"KIBO..." - wiersz

Autor: zebra_k
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

.

jednoosobowym tłumem _osobnych pojedynką
jak iluzją odrębnych istnień siecią powiązanych
zależności bytem obojętnym obcego oddechu
zgiełkiem hałasu wśród szemrania zakłuceń
kotarą piękna _prawdy przesłosną _zjawiskiem
tłoku szumem _naleciałością kłamstw _tamą
natur co broni się virusem _lawin ostatnim
ogniwem istnienia trucicielem mas - krótką
korzyścią w pogoni za cieniem uciekających lat
zwisem zarzenowania _konsternacji mieszanką
zagubień _rozbiciem zespolonych warstw ai
biedą humanoidalnej beznadzieji _uśmiechem
nieśmiertelnym bo ze sztucznej inteligencji
pułapką starzejących się ciał na groteskach
ubywającego życia _banałem _błachostką
roztrzęsioną lichwą _porażką planu i zamieżeń
upadku udręką _nastroszonym jażmem nerwów
dygotaniem dusz - linią prostą schyłku _dołem
na meandrach tonących susz _ kruszywem
piachu _kamieni stertą _piramidą gruzu jak
chrustu promenadą _paliwem kopalnych ogniw
wreszcie ucieczką _biadoleniem _kręceniem łzy
w oku czerwonym - finalnie - nieruchomym
minerałem martwej grudy - węgiel kochający
hojnie epokowym ciepłem oto jej serce wrzątku
pulsujące kilimandżaro.wylew wytrysku.wulkan
("KIBO" 5.V.2021 ZeBrA_k)

.

Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
zebra_k
Użytkownik - zebra_k

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-06-04 15:52:00