Klepsydra - wiersz

Autor: justyna39
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

Klepsydra 

 

Patrząc na ścianę 

Widzę zegar co niespokojnie tyka

I ukradkiem niczym młoda dziewczyna

Co z ukochanym się spotyka

 

Zegar jest bardzo wiekowy 

I nie pierwszej młodości

Tak tajemniczy jak budynek zabytkowy 

Popadający w ruinę 

 

Jego wskazówki już rdza atakuje 

Jedna po drugiej już się psuje 

Sam zegar do snu się szykuje 

Gdyż pragnie w końcu odpoczać 

 

Nie dane zegarowi było zaznać spokoju

Dziecioł uparcie nie chciał się schować 

Drewniany zegar pełen był niepokoju 

I z lękiem spoglądał przez okno

 

Dzięcioł nieustannie przeraźlwie stukał 

Gdzie tylko się dało

Nagle ktoś do drzwi zapukał 

I dzięcioł szybko się schował 

 

Staruszka weszła do domu 

Tak samo wiekowa jak zegar

Cichym krokiem po kryjomu 

By nie przeszkadzać nikomu

 

Położyła się na kanapie 

I szybko zasnęła

Po czym pomknęła 

Niczym palec na mapie 

Snem spokojnym i wiecznym 

 

 

Inne wiersze tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.