Kiedy czas pożegnania - wiersz

Autor: stary
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

<!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:841.9pt 595.3pt; mso-page-orientation:landscape; margin:70.9pt 70.9pt 70.9pt 70.9pt; mso-header-margin:35.45pt; mso-footer-margin:35.45pt; mso-columns:2 even 35.45pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->

Opisując zjawiska,

zależności niejasne,

w filozofii zakwitasz

- słów dostatek jest zawsze.

 

Lecz dla uczuć mych własnych

niczym otchłań wysysa

każde – dzieciak wyśmiany,

co ból żartem przykrywa.

 

Tak też tu nad Zalewem,

gdzie wspomnienia z pół wieku

nowych myśli zarzewiem…

- ja dryfuję ku brzegu.

 

Chociaż twarze czas zmienił,

pamięć też już nie taka,

myśmy znowu znaleźli

coś, co czasy przekracza.

 

Gdzieś na górze wesele,

obok wolność ktoś żegnał,

taniec związał przestrzenie

co błysk flesza potwierdza.

 

Kiedy czas pożegnania,

mrok ukrywa łez kilka,

uścisk słowo przesłania,

w sercu ucisk nie mija.

 

Cóż, że dzisiaj też mogę

jeszcze słyszeć te głosy,

lecz tej pustki nie zmogę,

która później mnie złoży.

 

Cóż, że marzeń spełnienie

wyższe niźli w „Przedwiośniu”.

Losów ludzkich nie zmienię,

czas nie znosi przestojów.

 

Więc przemierzam gdzieś łęgi

wstęgą Warty przepięte

i te słoneczne kręgi

w rapsodii wiatru… śmieszne…

 

2009-07-05


Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
O autorze
stary
Użytkownik - stary

O sobie samym: Jestem emerytem piszącym wiersze, zajmuję się rozważaniami filozoficznymi, pasjonuje mnie nauka w zakresie kosmologii, biologii i technologii informatycznej.
Ostatnio widziany: 2010-10-11 20:24:47