycił i zaniósł, mówiąc: – Chciała na wagary.

Skąd wziął tyle odwagi, gdy ja się rumienię?

Publiczność się zaśmiewa, my z Olim na scenie.

Powtórzyłam pamiętny pierwszy pocałunek,

nie był specjalnie chętny, jednak mi nie uciekł.

 

Dodałam: – Zawsze możesz nosić mnie na rękach,

bo musisz dojść do wprawy, zanim będziesz klękał.

Nauka czyni mistrza, po ćwiczeniach wielu

nie upuścisz nad progiem na naszym weselu.

Chociaż był trochę w, ogniu strawił moje żarty.

Zakpił: – Na noc przedślubną jestem dziś otwarty,

bo nuży mnie czekanie na błogosławieństwo,

więc koniecznie powinnaś przetestować męskość.

Zaśmiałam się: – Namawiasz do grzechu publicznie,

lecz odwaga nie zawsze z cnotą w parze idzie,

bo bywa, że ta pierwsza zbyt śmiałych zawiedzie.

Pośpiech zbędny, bo jeszcze ze wstydem uciekniesz.

Ostudziłam go trochę, spłonął przy dziewczynach,

nadrabiał miną, mówiąc: – Iga, nie wytrzymam.

Ślub możemy już dzisiaj, dyrektor za świadka,

bo chciałbym cię zobaczyć w samych tylko klapkach.

Widzę, że się wyrobił nieśmiały mądrala,

więc chwytam brzeg sukienki po szalony zamiar.

– Powinno ci wystarczyć. – Uchyliłam kiecki.

– Zerknij i zapamiętaj czerwone majteczki,

na resztę musisz czekać, żeby śnić po nocach,

będzie cierpiał cierpliwie, marząc grzeczny chłopak.

Śmiałam się, że tęsknota jest miłości kluczem,

na pocieszenie dałam przy klasie całusek.

 

 

Kończyłam teatr, mówiąc: – Masz zbyt dużo werwy

i chciałbyś zaraz wszystko wszędzie i bez przerwy,

a najlepiej w zaciszu damskiej ubikacji,

więc od dziś na obrączki kasę zbierać zacznij.

Zrobimy to normalnie, chcesz teraz zbyt wiele,

koniec już ze słodyczą – całujesz w kościele.

Musiałam, bo nie może chłopak za nos wodzić,

kryłam też nasze tabu to intymne z Olim.

Publiczność biła brawo, bo górą kobieta,

ciekawe, czy tę czerwień dobrze zapamięta?

cdn.

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
EdwardSkwarcan
Użytkownik - EdwardSkwarcan

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-04-29 22:46:58