Ketling - wiersz

Autor: rafalhyla
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Na moje serce, przyjaźń rzeczą słabą, jeśli porywam dar tego korabia, którym na drugi brzeg chcesz tak śmiało płynąć... Nic w nim w istocie. Serca mogą minąć, ty... Brniesz w tym złocie.

Dość. Byłem dziki. Odjadę, zapomnij.  Tylko garść, gdy za rękę mnię chwytasz, złota garść. Wspomnień. Wspomnę jeszcze - daleko, tam się zimy miną, przybędziesz - kłusak ten może zmęczony - i miną.

Dość, dość o tem. Będziesz, ja to wiem na pewno, szczęśliwy - gorzki złota płomień, a to szczęśliwą przyczyną... Ja nim płonę.

Dość, o tem... Nic już potem.

I dość. Dość.

Puch ze Szkotem. A kiedy ci przyniosą, podadzą ten list - Bierz szkwał i rycz! Nic potem.

Nic potem.

Przyjdę, pamiętam, jeszcze przecież nie ginę, lecz dość, tę przenajjasną, tę najokrutną przyczynę, i dość, dość o tem. Rozmawiasz ze złotem.

Rozmawiasz...

Jeśli jeszcze czytasz mnię, ja już estetą, daleko pojazd wiezie i kobietom... mówię dość. Dość przeto. Dość. Jak veto.

Ale jeśli zapomnieć nie chcesz - byłem bratem ci, nie poetą. Ty... chcesz... Nic przeto, tedy odejdźmy, każde w swoję stronę. Nie. Nie chcesz. Już po mnie.

Kobietą...

 

Tedy dość. Poetom.

I na pożegnanie mówię Vale, Żegnaj. Kochałem Cię. Tak i przeto.

Żegnaj. echo.

...W mej osobie.

 

Veto.

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
rafalhyla
Użytkownik - rafalhyla

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2017-10-16 16:10:07