Kolejne duszne lato - wiersz

Autor: ZiKo
Czy podobał Ci się ten wiersz? 0

 

przyszedłem na świat w bezdechu
nie wiem nawet czy próbowałem
rozluźnić stryczek pępowiny możliwe
że ten pierwszy mocny chwyt za gardło
miał mi pokazać że nigdy nie będzie
ani pięknie ani łatwo bo i czasy ciężkie

trzeba było się dusić w kolejkach
po paszport czy po czarne sznurowadła
tylko w więzieniu można się bez nich obejść
więc siedziałem więzień systemu w klasie
z szafą-więzieniem dla Jezusów ze ściany
i wcale nie było mi łatwiej kiedy uciekłem

od gryzącego zapachu spalin na wieś
gdzie jakiś facet wieszał się na jabłonce
i traktora nie zgasił tak bardzo się spieszył
a gdy ojciec leżał pod tlenem miałem nadzieję
że mnie wreszcie zrozumie ale tego nie wiem
bo nic nie mówił tylko poruszał ustami jak ryba

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

O autorze
ZiKo
Użytkownik - ZiKo

O sobie samym: Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem
Ostatnio widziany: 2018-04-19 12:13:35