Karmazynowy szept - wiersz

Autor: Smok
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Powrócisz cieniem, co z nut spłynął ciszą,

Rozkosznym tchnieniem odległej dziś nirwany,

Kojącą maścią, nie prześwietloną kliszą,

Obuta ciałem i wzrokiem rozkochanym.

 

Żyjąc kamieniem, myślą, ptakiem

Wśród porzuconych róż wstążki cynicznym metrem;

W noc roziskrzoną niebem – wilkołakiem

Nabrzmiałych ust karmazynowym szeptem

 

Najpopularniejsze wiersze

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
Smok
Użytkownik - Smok

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-01-29 18:39:21